NBP: rekordowy udział gotówki na rynku mieszkaniowym

analityk Bankier.pl

Rynek mieszkaniowy w 2016 r. znajdował się w fazie ekspansji. Tym razem pierwsze skrzypce odgrywały jednak nie kredyty hipoteczne, ale gotówka. Z przygotowanego przez NBP raportu podsumowującego ubiegły rok wynika, że na rynku pierwotnym jej udział w wartości transakcji w największych miastach wynosił 70 proc.

W 2016 r. rynek mieszkaniowy w Polsce wszedł w fazę boomu – taki wniosek przynosi najnowsza edycja cyklicznego raportu publikowanego przez Narodowy Bank Polski. W odróżnieniu od poprzedniej szybkiej ekspansji obserwowanej w latach 2005-08 tym razem wzrosty napędzają jednak w dużej mierze zakupy bez kredytu albo wspomagane bankowym finansowaniem w niewielkim stopniu.

NBP: rynek mieszkaniowy w fazie ekspansji
NBP: rynek mieszkaniowy w fazie ekspansji (ingimage)

Rekordowo niskie stopy procentowe, rosnące dochody gospodarstw domowych i program „Mieszkanie dla młodych” to czynniki, które teoretycznie sprzyjały decyzjom kredytobiorców o zaciągnięciu zobowiązania. Sprzedaż kredytów hipotecznych nie rosła jednak równie szybko, co sprzedaż mieszkań. Pewne znaczenie miały decyzje banków o zaostrzeniu zasad kredytowania oraz wzrost marż, ale istotny udział w popycie miały zakupy, które nie wymagały zaangażowania kredytodawców.

„Niskie stopy procentowe depozytów przy rosnącym poziomie stawek czynszu za wynajem nieruchomości mieszkaniowych wpłynęły na wzrost opłacalności zakupu mieszkania na wynajem, jako alternatywnego sposobu oszczędzania (…) oraz w celach inwestycyjnych. Niskie stopy oprocentowania kredytów mieszkaniowych spowodowały, że wzrósł popyt inwestycyjny polegający na zakupie mieszkań na wynajem z oszczędności przy uzupełniającym udziale kredytu” – wskazują analitycy banku centralnego.

NBP podkreśla, że nie jest w stanie bezpośrednio wychwycić, jaką część środków wypływających z depozytów bankowych przeznacza się na zakup nieruchomości. Bazując jednak na szacunkach dotyczących kwot wypłat kredytów i wartości transakcji na rynku pierwotnym, eksperci banku centralnego pokusili się o określenie udziału wartościowego zakupów gotówkowych na siedmiu największych rynkach w Polsce. W IV kwartale 2016 r. wskaźnik ten osiągnął rekordowy poziom 70 proc., a w I kw. 2017 r. – 67 proc.

Rynek się rozgrzewa

Faza ożywienia rozpoczęła się w 2014 r., gdy liczba sprzedanych mieszkań w 6 największych miastach poszybowała w górę. W zeszłym roku obserwowano dynamiczny przyrost nowych projektów mieszkaniowych, „przekraczający wielkości z lat 2006-2008”, czyli szczytu poprzedniego boomu, zauważają analitycy NBP. Do użytku oddano 163 tys. lokali, o ponad 10 proc. więcej niż w 2015 r. Dwucyfrowa dynamika zwraca uwagę również w przypadku liczy wydanych pozwoleń na budowę (wzrost o 12 proc. rdr).

Cykl mieszkaniowy na rynku 6 największych miast w Polsce
Cykl mieszkaniowy na rynku 6 największych miast w Polsce (NBP)

Mieszkania wprowadzane na rynek w 2016 r. szybko znajdowały nabywców – skrócił się czas wyprzedaży na rynku pierwotnym, a liczba lokali pozostających w ofercie („zapas”) pozostawała stabilna. Specjaliści z banku centralnego podkreślają, że na początku 2017 r. dostrzec można było sygnały niedopasowania podaży do gwałtownie rosnącego popytu. „Jeżeli sprzedaż mieszkań w przyszłości utrzyma się na obecnym poziomie, to ich przewidywana produkcja nie będzie wystarczająca, żeby zaspokoić popyt” – czytamy w raporcie.

Michał Kisiel

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 rekin1986

Nieruchomości to inwestycja na 100 lat albo więcej naprzeciwko mnie stoi dom z końca XIX wieku drewniany odrestaurowany ze zmienionym dachem z papy smołowanej na trzcinę oraz obłożona drewnianymi panelami robionymi z drewna świerkowego składanymi na zasadzie pióro+ wpust to jak ludzie się pytają ile to ma lat jak mówię że 135 lat to włosy im dęba stają na czubku głowy

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 4 glos_rozsadku

żarty się skończyły KUPUJTA BO TANIEJ NIE BĘDZIE.

! Odpowiedz
0 2 rekin1986

Nic tylko czekać na kataster wtedy się wszystkim nieruchomości odechce

Będzie jak na zachodzie Europy

Współczynnik nieruchomości z tytułem własności na poziomie 20 procent reszta na wynajem

Nikt normalny nie kupuje nieruchomości by mrozić kasę w murze i płacić podatek wyższy niż od dochodów z pracy czy od konsumpcji bo to by była hipokryzja tylko , że u nas ciągle jeszcze mentalność komunistyczna a znajomość rynku nieruchomości w lesie

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 glos_rozsadku

ja to w ogóle się wkurzam, że taki budynek ma gwarancję na ok. 120 lat... więc jak kupisz nowy to wnukom się zawali, więc po cholerę w to tyle forsy ładować.

! Odpowiedz
0 6 rekin1986

Ludzie wycofują gotówkę z banków i przenoszą się na nieruchomości pół biedy gdy się kupuje nieruchomości za samą gotówkę bez uzupełniania kredytem

Schody się zaczną jak przyjdzie do podnoszenia stóp procentowych wtedy dopiero będzie kwik kredyciarzy

Teoretycznie każdy kupuje bo bycie Panem/ nią na włościach to prestiż i awans do wyższej klasy społecznej .

Dobry żart dopóki nie ma w Polsce podatku od wartości ziemi oraz katastralnego czyli od wartości nieruchomości bo wtedy to będzie wyrok bezdomności na obywateli a budowlanka pójdzie w niebyt bo nikt nie będzie inwestował w nieruchomości w celu płacenia wyższych podatków

Wtedy Polska będzie niczym zachód Europy zamiast 95 procent nieruchomości z własnością to zejdziemy do 20 procent reszta na wynajem tylko wtedy zamiast finansować funkcjonowanie państwa z poziomu centralnego trzeba będzie przejść na lokalny bo dochody samorządów będą wyższe od nieruchomości niż centralne z pracy oraz wartości dodanej

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 1 open_mind

Z powodu braku odpowiedniego artykułu wklejam tutaj: Commodity w USA spadają na twarz ale ogólnie giełda jak zwariowane ranne zwierzę w skowycie unosi się na maksymalnych wzrostach a Metale szlachetne w odwrocie! Kuźwa tego jestem pewien to nawet sami manipulatorzy razem z FED`em nie ogarniają a Floryda ¾ bez prądu i to będą tygodnie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 1 open_mind

Ten chłopak próbuje odpowiedzieć na ten „Fenomen” To tak jak by kobieta była zadowolona i szczęśliwa że zgwałciło ja tylko dziesięciu a zanosiło się na jedenastu.
https://www.youtube.com/watch?v=-J4NIFKTxQE

! Odpowiedz
0 0 glos_rozsadku odpowiada open_mind

to tak jak PIS chwali się , że zadłużył Polskę na X a nie na 105%X

! Odpowiedz
2 7 xiven

chciałbym zwrócić uwage na pewną popularnie występującą sytuacje którą występuje również w moim przypadku

pokolenie komuny, rodzice obecnych młodych ludzi, mają mieszkania, domy działki, czegoś tam się podorabiali, gdy umierają, następuje spadek majatku dla dzieci

i tak oto masa ludzi otrzymuje w spadku jakieś nieruchomości typu, działki rolne, zrujnowana wiejska chatka itp..

spadek ten jest sprzedawany i młodzi ludzie mają gotówke która może pokryć znaczny koszt albo nawet całość kwoty potrzebnej na zakup nowego mieszkania

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 32 lockvestor

Dużo mieszkań na wynajem = niższe zyski z najmu i większy wybór mieszkań dla najemców. Swoją drogą to teraz jest dobry okres na sprzedanie mieszkania przy takich cenach jakie mamy teraz.

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl