2009-10-14 15:05 Źródło: Twoja-Firma.pl
Małe i średnie przedsiębiorstwa - jak nie stracić tej szansy
Małe firmy i banki, banki i małe firmy. Czy mamy rynek banku czy klienta? Czy jedna z zasad inwestycyjnych: „Kiedy sprzedają kupuj, a gdy kupują sprzedawaj” ma swoje zastosowanie w tych relacjach? Z jednej strony stoi to trochę w sprzeczności z bardzo konsekwentnym i konserwatywnym podejściem banków do ryzyka i koniunktury, a z drugiej wskazuje na szansę zysku i rozwoju - i jest ściśle związane z bankami i biznesem.W okresie, kiedy słowo „kryzys” jest jednym z najczęściej pojawiającym się w prasie, Internecie czy różnego rodzaju opracowaniach, powstało o 300 procent więcej firm niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Wszystko wskazuje na to, że Polacy działają pod prąd koniunkturze. Kiedy na świecie najwięcej firm powstaje w czasach najlepszej koniunktury, u nas kryzys napędza ich powstawanie. Czy działa tutaj przytoczona na początku zasada inwestycyjna? Raczej nie - to rosnące bezrobocie powiązane z przedsiębiorczością Polaków, wsparte dodatkowo środkami unijnymi, generuje tak wielu chętnych na własna działalność. Każdy woli mieć przysłowiową wędkę - i działać - niż czekać na „niepewną dostawę świeżych ryb”.
Powstające firmy to przede wszystkim jedno-, dwuosobowe formy działalności; wśród nich jest sporo emigrantów, którzy powrócili z krajów tonących w recesji, aby w Polsce spróbować własnych sił. Inna część to chętni na własną działalność wspartą dotacjami na rozwój przedsiębiorczości. Jedni i drudzy cechują się tym, że rozpoczynają swój biznes od zera, bez dużego rozmachu minimalizując ryzyko. Dodatkowym atutem jest to, iż posiadają własne lub unijne środki na rozwój.
Widać jak na dłoni, że rynek wygenerował nową grupę potencjalnych klientów dla banków: klientów nie mających do tej pory doświadczenia w bankowości dla firm. Wydaje się to dużą szansą dla banków, szczególnie tych posiadających dobrze rozwiniętą gałąź bankowości elektronicznej. Ten rodzaj usług daje mobilność, szybkość obsługi rozliczeń oraz nowoczesność na którą stawiają przedsiębiorcy.
Bardzo ważne jest także to, aby oferta banków nie była zbyt skomplikowana i zagmatwana, a przede wszystkim wolna od pułapek, których na konkurencyjnym rynku nie brakuje. Przed nowym biznesem stoi dużo barier i trudności, część z nich jest niewątpliwie związana z ponoszonymi kosztami, więc „złapanie się” na haczyk oferty i bardzo rozbudowanej tabeli opłat i prowizji dość szybko obróci się przeciw jej autorowi.
Rynek małych firm to ani rynek banków, ani przedsiębiorców. To raczej obszar pewnego kompromisu współpracy polegającej na jasnym określeniu jej zasad, na przejrzystości oferty. W końcu jedni i drudzy zmierzają w tę samą stronę.
Ireneusz Wojciechowski
Dyrektor Bankowości Elektronicznej
Toyota Bank Polska S.A.
/ Przegląd Finansowy Bankier.pl
|









Dodaj komentarz