Meldunek czasowy: nieistotny, choć obowiązkowy

Niezależnie od tego, co obiecują politycy, wciąż jeszcze mamy w Polsce obowiązek meldunkowy. Co oznacza, że najpóźniej 30 dni po przeprowadzce trzeba się zgłosić do urzędu gminy. Jak wygląda procedura i co się zmieniło po 1 stycznia 2013 roku?

"Mimo, że obowiązek meldunkowy nie został jeszcze zniesiony zupełnie procedura uległa znacznemu uproszczeniu. W jednym okienku dokonujemy wymeldowania z dotychczasowego miejsca pobytu i zameldowania w nowym lokum. Stawiając się w urzędzie pamiętać jednak należy o tym, ze trzeba mieć ze sobą komplet niezbędnych dokumentów, potwierdzających tożsamość i prawo do lokalu. Sama procedura przebiega bardzo szybko i załatwiana jest od ręki. Dobrze jest pamiętać o tym, żeby od razu przy okazji wizyty w urzędzie złożyć wniosek o nowy dowód - bo to konieczna zmiana w przypadku meldunku stałego", wyjaśnia Agnieszka Grotkowska - Dyrektor ds. Projektów Specjalnych, Domiporta.pl.


Obowiązek meldunkowy jest uciążliwy przede wszystkim dla tych, którzy mieszkania wynajmują. Dlaczego? Po pierwsze, ze względu na częste w ich przypadku zmiany miejsca zamieszkania. Po drugie, ponieważ meldunek wymaga zaangażowania właściciela lub zarządcy nieruchomości. Każdego roku robi to około 700 tys. osób.

Zmiany na początek

Przepisy, które zaczęły obowiązywać w 2013 roku ułatwiają życie, ale obowiązku meldunkowego nie znoszą (poza turystami). Na czym polegają? Po pierwsze, zyskujemy dodatkowy czas na zameldowanie. Zamiast dotychczasowych czterech, mamy na to aż trzydzieści dni. Znikają także sankcje karne za niedopełnienie obowiązku. Meldować nie trzeba się także przy pobytach na czas krótszy niż trzydzieści dni.

Tyle zmian na teraz. Jeśli jednak wszystko pójdzie zgodnie z planem, w 2016 roku obowiązek meldunkowy zostanie całkowicie zniesiony. Jak wygląda nadal obowiązująca procedura w wypadku pobytu powyżej trzech miesięcy?

Czasowy do trzech miesięcy, z wyjątkami

Teoretycznie, w takim przypadku, trzeba by mówić o potrzebie meldunku na pobyt stały. Prawo mówi bowiem, że w ten sposób trzeba się zameldować wtedy, gdy przebywa się poza miejscem zamieszkania dłużej niż trzy miesiące. Z punktu widzenia zarówno właściciela jak i wynajmującego taki obrót spraw byłby kłopotliwy.

Na szczęście prawo także przewiduje wyjątki. Powyżej trzech miesięcy można się zameldować czasowo wtedy, kiedy ktoś jest zatrudniony poza stałym miejscem zamieszkania (np. osoba pochodząca z Białegostoku pracuje w Warszawie). Mogą to zrobić także uczniowie i studenci. W praktyce więc - większość osób wynajmujących mieszkania.

Żadnego prawa, tylko potwierdzenie

Ze względu na swoje konotacje obowiązek meldunkowy może budzić niepokój właścicieli mieszkań. Niepotrzebnie. Zgodnie z obowiązującymi u nas przepisami sam meldunek nie daje żadnych uprawnień do mieszkania. Jest jedynie potwierdzeniem miejsca, w którym dana osoba przebywa.

Czym więc w praktyce różni się meldunek czasowy od stałego? Formalnościami. Do końca 2012 roku, aby w ogóle zameldować się w nowym miejscu, trzeba było wymeldować się z poprzedniego. Od 1 stycznia 2013 roku takiego obowiązku już nie ma. Ciągle jednak trzeba pamiętać o tym, że ze stałym meldunkiem wiąże się konieczność aktualizacji danych w dowodzie osobistym (czyli w praktyce - jego wymiana). To koszt około 30 zł. Plus zdjęcia.

Meldunek tymczasowy nawet ustny

W przypadku zameldowania na pobyt czasowy wszystko wygląda prościej. Nie trzeba odwiedzać urzędu gminy w dotychczasowym miejscu zamieszkania ani wymieniać dowodu. Wystarczy wypełnić odpowiedni formularz (o nazwie: Zgłoszenie pobytu czasowego trwającego ponad 3 miesiące). Co się w nim znajduje? Oprócz wszystkich danych osoby meldowanej także potwierdzenie faktu jej pobytu przez właściciela mieszkania. Do końca 2012 roku także informacje o wykształceniu i obowiązku wojskowym.

Urząd oczekuje natomiast dokumentu potwierdzającego prawo do lokalu (właściciel musi go wydać) oraz dowodu osobistego (lub innego dokumentu potwierdzającego tożsamość). Za zameldowanie czasowe nie są pobierane opłaty.

Warto pamiętać, że w przypadku pobytu do trzech miesięcy można zameldować się ustnie. Trzeba wówczas wybrać się do urzędu gminy (razem z właścicielem lokalu) i przedstawić dowód osobisty.

Michał Świech, Domiporta.pl

Źródło: Informacja prasowa
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Konto 360° - z której strony nie spojrzysz, zobaczysz same korzyści!
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~mateusz

Długie ale wymowne:

Poniższy artykuł pochodzi z książki dr. Petera Hammonda: Slavery, Terrorism and Islam: The Historical Roots and Contemporary Threat:

Islam nie jest ani religią, ani kultem - jest pełnym, kompletnym ustrojem.

Islam ma religijne, polityczne, ekonomiczne oraz militarne komponenty. Komponent religijny jest podstawą dla wszystkich innych komponentów. Islamizacja następuje, kiedy w danym kraje jest wystarczająco dużo muzułmanów, aby zaczęli się domagać swoich tak zwanych "praw religijnych". Kiedy poprawne politycznie i multikulturalne społeczeństwa zgadzają się na "rozsądne" muzułmańskie żądania o ich "prawa religijne", po cichu przechodzą także pozostałe komponenty. Tak właśnie to działa: (Źródło danych procentowych - CIA: The World Fact Book (2007)).

Dopóki populacja muzułmanów pozostaje w okolicach 1%, są oni postrzegani jako miłująca pokój mniejszość. W artykułach prasowych, filmach podkreślana jest ich barwna odmienność:

USA -- muzułmanów 1.0%
Australia -- muzułmanów 1.5%
Kanada -- muzułmanów 1.9%
Chiny -- muzułmanów 1% -2%
Włochy -- muzułmanów 1.5%
Norwegia -- muzułmanów 1.8%

W zakresie 2% do 3% muzułmanie zaczynają odróżniać się od innych mniejszości. Zaczynają być widoczni jako członkowie gangów ulicznych iw więzieniach. Pojawiają się pierwsze symptomy nadużywania środków z pomocy społecznej.

Dania -- muzułmanów 2%
Niemcy -- muzułmanów 3.7%
Wlk. Brytania -- muzułmanów 2.7%
Hiszpania -- muzułmanów 4%
Tajlandia -- muzułmanów 4.6%

Powyżej 5% zaczyna być zauważalny silny (nieproporcjonalny do ich liczebności) wpływ na społeczeństwo. Naciskają na wprowadzenie żywności halal (czystego wg. islamskich standardów), dzięki czemu wymuszają pojawienie się dużej liczby miejsc pracy dla muzułmanów. Pojawia się seria żądań do sieci handlowych o wprowadzenie tej żywności na rynek, często wzmocniona groźbami.

Francja -- muzułmanów 8%
Filipiny -- muzułmanów 5%
Szwecja -- muzułmanów 5%
Szwajcaria -- muzułmanów 4.3%
Holandia -- muzułmanów 5.5%
Trynidad & Tobago -- muzułmanów 5.8%

Powyżej 10% rząd państwa zmuszany jest do uznania ich prawa do sądów Sharii czyli wg. prawa islamskiego. Docelowo Islam dąży do tego, aby cały świat był sadzony wg. prawa Sharii. Wyraźny wzrost bezprawia, pojawiają się muzułmańskie getta, gdzie nawet uzbrojone patrole policji boją się zapuszczać. Rząd zaczyna tracić kontrolę nad sytuacja. Jakikolwiek pretekst może doprowadzić do rozruchów, palenia samochodów i napaści na nie-muzułmanów.

Gujana -- muzułmanów 10%
Indie -- muzułmanów 13.4%
Izrael -- muzułmanów 16%
Kenia -- muzułmanów 10%
Rosja -- muzułmanów 10-15%

Powyżej 20% zaczynają się demonstracje siły, podpalenia szkół, szpitali, samochodów, synagog i kościołów. Większość osadzonych w więzieniach to muzułmanie. Dotychczas sporadyczne grupy para-militarne dżihadystów zaczynają działać w świetle dnia, często wypierając na terenach zamieszkania muzułmanów lokalne siły porządkowe.

Etiopia -- muzułmanów 32.8%

Powyżej 40% można się spodziewać regularnych masakr i ataków terrorystycznych. Organizacje para-militarne rządzą niektórymi terenami wg. własnego widzimisię. Trwają także uprowadzenia niewiernych kobiet, gwałty oraz utajone jeszcze niewolnictwo.

Bośnia -- muzułmanów 40%
Czad -- muzułmanów 53.1%
Liban -- muzułmanów 59.7%

Powyżej 60% następują niczym nie ograniczane prześladowania niewiernych, sporadyczne masowe mordy, wprowadza się prawo Sharii w skali całego kraju. Niewierni są zmuszani do płacenia podatku "za ochronę" tzw. Jizja, często rekwirowany jest ich majątek. Masowy exodus nie-muzułmanów z kraju.

Albania -- muzułmanów 70%
Malezja -- muzułmanów 60.4%
Katar -- muzułmanów 77.5%
Sudan -- muzułmanów 70%

Powyżej 80% pojawiają się czystki i mordy kierowane z poziomu państwowego.

Bangladesz -- muzułmanów 83%
Egipt -- muzułmanów 90%
Gaza -- muzułmanów 98.7%
Indonezja -- muzułmanów 86.1%
Iran -- muzułmanów 98%
Irak -- muzułmanów 97%
Jordania -- muzułmanów 92%
Maroko -- muzułmanów 98.7%
Pakistan -- muzułmanów 97%
Syria -- muzułmanów 90%
Tadżykistan -- muzułmanów 90%
Turcja -- muzułmanów 99.8%
Zjednoczone Emiraty Arabskie -- muzułmanów 96%

W pobliżu 100% następuje tzw. muzułmański Pokój (stad Islam jest znany jako "Religia Pokoju") czyli "Dar-es-Salaam", co znaczy "Islamski Dom Pokoju". Wg. wojennej doktryny islamu powinien być wtedy pokój, gdyż wszyscy są już muzułmanami i nie ma powodów do walki.

Afganistan -- muzułmanów 100%
Arabia Saudyjska -- muzułmanów 100%
Somalia -- muzułmanów 100%
Jemen -- muzułmanów 99.9%"

Oczywiście tak się nie dzieje. Aby spełnić swoją rządzę krwi, muzułmanie zaczynają mordować siebie na wzajem z różnych powodów.

"Zanim miałem 9 lat, nauczyłem się podstawowego kanonu życia Araba. Ja przeciwko mojemu bratu; ja i mój brat przeciwko naszemu ojcu; moje rodzina przeciwko naszym kuzynom i klanowi; klan przeciwko plemieniu; plemię przeciwko światu, i wszyscy spośród nas przeciwko niewiernym. Leon Uris, The Haj"

Dobrze jest pamiętać, że w wielu, wielu krajach, takich jak Francja, populacja muzułmańska skoncentrowana jest w gettach, określonych przez ich pochodzenie etniczne. Muzułmanie nie integrują się ze społeczeństwem w ogólności. Tym samym, uzyskują miejscami znacznie większe wpływy niż ich krajowy odsetek mógłby wskazywać.

! Odpowiedz

Księgarnia Bankier.pl

Etykieta w biznesie. Praktyczny poradnik savoir-vivre’u. Wydanie II rozszerzone Etykieta w biznesie. Praktyczny poradnik savoir-vivre’u. Wydanie II rozszerzone Cena: 44,90 zł  Zamów książkę

Znajdź nas na Facebooku

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl