2010-07-30 08:56 Źródło: Internet Securities Businesswire
Na GPW spodziewane słabsze otwarcie w piątek
Wydarzeniem czwartku nie były ani cotygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy, ani dobre wyniki potentata sektora paliwowego - Exxon Mobil, który odnotował w II kwartale ponad 90% wzrost zysku r/r. Po zamknięciu notowań na warszawskim parkiecie, na nowojorskiej giełdzie obserwowaliśmy pogorszenie nastrojów, wywołane wypowiedzią członka FED Jamesa Bullarda. Bullard stwierdził, że istnieje duże prawdopodobieństwo popadnięcia gospodarki USA w deflację podobną do tej, która przez prawie dwie dekady trapi Japonię. Nerwowo zareagowały zarówno indeks amerykańskich blue chipów – Dow Jones Industrial Average (spadek o 0,29%), jak i indeksy szerokiego rynku. S&P 500 stracił 0,42%, a Nasdaq Composite zamknął się o 0,57% poniżej poziomu otwarcia.
Sygnał płynący zza oceanu potwierdzają spadki na rynkach azjatyckich, gdzie japoński Nikkei 225 stracił 1,23% oraz otwarcie poniżej poziomu z końca wczorajszej sesji kontraktów na niemiecki DAX. Wzrostom w tym tygodniu nie sprzyja również sytuacja techniczna. Warszawski parkiet nie może wybić się ponad poziomy 2500-2515 dla kontraktów na WIG20. Kluczowe dla przebiegu dzisiejszej sesji, jak i dla nastrojów na przyszły tydzień będą dane o amerykańskim PKB za drugi kwartał. (ISB/X-Trade)
Jacek Mielcarek


Dodaj komentarz