REKLAMA
BLACK FRIDAY W BANKACH

Na przebodźcowaniu da się zarobić. Kursy, apki i wyjazdy dla zmęczonych światem

Katarzyna Wiązowska2025-10-10 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2025-10-10 06:00

Nieustannie wyskakujące powiadomienia na telefonie, migające komunikatory w komputerze, spotkania online i mnóstwo zadań do wykonania „na wczoraj” – w takiej codzienności łatwo o przebodźcowanie. To powoduje, że coraz więcej osób doświadcza zmęczenia psychicznego, trudności z koncentracją i wrażenia, że „głowa się przegrzewa”. Okazuje się, że również na tym można zarobić.

Na przebodźcowaniu da się zarobić. Kursy, apki i wyjazdy dla zmęczonych światem
Na przebodźcowaniu da się zarobić. Kursy, apki i wyjazdy dla zmęczonych światem
fot. Nicoleta Ionescu / / Shutterstock

W świecie ciągłych powiadomień, spotkań online i pracy zdalnej łatwo o przebodźcowanie. To nie tylko problem zdrowotny, ale także ekonomiczny - przemęczony pracownik jest mniej produktywny i częściej podejmuje błędne decyzje. Spada też koncentracja, rośnie poziom stresu, a praca umysłowa staje się coraz trudniejsza. Według badań Microsoftu przeciętny czas skupienia uwagi skrócił się z 12 sekund w 2000 roku do zaledwie 8 sekund obecnie.

Za dużo bodźców, za mało spokoju

Jak twierdzi Filip Turowski, psycholog i trener mindfulness, żyjemy dziś w bezprecedensowych czasach, gdy liczba bodźców i informacji, które do nas docierają, znacznie przekracza ludzkie możliwości poznawcze.

– Nasze mózgi nie są stworzone do tak wszechogarniającego przebodźcowania. Gdy mierzymy się ze zbyt dużą liczbą informacji albo stresem, nasz organizm jest w stanie chronicznego przeciążenia. To prosta droga do załamania systemu i nadwyrężenia zdrowia.  Dziś potrzebujemy już nawet nie odskoczni, ale pilnej pomocy dla przeciążonego układu nerwowego – mówi Bankier.pl Filip Turowski.

Potwierdza to dr Malwina Puchalska-Kamińska, psycholożka z Uniwersytetu SWPS w Sopocie.

– Jesteśmy dziś permanentnie przebodźcowani i funkcjonujemy w trybie ciągłego działania, co wpływa nie tylko na jakość naszej pracy, ale też na życie prywatne – mówi Bankier.pl dr Malwina Puchalska-Kamińska. – Dlatego ważne jest rozwijanie codziennej umiejętności panowania nad chaosem, na przykład poprzez świadome odkładanie telefonu i ograniczanie bodźców, które stale domagają się naszej uwagi. Cenne są też wszelkie inicjatywy, które pomagają nam się zatrzymać i wyciszyć.

Przydatne kursy i poradniki

O tym, jak bardzo są one potrzebne wiedzą organizatorzy m.in. kursów jogi, medytacji czy mindfulness, których pojawia się na rynku coraz więcej i zyskują coraz więcej zwolenników poszukujących wyciszenia.

– Prowadzone przeze mnie kursy, poradniki i prelekcje, dotyczące zwiększania dobrostanu oraz obniżania poziomu stresu, cieszą się coraz większą popularnością. To pokazuje, że ostatnio więcej uwagi poświęcamy swojemu zdrowiu psychicznemu – uważa Filip Turowski.

Zarówno stacjonarnie, jak i online dostępne są liczne kursy, m.in. Mindfulness Based Stress Reduction (MBSR) czy krótsze warsztaty uważności w pracy. Ich ceny wahają się od około 400 zł za pakiet mini e-kursów zawierający e-booki + medytacje online po blisko 5 tys. zł za 40-godzinny Certyfikowany Kurs Mindfulness. Ich cena zależy zwykle od liczby godzin szkolenia, poziomu zaawansowania oraz formy prowadzenia - stacjonarnej lub online, grupowej bądź indywidualnej.

Potrzebne całkowite odłączenie od sieci

Sposobem na przebodźcowanie są też wyjazdy w miejsca, gdzie nie ma ani wi-fi, ani tłumu turystów. Okazuje się, że w ostatnich latach jest to trend zyskujący coraz większe powodzenie.

– Od czasu pandemii mamy absolutny szał na wyjazdy blisko, w naturę, do niewielkich obiektów poza gwarem turystycznym i dużymi hotelami – mówi Bankier.pl Aleksandra

Klonowska-Szałek założycielka platformy Slowhop, oferującej wyjazdy w spokojne miejsca. – W sezonie notujemy 1,3 mln wizyt. Jeśli wziąć pod uwagę, że jesteśmy portalem niszowym, proponującym wyłącznie ten rodzaj turystyki, to jest to zaskakująca liczba. Aktualnie widzimy też odrodzenie trendu cyfrowego detoksu. Mamy pytania o miejsca, w których w ogóle nie ma dostępu do internetu. Co więcej, pojawiają się skargi, jeśli gospodarz obiecywał brak internetu, a on jednak był. Wśród naszych zestawień wrześniowych, najbardziej klikało się to pt. „Top 10 noclegów, w których odpoczniesz od ekranów”  

Jak twierdzi przedstawicielka platformy Slowhop obecnie najpopularniejsze są małe domki umiejscowione w lesie, wśród pól, daleko od siedzib ludzkich, które posiadają saunę lub balię i mają panoramiczny widok na przyrodę.

Takich miejsc poszukują szczególnie mieszkańcy powyżej 30. roku życia, z dużych miast – mówi Aleksandra Klonowska-Szałek – Rozmawiałam ostatnio ze znajomą, która prowadzi kursy szycia. Powiedziała, że kiedyś przychodzili na nie ludzie, którzy chcieli po prostu nauczyć się szyć. Teraz są to osoby, które chcą odpocząć, robiąc przy okazji coś ręcznie.

Modna ucieczka do klasztoru

W ostatnim czasie rosnącą popularnością cieszą się też wyjazdy w miejsca odosobnienia np. do klasztorów, które organizują takie kilkudniowe pobyty dla osób świeckich szukających ciszy i refleksji. Można z nich skorzystać m.in. w Opactwie Benedyktynów w Tyńcu koło Krakowa, Klasztorze Kamedułów na Wigrach na Suwalszczyźnie, w pomorskim Opactwie Benedyktynek w Żarnowcu czy Klasztorze Sióstr Karmelitanek w Czernej w Małopolsce.

Podczas takiego wypoczynku uczestnicy żyją według rytmu klasztoru – mają czas na modlitwę, lekturę czy spacer, ale też prowadzone są dla nich specjalne zajęcia z rozwoju osobistego i redukujące stres. Zwykle nie ma tam internetu ani telewizji, ograniczone jest też korzystanie z telefonu. Koszt takiego 3 lub 4-dniowego pobytu zaczyna się od 350 zł plus koszty noclegu i wyżywienia.

„Antysylwester” dla zestresowanych

Z myślą o osobach przebodźcowanych Opactwo Benedyktynów z Tyńca postanowiło nawet organizować u siebie wyjazdy sylwestrowe, pozwalające na spędzenie tego czasu w wyjątkowym spokoju.

– W 2008 roku postanowiliśmy na przekór zwyczajowi hucznej zabawy zaproponować spędzenie tego szczególnego dnia w atmosferze ciszy i wewnętrznego skupienia - jednym słowem, zrobić „Antysylwestra”. Zostało to wyjątkowo dobrze przyjęte i wiele osób zdecydowało się na taką formę powitania Nowego Roku. W 2009 roku już wszystkie pokoje były zajęte, podobnie w kolejnych latach – napisali zakonnicy na swojej stronie internetowej.

Program „Antysylwestra” obejmuje m.in. konferencje głoszone przez braci Benedyktynów, modlitwę z mnichami i osobistą, wysłuchanie koncertu granego na tynieckich organach oraz spacery po malowniczej okolicy. Uczestnictwo w tym wydarzeniu kosztuje 400 zł plus opłatę za pobyt.

Apka dobra na wyciszenie

W zniwelowaniu przebodźcowania, paradoksalnie pomocna może być też technologia, wspierająca odzyskiwanie równowagi. W ostatnim czasie na rynku rośnie liczba aplikacji wspierających uważność, koncentrację i cyfrowy detoks. Programy takie jak „Headspace”, „Calm” czy „Insight Timer” oferują krótkie medytacje, ćwiczenia oddechowe i dźwięki natury, które pomagają się wyciszyć w przerwie między spotkaniami. Z kolei narzędzia typu „Forest” czy „Freedom” blokują rozpraszające powiadomienia i pozwalają wejść w stan skupienia podczas pracy.

Natomiast dla osób, które chcą zyskać większą kontrolę nad swoim czasem spędzanym online, przydatne mogą się okazać systemowe funkcje Digital Wellbeing (Android) lub Screen Time (iOS). Pokazują one, ile czasu tak naprawdę spędzamy przed ekranem i pozwalają ustawić określone limity. Dzięki temu smartfon może stać się nie źródłem stresu, lecz narzędziem świadomej regeneracji.

Ceny popularnych aplikacji mindfulness oraz blokujących rozproszenie zaczynają się od kilkunastu złotych miesięcznie po nawet 350 zł w subskrypcji rocznej, jednak ich podstawowych funkcji często można też używać bezpłatnie.

Nie wszystko naraz

Według Filipa Turowskiego istnieje dziś bardzo szeroki wachlarz rozwiązań wspierających przebodźcowany układ nerwowy - od poradników, kursów, aplikacje po wyjazdy wspierające indywidualny dobrostan. Dobrym pomysłem może być też współpraca ze specjalistą.

– W tej mnogości można się czasem nawet pogubić, dlatego warto pamiętać o najważniejszym aspekcie: wybierajmy takie działania, które faktycznie odpowiadają na nasze potrzeby i są dopasowane do naszego stylu życia, a co za tym idzie - ilości wolnego czasu. Rozwiązania wspierające wyciszenie przebodźcowanego umysłu, jeśli są stworzone przez profesjonalistów i rzetelnie przygotowane, pomagają aktywować część układu nerwowego odpowiedzialną za odprężenie, wyciszenie i regenerację. Regularnie stosowane, mogą przynieść realne korzyści – podsumowuje Filip Turowski.

Źródło:
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy
Załóż konto osobiste w apce Moje ING i zgarnij do 600 zł w promocjach od ING
Załóż konto osobiste w apce Moje ING i zgarnij do 600 zł w promocjach od ING

Komentarze (2)

dodaj komentarz
tomitomi
napisałem komentarz - ukradli !
... to jak mam się odnieść do tej projekcji założeń i przemyśleń autora , do tego artykułu ?? co ?
stosowanie senzury , stanowi o strachu i przerażeniu redakcji , na odmienność zdania !
... po co się poniżacie ??
opiniotwórczość straciliście parę lat temu , ... teraz tylko krzywa
napisałem komentarz - ukradli !
... to jak mam się odnieść do tej projekcji założeń i przemyśleń autora , do tego artykułu ?? co ?
stosowanie senzury , stanowi o strachu i przerażeniu redakcji , na odmienność zdania !
... po co się poniżacie ??
opiniotwórczość straciliście parę lat temu , ... teraz tylko krzywa upadowa , do zera !

Powiązane: Zdrowie psychiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki