Morawiecki: Chciałbym, żebyśmy zaczęli spłacać dług

Mateusz Morawiecki w długim terminie chciałby ograniczać polski dług publiczny, lecz strukturę zadłużenia uznaje za parametr ważniejszy od jego wysokości.

(fot. Lukasz Dejnarowicz / )

- Zadłużenie państwa przekroczyło bilion złotych już w 2014 r., tylko że dokonano sztucznego zabiegu w postaci zabrania połowy środków z OFE. Było to zabiegiem sztucznym, bo te pieniądze nagle spadły z nieba naszym poprzednikom i zmniejszyły dług o 160 mld zł. – powiedział Morawiecki dziś rano w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim na antenie Radia Wnet.

Wicepremier dodał, że gdyby obecna ekipa zwiększała zadłużenie porównywalnie do poprzedniej, to deficyty mogłyby rokrocznie wynosić 130 mld, a nie 60 mld zł, jak obecnie. Minister finansów potwierdził też ostatnią deklaracje, że w jego przekonaniu Prawo i Sprawiedliwość rządzić będzie do 2031 r., a w najgorszym razie do 2027 r. Dopiero w długiej perspektywie Mateusz Morawiecki upatruje szans na bilansowanie budżetu i ograniczanie długu.

- Chciałbym żebyśmy zaczęli spłacać dług, żebyśmy nie mieli deficytu i w szczególności nie powiększali zadłużenia wobec zagranicy. Najważniejsze jest to, kto jest naszym wierzycielem. Japończycy mają pięć razy większy dług – my mamy ok. 50% PKB, oni 250% - ale wolałbym mieć japońskie 250% niż polskie 50%, bo to 250% jest zasadniczo w rękach Japończyków. Nasze 50%, czyli ten bilion złotych, jest w znacznej części w rękach niepolskich. Zmniejszając nasze zadłużenie zagraniczne, ograniczamy naszą zależność – powiedział Morawiecki.

Minister rozwoju i finansów przypomniał jednocześnie, że obecny rząd wydaje znacznie więcej na świadczenia społeczne. Zwiększenie sztywnych wydatków budżetowych nazwał „wyzwaniem”.

- To (spłacanie długu i ograniczanie deficytu – przyp. red.) byłoby długofalowo moim założeniem, ale nie da się tego zrobić w krótkim czasie. W szczególności, że w tym roku wydajemy 45 mld na cele społeczne, a w przyszłym, po obniżeniu wieku emerytalnego, będzie to 55 mld zł. Co roku dajemy ludziom o tę kwotę więcej, środki te musimy pozyskać z uszczelniania (systemu podatkowego – przyp. red.) – powiedział.

Mateusz Morawiecki skomentował także ostatnią kondycję polskiej gospodarki. Wicepremier przypomniał, że wzrost PKB w czwartym kwartale okazał się wyższy, niż wstępnie prognozowali analitycy.

- Polecam popatrzeć na stawiane w listopadzie prognozy na IV kwartał. Wszystkie najmądrzejsze domy maklerskie i agencje ratingowe prognozowały wzrost gospodarczy poniżej 2%, a niektóre nawet poniżej 1%. Dynamika PKB spadała w pierwszym, drugim i trzecim kwartale, to uznano, że będzie podobnie. Tymczasem wzrost wyniósł 2,7%. Byliśmy pewni, że poprzez nasze działania - promocję inwestycji polskich i zagranicznych i poprzez działalność Polskiego Funduszu Rozwoju – uda nam się to szybko odwrócić. I udało się – skwitował wicepremier.

/MŻ

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 3 ~Kermit

Rada jest prosta. Należy zmienić Art. 220 ust. 2 Konstytucji i pożyczać od NBP.
Bez tego mamy wieczny dług do spłaty dla zagranicznych banków, taki smycz i kaganiec w jednym.

! Odpowiedz
0 1 ~ot_co

Na to jeszcze za wcześnie ! Spłacanie powinno sie rozpocząc w 2021 roku ,ponieważ do 2020 r należy wykorzystać wszystkie mozliwe dotacje z UE.A trzeba wiedzieć ,ze aby uzyskać wsparcie unijne trzeba mieć też tzw srodki własne. I na te tzw środki własne trzeba sprzedawać obligacje . Jak juz jestem przy obligacjach to ubolewam ,ze ta zamożniejsza część obywateli korzystająca z programu 500+ nie korzysta z możliwości nabycia polskich obligacji na bardzo korzystnych warunkach . o tyle to istotne ,ze ewentualne procenty zostałyby w kraju !

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~Podatnik

Napożyczałam pieniędzy ( patrz elektrownia atomowa i wiele więcej) by stworzyć dla POwskich i PiSowskich misiów stanowiska z wysokimi zarobkami - to niech spłacają. Ja nie zyskałem nic na pożyczkach z EU i tylko płacę podatki na 500+, TVP , Zusy bez pokrycia, ośmiorniczki, rozbite bryki i inne wydumane wynalazki rządzących.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 6 ~bodziopl

Panie Morawiecki!
Niech Pan odbierze ukradzione, a będzie Pan miał nadwyżkę ze 2x większą niż dług dzisiejszy. Następnie niech Pan zwolni 500 000 całkowicie zbędnych i szkodliwych urzędników (przy okazji likwidując 90% przepisów prawnych całkowicie zbędnych i szkodliwych). Później niech Pan zlikwiduje PIT a całą resztę podatków obniży o 50%, a jeszcze poźniej będziemy się wszyscy tarzać w forsie (tylko po co?) PS: samo zwolnienie 500 000 biurw da oszczędność > 5 000 000 000zł /miesięcznie!! (5 miliardów mies. lub 60 miliardów rocznie) wiem że nie zrobi Pan żadnej z tych rzeczy (bo po 1. nie macie żadnych kadr!), ale co tam POPISałem sobie trochę, a na stare lata wyjadę stąd w piz##, a WAS rządzących ludzie w końcu powieszą i skończy się dzień ####

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 5 ~gamon

Pozyteczny idiota ? Pomyslec ze w pisie sa ich tlumy.

! Odpowiedz
2 8 ~zdrada

To na co czeka? Z każdym rokiem będzie trudniej, bo koszty obsługi długu będą większe... Budżet powinien być natychmiast zrównoważony. Węgrzy i Niemcy jakoś potrafią to zrobić. A Ci nie potrafią nawet spłacić samych odsetek! Tylko co roku spłacają stare długi nowymi, jeszcze większymi... To zdrada interesu Polski.

! Odpowiedz
1 6 ~Mieszaniec

To proszę Polakom pozwolić zarabiać a nie polskie pieniądze lądują w Chinach hiszpanii Portugalii i tp pozdrawiam z kraju ekonomicznie zdemolowanego

! Odpowiedz
2 2 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
4 7 ~zzyciaprzedsiebiorcy

Widzę chęci jedno, a działania zupełnie odwrotne.

! Odpowiedz
1 7 ~niepelnosprawny_org

bądźmy skuteczni i konsekwentni, za dużo mówimy, za mało robimy...

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl