"Mieszkanie dla młodych" w praktyce dopiero od 2014 r.

Pierwsze kredyty w ramach programu "Mieszkanie dla młodych" ruszą dopiero od stycznia 2014 r., bo banki komercyjne potrzebują czasu na podpisanie stosownych umów z BGK. Po zakończonych właśnie konsultacjach społecznych nie zmieniły się zasady dopłat do kredytów. Jak powiedział Agencji Informacyjnej Newseria wiceminister Piotr Styczeń, program przez to, że dotyczy tylko nowych mieszkań, poprawi sytuację w branży budowlanej.



Program "Mieszkanie dla młodych" będzie się nieco różnił od Rodziny na swoim. Jego beneficjenci otrzymają jednorazową dopłatę do kredytu w wysokości 10 proc. wartości mieszkania, zakupionego na rynku pierwotnym, którego powierzchnia nie przekroczy 75 mkw. Dopłatą objętych będzie co najwyżej 50 metrów lokalu. Jego wartość będzie obliczana na podstawie ceny odtworzeniowej metra kwadratowego mieszkania, ogłaszanej przez wojewodów dla województw i dla miast wojewódzkich oddzielnie. Dopłata wzrośnie o 5 proc., jeśli w mieszkaniu zamieszka rodzina z dziećmi. Dodatkowy bonus, również w wysokości 5 proc. wartości mieszkania, dostanie rodzina, w której w ciągu 5 lat od zakupu lokalu urodzi się trzecie dziecko.

Dlaczego nie warto jeszcze kupować mieszkania?»Dlaczego nie warto jeszcze kupować mieszkania?

Program "Mieszkanie dla młodych" dostępny będzie zarówno dla rodzin, rodziców samotnie wychowujących dzieci, jak i singli. Adresowany będzie do kredytobiorcy, który nie ukończył 35. roku życia.

-   35 rok życia, w dniu, w którym będzie zaciągał kredyt i do końca roku, kiedy kończy ten wiek będzie mógł ten kredyt zaciągnąć - tłumaczy Piotr Styczeń, podsekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej

Według wstępnych szacunków ministerstwa realizacja programu docelowo będzie kosztować budżet państwa około miliarda złotych rocznie. Na początku ta kwota będzie nieco mniejsza.

 - Spodziewamy się, że ustawa zacznie obowiązywać z dniem 1 lipca tego roku - przewiduje wiceminister Styczeń. W praktyce, kiedy Bank Gospodarstwa Krajowego będzie podpisywał umowy z bankiem komercyjnym, przesunięcie możliwości zaciągnięcia kredytu nastąpi prawdopodobnie na datę 1 stycznia 2014 r.

MdM będzie bodźcem dla branży

Resort ma nadzieję, że będzie to ważnym bodźcem, pobudzającym sektor budownictwa mieszkaniowego w Polsce. Jak tłumaczy wiceminister, MdM ma w sobie cechy programu proinwestycyjnego, dlatego też dotyczy tylko nowych lokali. Dzisiejsze możliwości budżetu państwa nie pozwalają wydawać pieniędzy tylko i wyłącznie na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych.

 - Musimy także wzmacniać rynek podażowy, utrzymywać jego rozwój i patrzeć, w jaki sposób rynek popytowy reaguje na zwiększającą się podaż lokali mieszkalnych. W związku z tym uznaliśmy, że tam, gdzie występuje standard istotnie większy niż 75 mkw, czyli w domkach jednorodzinnych, nie będziemy takiego budownictwa, przynajmniej na razie wspierać - mówi Piotr Styczeń.

Z realizowanego do końca 2012 roku programu Rodzina na swoim w ciągu siedmiu lat skorzystało ponad 175 tysięcy rodzin, które zaciągnęły kredyt na zakup własnego M na preferencyjnych warunkach. Jak podkreśla wiceminister, czas pomiędzy wygaśnięciem RnS a uruchomieniem MdM nie powinien oznaczać stagnacji na rynku.



 - Myśmy przygotowywali rynki mieszkaniowe od około 1,5 roku na okoliczność likwidacji Rodziny na swoim, więc to nie był akt zaskakujący dla rynku. Po drugie, około 26 tysięcy wniosków zostało złożonych do 31 grudnia 2012 roku przez potencjalnych beneficjentów programu Rodzina na swoim, w związku z tym nie wytworzyła się luka o wartości zerowych akcji, związanych z pomocą z budżetu państwa - wyjaśnia Styczeń.

Realizacja tych 26 tys. wniosków powinna być pozytywnym impulsem dla branży. Poza tym, jak dodaje wiceminister, żaden z programów nie powinien być traktowany jako determinujący rynek mieszkaniowy, bo ok. 20-25 proc. transakcji objętych jest dotacją z budżetu państwa.

-   Jest to liczba, która dopełnia akcję kupno-sprzedaż lokalu mieszkalnego już bez udziału budżetu państwa i tylko jako takie dopełnienie należy traktować oba programy - podkreśla.

Inne pomysły na gospodarkę mieszkaniową

Ministerstwo budownictwa zamierza również wspierać realizację potrzeb mieszkaniowych młodych Polaków. Zdaniem wiceministra Piotra Stycznia równolegle z realizacją programu "Mieszkanie dla młodych" należy wzmacniać budownictwo komunalne, rozwijane zarówno przez towarzystwa budownictwa społecznego, czyli tzw. TBS-y, jak i same gminy czy spółki gminne.

kredyt hipoteczny»2000 zł pensji to za mało na kredyt hipoteczny

 - I tym komponentem, w programie, który jest w tej chwili na Komitecie Stałym Rady Ministrów, próbujemy zainteresować rynek - wyjaśnia wiceminister.-   Najważniejszym elementem jest reforma ochrony praw lokatorów, która pozwoli potrzebującym pomocy publicznej sięgać po nią w bezpieczny sposób, A tych, którzy jej nie potrzebują, będzie kierować na szeroko rozumiany rynek. Pragniemy, aby najem rynkowy, poza zasobami publicznymi, był jednak znacznie bardziej liberalny niż ten, który ma miejsce obecnie. Żeby się opłacało deweloperom, instytucjom finansowym wspierać lub wręcz tworzyć zasoby mieszkaniowe na wynajem - dodaje Piotr Styczeń.


/ newseria.pl
Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~mlody

szukam pracy za granica, bo w tym mafijnym kraju nie da sie zyc, a reszcie zycze powodzenia w splacaniu 300tys w kredycie na 30 lat splacajac po 30 latach 700tys za mieszkanie ktore za 30 lat nie bedzie warte nawet 200tys, za analfabetyzm sie placi :)

! Odpowiedz
0 0 ~qwer

dokladnie,
na starosc nawet odwroconej hipoteki nie bedzie bo nie bedzie mial kto tych mieszkan kupowac w 18milionowej polsce roku 2050 :)
mieszkania beda tanialy, ale kupilo sie na gorce po 300tys

! Odpowiedz
0 0 ~tony

prognozy dla wroclawskiego rynku pierwotnego na rok 2013
http://blog.archicom.pl/2012/12/31/w-2013-roku-mieszkania-moga-byc-nieznacznie-tansze/

! Odpowiedz
0 0 ~Kinia

Jak platforma się zabrała do kręcenia kolejnych lodów to mamy przekręt co najmniej na Amber Gold :) Powodzenia lemingi w kredycie dla frajerów :))))

! Odpowiedz
0 0 ~emz

Sk...syny! Jako potencjalny kupujący mam nadzieję, że ten program NIGDY nie wejdzie w życie!

! Odpowiedz
0 0 ~ursus

Już otwarcie mówi się, że chodzi o wsparcie developerów, a że to niby dla młodych, to tylko taki populistyczny pretekst. Nie chodzi o wsparcie budownictwa jako takiego, bo domy lub działki nie wchodzą do programu. Nie chodzi o młodych, bo rynek wtórny nie wchodzi, małe miejscowosci bez aktywności deweloperów nie wchodzą. Dlaczego więc program nie nazywa się:
MDD = mieszkanie dla developera?

Swoją drogą to przerażające, jak silne musi być lobby deweloperów.

Zwróćmy też uwagę na prawdziwe arcydzieło zrobienia ludzi w konia, jakim była RNS, więc wywindowanie cen mieszkań w górę do niebotycznych rozmiarów i wyciągnięcie od ludzi gigantycznych kredytów na 30 lat z małym wabikiem, ze 8 lat będzie taniej, i to wszystko ludzie odebrali jeszcze z wdzięcznością jako spotykające ich wielkie dobrodziejstwo! Mistrzostwo świata w naciąganiu; naprawdę trzeba pochylić czoło przed tymi, którzy tak to wykombinowali i zrealizowali.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~NORD

Trafne spostrzeżenie
Program ten powinien nazywać się WDD ( wsparcie dla deweloperów ) , proste i bez mydlenia oczu.
Wszelkie państwowe dopłaty do czegokolwiek to patologia i psucie rynku.
Niedługo nasi debilni politycy odkryją że w naszym kraju zaczyna brakować podatników , którzy uciekają z Polski wszystkimi możliwymi drogami.
Pozostają w kraju tylko ci którzy ciągną profity z państwowego budżetu .
Mam wrażenie że Polska to kawał czerwonego sukna które grupa ludzi otacza naokoło i ciągnie do siebie , materiał już pęka i krwawi ale oni zaślepieni nie patrzą na to, dalej rwą i szarpią żeby tylko jak najwięcej zagarnąć
Czym stanie się nasze państw bez młodych ludzi którzy nie chcąc brać niewolniczego kredytu na mieszkanie uciekają za granicę ?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ryszard-taryfiarz

"Program przez to że dotyczy nowych mieszkań poprawi sytuację branży budowlanej" no oczywiście przecież nie będzie on tworzony dla ludzi. Kolejny bank&devveloper na swoim. Największy plus, że szybko to nie wejdzie

! Odpowiedz
0 0 ~kuti

to sie nazywa wspomaganie dewloperów-złodzieji...wole kupic mieszkanie na rynku wtórnym w bloku na osiedlu niz od dewelopera ktory buduje po kosztach ze scianami o grubosci 5 cm gdzie jak pierdniesz w pokoju to caly blok słyszy

! Odpowiedz
0 0 ~and

Pracuje w nieruchomosciach, a o jakiś konsultacjach nawet nie słyszalem że są prowadzone. Ciekawe z kim z jakimi organizacjami, zreszeniami branzowymi badz konsumenckimi je przeprowadzono. To sa jaja, a tak wogule to po co jakis nastepny program destabilizujacy sytuacje na rynku?

! Odpowiedz

Znajdź nas na Facebooku