Kanada bezpieczną przystanią dla rosyjskich przestępców

Dziennikarze kanadyjskiej telewizji publicznej CBC odnaleźli w kanadyjskich bankach część pieniędzy pochodzących z gigantycznego rosyjskiego przestępstwa sprzed lat. Dokumenty przekazał dziennikarzom brytyjski biznesmen Bill Browder.

(ingimage)

To nazwisko znane tym wszystkim, którzy słyszeli o funduszu hedgingowym Hermitage Capital, działającym - przez pewien czas z sukcesami - w Rosji. Fundusz został nielegalnie przejęty przez przestępców oraz związanych z nimi funkcjonariuszy państwowych.

Kanadyjscy dziennikarze po wielu miesiącach śledztwa i po analizie dokumentów Browdera przyjrzeli się wielu osobom i firmom. Ustalili, że na 30 rachunków w kanadyjskich bankach wpłynęło co najmniej 2 mln dolarów kanadyjskich. Część z nich trafiała prawie bezpośrednio z Rosji za pośrednictwem cypryjskiego banku kontrolowanego przez rosyjskich przestępców. Tak zidentyfikowano np. cztery kanadyjskie firmy - odbiorców pieniędzy. Część przestępcy przesłali przez nieistniejący już litewski bank, UKIO, którego głównym udziałowcem był Litwin rosyjskiego pochodzenia Władimir Romanow. W dziennikarskim śledztwie pojawiła się też informacja, że pieniądze do Kanady trafiały za pośrednictwem banków w Estonii, na Łotwie, Ukrainie i w Mołdawii.

Z kolei z Kanady w latach 2008-13 wytransferowano co najmniej 17,6 mln dolarów i jak wynika z dokumentów, środki trafiały m.in. do litewskiego banku. Jedna z kanadyjskich firm transferujących pieniądze poza Kanadę mieściła się w Nowym Brunszwiku, miała konto w estońskim banku, a obecnie jest w procesie likwidacji.

Jak podawała CBC, pieniądze z Rosji trafiały w największych kanadyjskich bankach na konta kanadyjskich firm, które w rozmowach z dziennikarzami wyrażały zdumienie, że pieniądze pochodziły z przestępstwa. Niektóre otrzymywały środki jako zapłatę za oferowane towary i usługi, choć zdawały sobie sprawę, że np. zapłaty dokonywała inna firma, niż ta, na którą wystawiono fakturę. Jedna z osób, która otrzymała pieniądze z Rosji, twierdziła, że była to pożyczka na kupno domu. Część odbiorców nie była w ogóle skłonna rozmawiać z dziennikarzami.

Kanadyjskie władze mają możliwości zorientowania się, że na konta firm czy osób prywatnych wpływają pieniądze z zagranicy. Jak mówił PAP pracownik służb audytorskich Canada Revenue Agency (kanadyjskich służb skarbowych), jedną ze standardowych przyczyn rozpoczęcia audytu w przypadku osób prywatnych jest nagłe wpłynięcie większych kwot z zagranicy.

Upór Browdera w poszukiwaniu sprawców przestępstwa doprowadził do wszczęcia śledztw w krajach europejskich i w USA. Jak podała CBC, na początku bieżącego roku spotkał się on w Ottawie z przedstawicielami kanadyjskiego wywiadu, by przekazać posiadane informacje o kanadyjskim wątku sprawy. Kanadyjska policja nie udziela informacji, czy wszczęto śledztwo w tej sprawie.

Fundusz Hermitage Capital był inwestycją Browdera i został mu, jak to sam określał, ukradziony w 2007 roku przez rosyjski gang kierowany przez Dmitrija Klujewa. Klujew i jego przestępcza organizacja przejęli w podobny sposób inne firmy, poprzez które przeprowadzili akcję wyłudzenia prawie 230 mln dolarów ze zwrotów podatkowych. Pieniądze te zostały wytransferowane poza Rosję. Prawdę o tym, w jaki sposób przestępcy wraz z funkcjonariuszami państwowymi mogli wykorzystać ukradzione firmy do przestępstw finansowych, badał prawnik Browdera Siergiej Magnitski. Magnitski został jednak aresztowany pod zarzutem przestępstw podatkowych i zmarł w więzieniu w listopadzie 2009 r., w wyniku pobicia. Od 2012 r. w USA obowiązuje tzw. ustawa Magnitskiego, która zamroziła znajdujące się w amerykańskich bankach pieniądze należące do Rosjan zamieszanych w tę aferę i zakazuje wjazdu do USA tym osobom. W kwietniu br. podobną ustawę przyjęto w Wielkiej Brytanii.

Od kilku lat Browder naciska na kanadyjskich polityków, by wprowadzili podobne sankcje wobec osób zamieszanych w sprawę przestępstw finansowych i zabójstwa Magnitskiego. Równo rok temu kanadyjskie media podawały, że Browder rozmawiał po raz kolejny z przedstawicielami kanadyjskich władz, ale z niejasnych powodów zarówno poprzedni rząd, jak i obecny zwlekały z wprowadzeniem sankcji. Obecnie, jak podała CBC, komisja spraw zagranicznych izby niższej kanadyjskiego parlamentu zarekomendowała przyjęcie kanadyjskiej wersji ustawy Magnitskiego.

z Toronto Anna Lach

lach/ jo/ ro/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 6 ~Mason

Nie powiem 17 mln dolarów to rzeczywiście gigantyczne... Putin tyle wydaje codziennie na śniadanie dla siebie i swoich przydupasów

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl