Morawiecki o 10 000+ dla emerytów: W gazetach pojawia się bardzo dużo różnych rzeczy

Ministerstwo Rozwoju, Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Ministerstwo Finansów analizują bardzo wiele różnych wariantów i żadne decyzje, żadne projekty jeszcze nie powstały - tak wicepremier Mateusz Morawiecki odniósł się do doniesień nt. planów wprowadzenia tzw. 10 000+ dla emerytów.

Wicepremier, minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki
Wicepremier, minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki (fot. Simona Supino / FORUM)

"Zaczekajmy, aż będą jakieś konkretne propozycje na stole" - powiedział Morawiecki w środę w Programie Pierwszym Polskiego Radia.

Wicepremier, minister rozwoju i finansów był pytany o publikacje nt. zachęt do nieprzechodzenia na emeryturę i o to, czy są jakieś decyzje w tej sprawie. "W gazetach pojawia się bardzo dużo różnych rzeczy" - skomentował.

Poniedziałkowy "Puls Biznesu" napisał: "10 000+. Takim bonusem, wypłacanym po dwóch latach od osiągnięcia wieku emerytalnego, rząd chce zachęcić do pozostania na rynku pracy". Również "Dziennik Gazeta Prawna" poinformował o takim bonusie. Jak podał "DGP", został on wyliczony "jako połowa wszystkich danin (podatku dochodowego, składek na ubezpieczenie zdrowotne, chorobowe i rentowe - z wyłączeniem składki emerytalnej), jakie w ciągu dodatkowych lat pracy odprowadziłby ktoś zarabiający medianę pensji w gospodarce". Jak czytamy, w zaokrągleniu premia wynosiłaby - po minimum dwóch latach - około 10 tys. zł. "A kto chciałby pracować jeszcze dłużej, temu z każdym kolejnym rokiem by rosła. Czyli za trzyletnią pracę powyżej wieku emerytalnego dostałby już 15 tys. zł, za czteroletnią 20 tys. zł" - napisano.

We wtorek na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu o programie 10 000+ wypowiedziała się także premier Beata Szydło.

"Dyskutujemy różne pomysły, jest też raport Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który wywołuje dyskusje, ponieważ jest tam dużo uwag i wniosków" - powiedziała premier. Jak mówiła, "rząd zastanawia się w tej chwili nad możliwymi wariantami, cały czas dyskutujemy".

Z kolei Ministerstwo Rozwoju pytane o doniesienia prasowe nt. 10 000+, odpowiedziało PAP: "Dłuższe pozostawanie na rynku pracy jest pozytywne dla przyszłego emeryta, gdyż oznacza wyższą kwotę świadczenia. Dlatego istotna jest edukacja w tym zakresie i rozważane są ewentualne zachęty. Na tę chwilę nie ma jednak decyzji, co do konkretnej propozycji".

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska poinformowała we wtorek rano w "Sygnałach Dnia" , że jej resort na razie nie uczestniczy w przygotowaniu pomysłu 10 000+. Szef Stałego Komitetu Rady Ministrów Henryk Kowalczyk powiedział we wtorek w TVP1 "nie jest to pomysł rządu". "Pomysły są bardzo różne, pomysł rządu pojawia się wtedy, kiedy jest już konkretny projekt legislacyjny, staje na Komitecie Stałym..." - wyjaśnił.

Wicepremier: Podczas spotkania G20 najważniejsze będą kwestie podatkowe

Podczas spotkania G20 będą omawiane sprawy żywotnie ważne dla Polski - zapobieganie unikaniu opodatkowania czy międzynarodowe globalne korporacje, które uciekają z podatkami do rajów podatkowych - wskazał wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

"My chcemy doprowadzić do tego, żeby kraje średniej wielkości, kraje mniejsze, które reprezentujemy, kraje mniejsze Europy Środkowo-Wschodniej, nie były omijane podatkowo" - zadeklarował Morawiecki w środę w Programie Pierwszym Polskiego Radia.

"Jest taka bardzo wymowna statystyka, jaki kraj jest na trzecim miejscu wobec Unii Europejskiej z największą liczbą inwestycji przyjmowanych i inwestycji, gdzie Unia Europejska, jako suma wszystkich krajów, zainwestowała? Jest to kraj Bermudy. Nie jest to największe państwo świata i nie jest to również najbogatsze państwo - jest to po prostu raj podatkowy, do którego wiele firm niestety ucieka, tam się rejestruje po to, żeby płacić niższe podatki" - zaznaczył.

Wicepremier Morawiecki został zaproszony na zaplanowane na najbliższy weekend spotkanie ministrów finansów i szefów banków centralnych grupy G20 do Baden-Baden. Zaproszenie dla niego wystosował podczas spotkania ministrów finansów państw Trójkąta Weimarskiego w Paryżu szef resortu finansów Niemiec Wolfgang Schaeuble.

"Najważniejsze są te kwestie podatkowe" - tak Morawiecki odpowiedział na pytanie, "jakie tematy, które są przedmiotem ustaleń na posiedzeniach grupy G20 (...) mogą mieć bezpośrednie przełożenie na to, co dzieje się w kieszeniach Polaków, w naszej gospodarce".

"Osiem lat temu, kiedy Prawo i Sprawiedliwość kończyło poprzednie rządy poziom podatku od firm wynosił 33 mld. Dzisiaj to jest 26-27 mld, czyli ok. 15 proc. mniej niż osiem lat temu, a w międzyczasie dochody i zyski firm urosły blisko dwa razy. Ten podatek powinien być co najmniej o 20 mld wyższy, a jest o 5 mld niższy" - podkreślił Morawiecki.

I kontynuował: "Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że międzynarodowe korporacje nauczyły się nigdzie nie płacić tego podatku, albo płacić go w rajach podatkowych, w szczątkowych formach, czego dowodem najlepszym jest obecny spór między Komisją Europejską a znaną wszystkim firmą Apple".

W związku z tym zapowiedział: "Chcemy być bardzo aktywnym uczestnikiem tego szczytu, zwłaszcza, że tematy, które będą omawiane, dotyczą spraw dla nas żywotnie ważnych, takich jak unikanie opodatkowania i w jaki sposób zapobiec temu unikaniu opodatkowania, czy międzynarodowe globalne korporacje, które w sposób niewłaściwy czasami uciekają z podatkami do rajów podatkowych. To są tematy, które są dla nas ważne ze względu m.in. na proces uszczelniania, który zaczęliśmy".

Wicepremier był też pytany o to, kiedy Polska może stać się członkiem G20.

"Na pewno chcielibyśmy być członkiem G20, ponieważ jest to najważniejsza grupa państw działająca na arenie międzynarodowej" - odparł Morawiecki, dodając, że jego udział w zbliżającym się spotkaniu "to krok w kierunku docenienia Polski".

Jak zauważył, skład grupy G20 "oddaje również rozkład geograficzny świata". "Są dwa kraje, które są poniżej naszego PKB, wielkości naszego PKB, to jest Argentyna i Republika Południowej Afryki. I te kraje, mimo wszystko, są w G20, a to dlatego, że na pewno jest bardzo ważne, żeby kontynent afrykański był reprezentowany w sposób odpowiedni i kontynent południowoamerykański. To nie są wyłącznie najbogatsze kraje świata, tylko też najważniejsze, największe, takie jak Indie, Chiny, to jest jasne, że to są niezwykle ważne państwa dla polityki gospodarczej i cieszę się, że właśnie przy tym stole polityki gospodarczej najważniejszych państw zasiądzie również Polska" - podsumował.

PIT za podatnika będzie mógł wypełnić urząd skarbowy

PIT za podatnika będzie mógł wypełnić urząd skarbowy - poinformował Morawiecki. Wystarczy teraz do urzędu przesłać odpowiedni wniosek o sporządzenie zeznania podatkowego.

Usługa jest dostępna od środy.

"Wchodzimy w nowy etap relacji urzędów skarbowych, całego fiskusa z podatnikiem" - powiedział Morawiecki. "To urząd wypełni zeznanie podatkowe osoby indywidualnej, a podatnik tylko je sprawdzi" - wyjaśnił.

Morawiecki dodał, że resort finansów chce do tego celu wykorzystać także współpracę z bankami, tak jak w rządowym programie Rodzina 500 Plus. "W kontekście rozwiązań podatkowych będziemy poszerzać kanały kontaktu" - podkreślił.

Urząd skarbowy na podstawie danych z wniosku PIT-WZ oraz informacji od pracodawców lub organów rentowych samodzielnie przygotuje zeznanie podatkowe. Podatnik przedstawi tylko informacje o korzystaniu z odliczeń od podatku lub dochodu, takich jak np. ulga na dzieci. (PAP)

"Nie ma ryzyka, że inflacja wystrzeli do wysokich poziomów"

Nie ma ryzyka, że inflacja wystrzeli do wysokich poziomów - powiedział na konferencji prasowej wicepremier Mateusz Morawiecki.

"Nie ma jakiegoś wielkiego ryzyka, że ona wystrzeli do wysokich poziomów" - powiedział, pytany o ryzyko wzrostu inflacji.

We wtorek GUS podał, że inflacja w lutym wzrosła do 2,2 proc. z 1,7 proc.

"Środki z OFE powinny być najpierw zarządzane przez PFR"

Środki z OFE powinny być najpierw zarządzane przez PFR, a następnie przez fundusze inwestycyjne - powiedział podczas konferencji wicepremier Mateusz Morawiecki.

"W pierwszej kolejności, w celu uniknięcia kartelizacji rynku, środki z OFE powinny być zarządzane przez PFR, a po pewnym czasie przez fundusze inwestycyjne, które by ze sobą konkurowały" - powiedział.

Rząd chce, aby na przełomie II i III kwartału była gotowa legislacja dotycząca zmian w OFE.

"Tempo wzrostu PKB przyspieszy do 3,9 proc. w latach 2019-20"

W latach 2019-20 tempo wzrostu gospodarczego przyspieszy do 3,9 proc. - napisał w liście do uczestników Forum Bankowego wicepremier Mateusz Morawiecki.

"Spodziewamy się w dalszych miesiącach poprawy koniunktury, a wzrost w tym roku jest powszechnie szacowany na ponad 3 proc. W perspektywie lat 2019-2020 zakłada się, że realne tempo wzrostu gospodarczego wyniesie 3,9 proc." - napisał.

kfk/ son/ gsu/ jtt/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~teresa

w italii po smierci 1 z malzonkow drugi otrzymuje polowe jego emerytury.poza tym placa emerytom 13 pensję i dodatkowo na urlop w lipcu

! Odpowiedz
0 0 ~Szybki

Co wyborcy wam uciekają z 500+ to chcecie kupić dodatkowych

! Odpowiedz
7 6 ~Bezpartyjny

Proponuję dać milion-tym, którzy przepracują do stu lat-przecież władzy tylko chodzi o to, żebyś człeku emerytury w ogóle nie dożył. A chwalić się będzie pis i tak, że niby spełnił obietnice przedwyborcze...

! Odpowiedz
1 7 ~wyborcaPis

PiS spełnił obietnicę wyborczą , jestem w wieku 50+ i pracuję , jak doczekam w dobrym zdrowiu do 65 lat to wtedy zdecyduję czy chcę pracować dłużej czy nie , oczywiście pod warunkiem że firma będzie chciała mnie zatrudniać przez kolejne kilkanaście lat :)

! Odpowiedz
0 3 ~pp

Taka zachęta trafiałby głównie do kieszeni kobiet, które pracują tylko do 60tki i to najczęściej w lepszych warunkach niż faceci.

! Odpowiedz
0 12 ~spokowodza

Najpierw partia rządząca obniża wiek emerytalny, co zniechęca ludzi do pracy, a potem rozważa wypłacanie zachęt (z naszych podatków) za pracę powyżej wieku emerytalnego. To jest jak robienie pożaru i próby punktowego gaszenia go. Sam nie wiem, czy to bardziej temat ekonomiczny, czy psychoterapeutyczny...

! Odpowiedz
1 7 ~hhgg

ponad połowa ludzi w wieku 55+ nie pracuje bo nie ma dla nich pracy , był o tym artykuł na bankierze tydzień czy dwa temu, podwyższenie wieku emerytalnego do 67 lat skutkuje tym ,że ludzie nie mając pracy muszą czekać na emeryturę dwa lata dłużej , powrót do wieku emerytalnego 65 lat plus zachęta finansowa dla mogących pracować dłużej ( bo są zdrowi i ktoś chce ich zatrudnić ) skutkuje tym ,że ci co mogą pracują dłużej , a ci co nie mogą idą na emerytury a nie do MOPSu po zasiłki , ale dla niektórych to chyba za trudne do zrozumienia

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~sisio

To może podnieśmy wiek emerytalny do 80-tki, to "zachęci" ludzi do pracy?

! Odpowiedz
2 10 ~cytat

91 proc. firm w kraju deklaruje albo wzrost zatrudnienia, albo przynajmniej stabilizację w liczbie etatów. Tak dobrych prognoz w Polsce nie było od 6 la

! Odpowiedz
9 9 ~Fakty

Czyli inwestycje na które kredyty brało P.O wreszcie się spłacają. Za 2-3 lata przekonamy się czy strategia PIS, socjal zamiast inwestycji, też się sprawdzi

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl