2009-10-30 09:11 Źródło: Przegląd prasy Bankier.pl
Klientka Open Finance straciła 160 tys. zł przez doradcę
Klientka chciała z pomocą doradców Open Finance przenieść kredyt hipoteczny z Noble Banku do Millennium. Ktoś nie dopełnił formalności i w efekcie kobieta ma na karku dwa kredyty. Doradcy umywają ręce. Problem okazała się księga wieczysta, w której widniały dwa wpisy hipotek, jeden dotyczący Noble Banku, drugi Millennium – podaje Gazeta Wyborcza.
„Pani Ania w 2006 r. zaciągnęła w Noble Banku spory kredyt hipoteczny we frankach - równowartość prawie 400 tys. zł. Kredyt polecił jej i pomógł załatwić wszystkie formalności doradca Open Finance, największej w Polsce sieci doradców finansowych. Po dwóch latach, wiosną 2008 r., pani Ania postanowiła zamienić kredyt na tańszy. Zgłosiła się do wypróbowanego doradcy z Open Finance. Ten polecił jej Bank Millennium. Pieniędzmi z Millennium klientka miała spłacić kredyt w Noble Banku. Millennium kredytu udzielił i 18 kwietnia na konto Noble Banku wpłynęło 388,5 tys. zł, kwota wystarczająca do zamknięcia kredytu” – pisze Gazeta Wyborcza.
„Pani Ania w błogiej nieświadomości spłacała raty kredytu w Millennium. Ale w sierpniu 2008 r. dostała z banku sygnał, że w księdze wieczystej nieruchomości, w dziale dotyczącym hipotek, nadal wpisany jest... Noble Bank. Jest też wpis Banku Millennium, ale dopiero na drugim miejscu” – informuje Gazeta Wyborcza.
„Z listu Noble Banku wynikało, że pani Ania nie dopełniła pewnej drobnej formalności: co najmniej na 10 dni przed planowaną datą spłaty całości kredytu powinna pisemnie zawiadomić bank o tym zamiarze [red. o zamknięciu kredytu]. "W dokumentach znajdujących się w posiadaniu Noble Banku nie znajduje się takie pismo" - pisze bank. I dodaje, że umowa kredytowa w dalszym ciągu obowiązuje, zaś klientka jest winna 550,8 tys. zł” – czytamy w dzienniku.
Pośrednictwo w załatwianiu formalności z bankiem podczas ubiegania się o kredyt to bardzo wygodna usługa. Warto jednak skontaktować się z bankiem i potwierdzić czy wszystko zostało dopięte na ostatni guzik. W końcu współpraca z pośrednikiem w momencie podpisania umowy z bankiem kończy się, a przez lata będziemy kontaktować się z bankiem.
Więcej w Gazecie Wyborczej, w artykule Macieja Samcika, pt. „Doradca doradził, a klientka straciła 160 tys. zł”.
DB
„Pani Ania w 2006 r. zaciągnęła w Noble Banku spory kredyt hipoteczny we frankach - równowartość prawie 400 tys. zł. Kredyt polecił jej i pomógł załatwić wszystkie formalności doradca Open Finance, największej w Polsce sieci doradców finansowych. Po dwóch latach, wiosną 2008 r., pani Ania postanowiła zamienić kredyt na tańszy. Zgłosiła się do wypróbowanego doradcy z Open Finance. Ten polecił jej Bank Millennium. Pieniędzmi z Millennium klientka miała spłacić kredyt w Noble Banku. Millennium kredytu udzielił i 18 kwietnia na konto Noble Banku wpłynęło 388,5 tys. zł, kwota wystarczająca do zamknięcia kredytu” – pisze Gazeta Wyborcza.
„Pani Ania w błogiej nieświadomości spłacała raty kredytu w Millennium. Ale w sierpniu 2008 r. dostała z banku sygnał, że w księdze wieczystej nieruchomości, w dziale dotyczącym hipotek, nadal wpisany jest... Noble Bank. Jest też wpis Banku Millennium, ale dopiero na drugim miejscu” – informuje Gazeta Wyborcza.
„Z listu Noble Banku wynikało, że pani Ania nie dopełniła pewnej drobnej formalności: co najmniej na 10 dni przed planowaną datą spłaty całości kredytu powinna pisemnie zawiadomić bank o tym zamiarze [red. o zamknięciu kredytu]. "W dokumentach znajdujących się w posiadaniu Noble Banku nie znajduje się takie pismo" - pisze bank. I dodaje, że umowa kredytowa w dalszym ciągu obowiązuje, zaś klientka jest winna 550,8 tys. zł” – czytamy w dzienniku.
Pośrednictwo w załatwianiu formalności z bankiem podczas ubiegania się o kredyt to bardzo wygodna usługa. Warto jednak skontaktować się z bankiem i potwierdzić czy wszystko zostało dopięte na ostatni guzik. W końcu współpraca z pośrednikiem w momencie podpisania umowy z bankiem kończy się, a przez lata będziemy kontaktować się z bankiem.
Więcej w Gazecie Wyborczej, w artykule Macieja Samcika, pt. „Doradca doradził, a klientka straciła 160 tys. zł”.
DB
- Klientka Open Finance straciła 160 tys. zł przez doradcę Autor: ~BYNEK 2009-10-30 09:23
- Zwykli patałachy,dziady ,a nie doradcy-niejeden sie przejechał na ich doractwie kredytowym lub inwestycji w fundusze inwest.
- Klientka Open Finance straciła 160 tys. zł przez doradcę Autor: ~piotr 2009-10-30 09:24
- To prawie tak jak w reklamie :-) Mają najlepszych doradców w Open Finance ...
- Klientka Open Finance straciła 160 tys. zł przez doradcę Autor: ~piotr 2009-10-30 09:26
- To prawie tak jak w reklamie :-) Najlepsi doradcy są w Open Finance :-)
- rympal Autor: ~tosiek 2009-10-30 09:38
- ja to bym wpierdol spuscil takiemu doradcy i zapytal o oddanie tej straconej roznicy
- Klientka Open Finance straciła 160 tys. zł przez doradcę Autor: ~bankowiec 2009-10-30 09:46
- Zapis o poinformowaniu banku o spłacie kredytu jest w 95% umó kredytów hipotecznych. W BGŻ tez. Ale w większości sytuacji Banki idą na rękę kleintom i tego nie robią (czyt. nie ściągają dalej zadłużen (..)
- Re: Klientka Open Finance straciła 160 tys. zł przez doradcę Autor: ~kart 2009-10-30 10:26
- Szanowny Panie Bankowiec! Masz Pan rację, że klientka w tym konkretnym przypadku ponosi winę!!! Tak! Winę ponosi klientka, i to w 100 procentach! Jej wina (nieomal grzech pierworodny) polegała na pozo (..)
- Re: Klientka Open Finance straciła 160 tys. zł przez doradcę Autor: ~Wierzbno 2009-10-31 00:57
- Winna udania się do szemranej instytucji. Sama by sobie poradziła 19 razy lepiej.
- Re: Klientka Open Finance straciła 160 tys. zł przez doradcę Autor: ~zzz 2009-10-30 10:07
- niech mi ktos wytlumaczy skąd się wzięło te 550 tys czy tam ile skoro Millennium spłacił cały kapitał na konto Noble bank???
- Re: Klientka Open Finance straciła 160 tys. zł przez doradcę Autor: ~GAS 2009-10-30 11:05
- Różnica wzięła się prawdopodobnie ze zmiany kursu wymiany. W tym przypadku obowiązków nie dopełnili też pracownicy obu banków. Jeden z nich dał kredyt praktycznie bez zabezpieczenia, w przypadku drugi (..)
- Klientka Open Finance straciła 160 tys. zł przez doradcę Autor: ~ano 2009-10-30 10:20
- no właśnie, jeśli bank nie odesłał kasy, to znaczy że uznał spłatę. Poinformowanie banku o zamiarze spłaty to był warunek dokonania czynności, czy tylko obowiązek umowny bez sankcji?


Dodaj komentarz