Morawiecki: Przyjęcie euro przez Polskę można rozważyć za 10-20 lat

Przyjęcie unijnej waluty można rozważyć za 10-20 lat, gdy Polska będzie bardziej podobna do krajów strefy euro pod względem wielu parametrów makro- i mikroekonomicznych - mówił w środę na konferencji prasowej wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

Wicepremier, minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki
Wicepremier, minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki (fot. Krystian Maj / FORUM)

Dziennikarze chcieli, by wicepremier odniósł się do wywiadu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dla dziennika "Rzeczpospolita", który m.in. odpowiadał na pytanie, czy nie nadszedł czas o powrót do dyskusji o wejściu Polski do unii walutowej.

Morawiecki podkreślił, że Polska nie jest jeszcze podobna pod względem struktury gospodarczej, branżowej, poziomu rozwoju i wynagrodzeń czy swobody przepływu usług między Polską, Francją, Niemcami, Holandią, do państw strefy euro. "Jak będziemy za 10-20 lat bardziej podobni co do wielu parametrów makro- i mikroekonomicznych, to oczywiście można to rozważyć" - zauważył.

Uznał, że takie rozważanie nie stoją w sprzeczności ze zobowiązaniami akcesyjnymi Polski, istnieje natomiast sprzeczność z zapisem polskiej konstytucji, która mówi, że środkiem płatniczym w Polsce jest złotówka. "Więc też musielibyśmy w referendum rozstrzygnąć" - mówił.

"To naprawdę jest temat wielowątkowy. Przestrzegałbym przed uproszczeniami takimi, jakie robi teraz opozycja - +szybciutko wejdźmy teraz do strefy euro+. Tak szybko jak byśmy weszli, tak szybko możemy tego żałować" - zaznaczył.

Zdaniem Morawieckiego teoria konwergencji obszarów walutowych, "która weszła w praktykę wraz z utworzeniem strefy euro, jest brutalnie weryfikowana". Podkreślił, że jedną z przyczyn ostatniego kryzysu były nierównowagi - w tym nierównowaga handlowa i nierównowaga w bilansie rachunku bieżącego - pomiędzy południową a północną częścią strefy.

"Południe Europy cierpi dzisiaj na niemożność dewaluacji własnej waluty, na brak możliwości emisji obligacji we własnej walucie, brak kontroli nad polityką monetarną i polityką stopy procentowej" - wskazał.

W opublikowanym w środę wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Jarosław Kaczyński był m.in. pytany, czy nie przyszedł czas, by wrócić do dyskusji o wejściu do unii walutowej. "Nie, wejście do strefy euro będzie oznaczać, że albo złotówka zostanie wyceniona wysoko, co uderzy w nasz eksport, czyli w naszą gospodarkę - 45 proc. PKB to eksport, czyli w ostatecznym rachunku nasz poziom życia. Albo ocenimy ją nisko, ale to będzie oznaczać cios w naszą stopę życiową, spadek popytu, a więc również uderzenie w gospodarkę. Nie ma z tego ucieczki" - podkreślił prezes PiS.

Zapytany o inflację wicepremier odpowiedział, że nie ma powodów do niepokoju, że ta będzie wysoka. 

"Ze swojej perspektywy, jak obserwuję procesy inflacyjne, nie mam jakiegoś powodu do głębokiego niepokoju, że ona wystrzeli do wysokich poziomów. Zwróćmy uwagę na to, że przez blisko 30 miesięcy mieliśmy deflację, czyli martwiliśmy się tym, że środowisko jest coraz mniej podatne na ruchy w kierunku pozytywnej inflacji" - mówił na konferencji prasowej w resorcie finansów. "Ekonomiści zawsze mówią, że niewielka inflacja służy rozwojowi gospodarczemu" - dodał.

Zauważył, że jeśli inflacja będzie za wysoka, na pewno zareagują Rada Polityki Pieniężnej i Narodowy Bank Polski.

zab/ jbr/ skr/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 2 ~Karbinadel

To proszę się zdecydować: albo będziecie rządzić przez następne 20 lat, albo Polska zbliży się poziomem życia do głównych krajów strefy euro.

! Odpowiedz
1 6 ~foka

polskich niewolnikow trzeba straszyc Putinem zeby bali sie biednie skonczyc jak bron Boze odrzuciliby "demokracjie" czyli nowoczesny system niewolniczy
maja pracowac na "nadludzi" zadluzac sie wyprowac sobie flaki zeby splacac kredyty na bzdurne rzekomo niezbedne rzeczy
euro to kolejny element lamiglowki o ktorej przecietny "demokrata" bardzo malo wie
zwykly polski niewolnik chce miec takie same niewolnicze zycie jak niewolnik w europie zachodniej
nie rozumie ze za jego glupote i chciwosc zaplaca dzieci jego dzieci

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
10 2 ~123

Nawet ten biedny zbankrutowany GREK zarabia lepiej niż niejeden POLAK i nie jest tak zawistny jak zawistni są POLACY.Tusk też wybrał EURO zamiast złotówki bo mądry.

! Odpowiedz
4 2 ~dziwak

Ta " niemożność dewaluacji własnej waluty" to rzeczywiście straszne dla społeczeństwa? Wolałbym walutę której rząd nie może zdewaluować, nie lubię być okradany.

! Odpowiedz
6 10 ~Texas

Ojro to narzedzie hegemonii niemieckiej w Europie. Juz Hitler planowal jedna walute i jeden reich. Poczytajcie o mitteleuropa.
Poki Polska ma zlotowke moze dodrukowac jak FED czy EBC. Jak to stracimy skonczymy jak grecja.

! Odpowiedz
12 5 ~jack

za 20 lat będziemy biegle znali rosyjski !. Debile gdzie rozum ? może idzcie do przedsiębiorców i ich spytajcie bo w waszych szeregach sama tępa hołota -niestety ,tępe ciemniaki.

! Odpowiedz
4 6 ~Lovell_Grippo

za 10, 20 lat - jeśli wtedy będzimy wyglądać tak jak NIemcy czy Holandia teraz to będziemy bardzo zacofani
Nikt nie wie co będzie za 20 lat. Rozsądny horyzont to 5 lat.
Do przeciwników euro - sami wkładacie bankom i kantorom prowizje przy zamianie.

! Odpowiedz
6 4 ~ok

Ludzie euro to dobra idea tylko zrozumcie wreszcie ,że nie jest to "zaczarowany ołówek" Mając bilion długów w PLN zamieniając je na euro nadal mamy długi. Problem w tym że już w walucie pożądanej przez wszystkich wielkich. Obrona naszych zobowiązani co do wartości euro w strefie ,skazana jest dzisiaj na porażkę. Co będzie się wiązało z koniecznością zaciągnięcia dodatkowych zobowiązań Strefa euro tak, jak będzie nas na to stać .W przeciwieństwie do modrych głów z naszego poprzedniego rozdania ,problemy duże to mamy my, a nie strefa euro.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
10 12 ~POzdro

z najnowszego sondażu Kantar Public PiS - 35%
PO - 21 %
N- 8%
K-8%
reszta poniżej 5% jak widać nakręcanie histerii z wyborem Tuska nic opozycji nie dało :)

! Odpowiedz
3 1 ~Tomasz

Sondaże takie pozostaną dopóki PiS nie natrafi na problemy fiskalne, a na to się zapowiada. Niestety raczej czeka nas druga kadencja, ale z pewnością nie 20 lat.

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl