Łukaszenka: Piąta kolumna próbuje zaostrzać sytuację w kraju

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka podkreślił w poniedziałek, że władze w Mińsku bardziej niż zwiększeniem obecności NATO przy granicach są zaniepokojone próbami zwiększania napięcia wewnątrz kraju przez piątą kolumnę.

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka (fot. Mikhail Metzel / TASS)

Nie mogę powiedzieć, żebyśmy mieli za dużo problemów z powodu pewnej konfrontacji między naszą grupą białorusko-rosyjską a oddziałami NATO, które dzisiaj rzeczywiście się ożywiło, umacnia się, rozmieszcza dodatkowe kontyngenty wojsk u naszych granicach. To, szczerze mówiąc, martwi nas mniej niż próby zwiększania napięć na Białorusi - powiedział białoruski prezydent podczas narady poświęconej koncepcji manewrów wojskowych Zapad-2017..

"Chodzi o próby naszej +piątej kolumny+, przy wsparciu i finansowaniu przez zachodnie fundacje i kierowaniu przez zachodnie służby specjalne naszymi skończonymi łajdakami, którzy uciekli za granicę" - cytuje jego słowa agencja BiełTA.

W czasie tego samego spotkania Łukaszenka mówił również o incydentach, do których dochodzi na granicach, m.in. o próbach przewożenia broni, innych niebezpiecznych przedmiotów i materiałów. Na przykład dzisiejsze wydarzenie na granicy państwowej, w tym przypadku na granicy białorusko-ukraińskiej, kiedy trzeba było użyć broni. I na kierunku zachodnim, gdzie wykryto granaty napełnione jakimś proszkiem - w tej sprawie trwa dochodzenie - mówił Łukaszenka. Dodał również, nie podając szczegółów, że na pokładzie samolotu lecącego tranzytem przez Białoruś z Armenii do jednego z krajów europejskich wykryto substancje radioaktywne.

"To wszystko świadczy o tym, że nie można się rozluźnić. Powinniśmy zachować czujność i w żadnym wypadku nie dać pretekstu do destabilizacji sytuacji w kraju" - oświadczył Łukaszenka.

W czasie tego samego spotkania Łukaszenka oświadczył, że planowane na ten rok manewry Zapad-2017 powinny być otwarte i przejrzyste dla obserwatorów z NATO.

Ministerstwo obrony o manewrach Zapad-2017

Manewry Zapad-2017 potrwają sześć dni i weźmie w nich udział nie więcej niż 13 tys. żołnierzy, w tym ok. 3 tys. Rosjan i 280 jednostek rosyjskiego sprzętu wojskowego - poinformował w poniedziałek minister obrony Białorusi Andrij Raukou.

Jak dodał, zachodni partnerzy, w tym NATO, otrzymają zaproszenia.

"Manewry odbędą się na Białorusi w dniach 14-20 września, liczba ich uczestników nie przekroczy maksymalnej liczebności określonej przez Dokument Wiedeński z 2011 r., czyli 13 tys. W tym Federację Rosyjską będzie reprezentować ok. 3 tys. wojskowych i 280 jednostek sprzętu" - powiedział Raukou, cytowany przez agencję BiełTA.

Prezydent Alaksandr Łukaszenka zatwierdził tego dnia koncepcję strategicznych manewrów sił zbrojnych Białorusi i Rosji Zapad-2017.

Jak powiedział Raukou, terytorialny rozmach tych manewrów będzie bardzo duży - od kierunku kolskiego w strefie arktycznej aż po Białoruś. Na terytorium Białorusi wykorzystane zostanie siedem poligonów.

W skład regionalnej grupy wojsk wchodzą Siły Zbrojne Białorusi i 1. Armia Pancerna Zachodniego Okręgu Wojskowego Rosji. Część sił i środków tej armii zostanie przerzucona na terytorium Białorusi.

Oprócz wojsk lądowych w manewrach weźmie udział lotnictwo, w tym do 25 maszyn rosyjskich. Raukou przypomniał, że tematyka ćwiczeń ma być czysto obronna.

Prezydent podkreślił, że te manewry to sposób przygotowania regionalnej grupy wojsk, będącej gwarantem w dziedzinie obrony terytorium Państwa Związkowego na kierunku zachodnim - oświadczył Raukou.

Celem ćwiczeń ma być sprawdzenie gotowości regionalnej grupy wojsk do obrony Państwa Związkowego Rosji i Białorusi.

Minister dodał, że regionalna grupa wojsk ma przede wszystkim funkcje obronne. Aby przedstawiciele NATO i państw zachodnich mogli się o tym przekonać, zaprosimy odpowiednie kategorie (przedstawicieliPAP) dodał Raukou. - Na 50 dni przed rozpoczęciem manewrów wyślemy zaproszenia. Wypełnimy te wymagania, o których mówią zachodni partnerzy - zapewnił.

Jak podaje BiełTA, manewry mają mieć dwa etapy. Oprócz kwestii związanych z zastosowaniem grup wojsk, będą wypełniane m.in. zadania obrony terytorialnej, wzmocnienia obrony granicy państwowej, przywrócenie gotowości bojowej.

Wspólne ćwiczenia Rosji i Białorusi Zapad odbywają się na przemian na terytorium jednego z państw. Według rosyjskiego ministra obrony Siergieja Szojgu w pracach nad koncepcją i scenariuszem ćwiczeń (Zapad-2017) zostanie uwzględniona sytuacja związana ze zwiększeniem aktywności NATO w pobliżu granic Państwa Związkowego.

W ostatnich miesiącach niezależni białoruscy eksperci ds. wojskowości z zaniepokojeniem pisali m.in. o planach Rosji, by na czas ćwiczeń przywieźć na Białoruś ponad cztery tysiące wagonów żołnierzy i sprzętu wojskowego.

Z Mińska Justyna Prus (PAP)

just/ mmp/ kar/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~DuckEater

Deportować Antka na Białoruś. Będzie w dobrym towarzystwie. ;-)

! Odpowiedz

Pobierz program PIT 2016

Program Pit 2016

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,0% III 2017
PKB rdr 2,9% IV kw. 2016
Stopa bezrobocia 8,2% III 2017
Przeciętne wynagrodzenie 4 577,86 zł III 2017
Produkcja przemysłowa rdr 11,1% III 2017

Znajdź profil

Księgarnia Bankier.pl

Rozważny inwestor. Wydanie II zaktualizowane Rozważny inwestor. Wydanie II zaktualizowane Cena: 39 zł  Zamów książkę

Znajdź nas na Facebooku

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl