Kancelaria Prezydenta chce od KNF szczegółów wyliczeń kosztów ustawy spreadowej

Kancelaria Prezydenta chce, by Komisja Nadzoru Finansowego przedstawiła szczegóły swoich wcześniejszych wyliczeń dotyczących kosztów wprowadzenia w życie tzw. ustawy spreadowej - poinformował Paweł Mucha, minister w Kancelarii Prezydenta RP.

(fot. Kacper Pempel / FORUM)

"Na przełomie stycznia i lutego tego roku skierowaliśmy ponownie pisano do KNF z zapytaniem, czy te szacunki można było przedstawić sposób bardziej szczegółowy" – powiedział Mucha w środę na sejmowej komisji.

Poinformował, że istotne jest, by Komisja podała metodologię swoich obliczeń i przedstawiła dane, na podstawie których te obliczenia były dokonywane.

Projekt ustawy Kancelaria Prezydenta złożyła do Sejmu w sierpniu. Kancelaria szacowała wówczas, że koszty tej operacji dla banków wyniosą 3,6-4 mld zł. Komisja Nadzoru Finansowego szacowała z kolei, że łączne koszty dla banków, wynikające z wprowadzenia w życie projektu tzw. ustawy spreadowej, wyniosłyby 9,3 mld zł.

Narodowy Bank Polski w swojej wcześniejszej opinii do projektu ustawy szacował, że koszty wdrożenia ustawy mogą być nawet ponad dwa razy wyższe niż zakładane 3,6-4 mld zł. Jacek Bartkiewicz, członek zarządu NBP, podtrzymał w środę te szacunki.

Od października 2016 roku nowym szefem Komisji Nadzoru Finansowego jest Marek Chrzanowski.

Sejmowa podkomisja też zwraca się do KNF

W środę sejmowa podkomisja ds. projektów frankowych zwróciła się do Komisji Nadzoru Finansowego o szczegółowe wyliczenie skutków finansowych projektów i przedłożenie podkomisji takiego wyliczenia w terminie jednego miesiąca.

Propozycję wniosku do KNF złożył przewodniczący podkomisji Jacek Sasin (PiS).

Komisja odrzuciła wniosek wiceprzewodniczącej komisji Krystyny Skowrońskiej (PO) o zwrócenie się przez podkomisję o oficjalne stanowisko w sprawie kosztów projektów tzw. ustaw frankowych do Rady Ministrów. W głosowaniu za wnioskiem głosowało 3 posłów, 4 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Zaproszony na posiedzenie dyrektor Departamentu Bankowości Komercyjnej i Specjalistycznej oraz Instytucji Płatniczych KNF Andrzej Banasiak powiedział, że Komisja oszacowała koszt prezydenckiego projektu na 7,6 mld zł nie uwzględniając spłaconych kredytów. "Część kredytów klienci spłacili całkowicie, stąd wzięła się kwota 9,3 mld" - dodał.

Według Banasiaka, koszt umorzeń kredytów przewidywanych w projekcie PO wyniósłby 10,4 mld zł. Banki poinformowały też Komisję na jej żądanie o dodatkowych kosztach operacyjnych w wysokości 3,2 mld zł.

"W tym projekcie były też dodatkowe klauzule, na mocy których klienci musieli rozliczyć się z nadzwyczajnych korzyści, co pomniejszało niejako te koszty. Ostatecznie łączny koszt projektu wyniósłby 12,4 mld zł" - powiedział Banasiak.

Według niego nie było formalnego wniosku o obliczenie kosztów projektu klubu Kukiz'15.

Członek zarządu NBP Jacek Bartkiewicz powiedział, że według NBP koszt realizacji prezydenckiego projektu wyniósłby ok. 8 mld zł. Zaznaczył, że wyliczenia Banku mają jedynie "charakter globalny", ponieważ KNF dysponuje precyzyjniejszymi danymi na temat sytuacji banków.

Bartkiewicz wyjaśnił, że różnica między podaną wcześniej na posiedzeniu podkomisji przez wiceministra Pawła Muchę sumą 3,6-4 mld zł a szacunkami NBP wynika ze zmian w tekście projektu, zanim trafił pod obrady Sejmu. "Pojawiły się trzy różnice: spready w tym projekcie są naliczane w walucie, a nie w polskich, limit, od którego ten zwrot następuje ustalono na poziomie 350 tys. zł, pojawiła się też propozycja pokrycia utraconych korzyści przez płatność połowy odsetek ustawowych, co wymaga rozstrzygnięcia prawniczego" - powiedział.

Bartkiewicz poinformował, że NBP w grudniu oszacował koszty wprowadzenia projektu klubu PO na blisko 11 mld zł. Dodał, że z tych obliczeń wynika, że "jest to koszt jednorazowy, a nie ma możliwości rozłożenia go w czasie".

"Jeżeli jest zero kosztów, po drugiej stronie bilansu powinno być zero korzyści dla ewentualnych kredytobiorców" - skomentował wypowiedź przedstawiciela klubu Kukiz'15, który twierdził, że ustawa tego klubu nie spowoduje żadnych kosztów.

Projekt prezydencki przewiduje, że banki będą musiały zwrócić swoim klientom różnicę między dopuszczalnym spreadem a tym, który w rzeczywistości pobrały. Projekt ma obejmować umowy kredytu zawarte od 1 lipca 2000 roku do wejścia w życie "ustawy antyspreadowej" (26 sierpnia 2011 roku). Dotyczyć ma konsumentów, a także tych osób prowadzących działalność gospodarczą, które nie dokonywały odpisów podatkowych w związku z kredytami.

W myśl projektu PO kredytobiorca mógłby ubiegać się w swoim banku o przewalutowanie posiadanego kredytu hipotecznego w walucie obcej, czyli m.in. w szwajcarskim franku. Przewalutowanie miałoby następować po kursie z dnia sporządzenia umowy restrukturyzacyjnej i polegać na wyliczeniu różnicy między wartością kredytu po przewalutowaniu, a kwotą zadłużenia, jaką posiadałby w tym momencie kredytobiorca, gdyby w przeszłości zawarł z bankiem umowę o kredyt w polskich złotych. Bank miał umarzać część tej kwoty. Jeżeli natomiast różnica byłaby wartością ujemną, to nie podlegałaby umorzeniu, ale stanowiła zobowiązanie kredytobiorcy w całości.

Złożony przez klub Kukiz'15 projekt ustawy o "restrukturyzacji kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż waluta polska oraz o wprowadzeniu zakazu udzielania takich kredytów" zakłada, że kredyty w złotówkach i kredyty denominowane w obcych walutach zostaną zrównane, co ma oznaczać potraktowanie kredytów frankowych tak, jakby od początku były kredytami w złotówkach.

Kordian Kuczma (PAP)

seb/ ana/

Źródło: PAP Biznes

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 1 ~Maniek

A czy w tych szacunkach uwzględnione będzie ile banki niesłusznie zarobiły? To powinno być zbilansowane.

! Odpowiedz
0 50 ~podatnik

Gdzie zniknęły dokumenty z podpisem A. Dudy?
Chodzi o biznesmena skazanego za wyłudzenie, późniejszego wspólnika zięcia Lecha Kaczyńskiego. Co jest w tej sprawie najciekawsze, dokumenty z podpisem Andrzeja Dudy zniknęły. I dlatego Pytam? Kiedy prokuratura wyjaśni zniknięcie dokumentów z podpisem A. Dudy?

! Odpowiedz
0 7 ~xyz

Właśnie na TV4 leci film o tym jak chu ...e wrobili frankowicza i co oni przeżywają, powinnii to ludzie obejrzeć i wczuć sie w role, może inaczej by mysleli.

! Odpowiedz
0 14 ~Prawda

Oszuści obiecali frankowiczom, żeby dostać sie do władzy, a teraz ..... mają ich w D.
Gdy dostali się do władzy kurs był 3,85, a teraz jest 4,05 co znaczy że ten co ma kredyt wg wyliczeń banku ok. 100 tyś franków to musi teraz zwrócić o 20 tyś złotych więcej, niż wtedy co PIS objął wladzę. Oszuści do tej pory NAWET NIE ZABLOKOWALI USTAWOWO WZROSTU KAIPTAŁU - Nawet tyle nie zrobili !!!!!!!!!!!!!!!, tylko ciągle zwodzą obywateli, a oni czekają, a PIS zwodzi, a dług rośnie - HAŃBA!!!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 8 ~czesiek

Dokładnie. Mogliby chociaż zablokować wzrost kapitału i rat do spłaty względem kursu - ale to dla nich za trudne, nawet im się głową ruszyć nie chce jak to zrobić, Takich wykształciuchów mamy po SGH i UNIWERSYTETACH, nadają się doły kopać.

! Odpowiedz
0 1 ~ollek odpowiada ~czesiek

Już Rumunii są bardziej wykształceni ekonomicznie niż nasza wiocha!

! Odpowiedz
0 1 ~zenek odpowiada ~ollek

To nie wiocha, to tępo myśląca wiocha! Jak nie wyjedziesz ciągnikiem i nie wyjdziesz z widłami na ulicę w liczbie 100000 to szare komurki się im nie włączą,

! Odpowiedz
0 6 ~aaa

sratatata gra na zwłokę do 2038 roku., Siedzą w kieszeni bankesterów i tylko markują ż e cokolwiek chcą zrobić, to takie politykierskie udawanie a zycie płynie i zeski dla banksterów.

! Odpowiedz
0 5 ~GoldMAN


Kredyty niby-to-walutowe to typowy przykład inżynierii finansowej 21 wieku.

Banki malipulowały kursem http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/piec-wielkich-bankow-musi-zaplacic-5-6-mld-dolarow,544130.html
i udzielały kredytów tylko wtedy gdy miały pewność sowitego zarobku


2006 - wartość udzielonych kredytów (25mld PLN), 118tys kredytow- cena franka ~2.5PLN, marża pow 1%
2007 - wartość udzielonych kredytów (33mld PLN) 98tys kredytow- cena franka ~2.2PLN, marża ok 1%
2008 - wartość udzielonych kredytów (56mld PLN) , 165tys kredytow- cena franka ~2.0PLN, marża ok 0.5-1%
2009 - wartość udzielonych kredytów (5mld PLN) , 18tys kredytow- cena franka ~3 PLN marża 2-3%
2010 - wartość udzielonych kredytów (3mld PLN) , 8tys kredytow- cena franka ~2.8PLN marża 2-3%
2011 - wartość udzielonych kredytów (3mld PLN), 10tyskredytow - cena franka ~3 PLN marża 2-3%

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl