Kaczyński: Z panią Le Pen mamy tyle wspólnego mniej więcej, co z panem Putinem

Oszustwem, manipulacją i nadużyciem jest sugerowanie, że chcemy wyprowadzać Polskę z UE - powiedział w poniedziałek prezes PiS Jarosław Kaczyński. "Z panią Le Pen mamy tyle wspólnego mniej więcej, co z panem Putinem" - zaznaczył.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński
Prezes PiS Jarosław Kaczyński (fot. Krystian Maj / FORUM)

"Wszelkiego rodzaju sugestie, że my chcemy sami czy z panią (Marine) Le Pen, z którą mamy tyle wspólnego mniej więcej, co z panem Putinem, wyprowadzać Polskę z UE, są po prostu oszustwem, manipulacją i niczym więcej. Są nadużyciem i chciałem to bardzo jasno powiedzieć. Każdy, kto się posługuje tego rodzaju stwierdzeniami, po prostu kłamie, manipuluje, wprowadza w błąd opinię publiczną" - podkreślił.

Chodzi o ofertę współpracy złożoną przez kandydatkę skrajnej prawicy w wyborach prezydenckich we Francji Marine Le Pen. Jak napisał dziennik "Rzeczpospolita", francuska polityk podczas spotkania z dziennikarzami zapowiedziała, że jeśli wygra wybory podejmie współpracę z Kaczyńskim w celu demontażu UE. Propozycja ma też dotyczyć Węgier.

Były premier był pytany, czy nie dostrzega w PiS-ie opinii i tendencji, by doszło do Polexitu oraz czy w ogóle jest możliwy scenariusz wyjścia Polski z UE.

"Nie ma takiego scenariusza. Przypomnę, że kiedy decydowaliśmy o naszej postawie ws. referendum nt. wejścia Polski do UE, to był podział w PiS-ie. Na czele przeciwników Unii stał dzisiejszy eurodeputowany Marek Jurek - oni zebrali na kongresie partii (...) chyba ok. 30 proc. głosów, ale 70 proc. miało inne zdanie i nasza partia zaangażowała się bardzo energicznie, sam objeżdżałem Polskę, w sprawę poparcia dla wejścia Polski do UE" - powiedział Kaczyński.

Podkreślił, że PiS nie zmienił zdania ws. UE. "Natomiast jesteśmy głęboko przekonani, że Unia rzeczywiście powinna być zreformowana, tylko że to jest nasza własna koncepcja, a nie koncepcja pani Le Pen, która, jeśli dobrze rozumiem jej postawę, uważa, że UE należy zlikwidować. My w żadnym razie tego poglądu nie podzielamy" - zaznaczył Kaczyński.

"Jest linia partii, jest linia rządu i ona jest zupełnie jednoznaczna: Unia musi być zachowana w całości, bez dwóch prędkości, z daleko idącymi zmianami, które umocnią pozycję państw narodowych i jednocześnie wyklarują prawo unijne, które dzisiaj jest bardzo niejasne" - powiedział.

Jak zaznaczył prezes PiS, jest on zwolennikiem "daleko idących" zmian prowadzących do tego, żeby UE "stała się supermocarstwem".

Według niego wyjście Polski z Unii Europejskiej to jest temat, który "nie dotyczy żadnej realnej rzeczywistości", za to jest bardzo poręczny do atakowania Prawa i Sprawiedliwości i korzysta z niego opozycja. "Nie mamy zamiaru Polski z Unii Europejskiej wyprowadzać, ale nie mamy też zamiaru w Unii Europejskiej być na kolanach" - zapewnił Kaczyński.

Prezes PiS: PO idzie w nasze ślady, ale niedołężnie

Idą w nasze ślady, tylko tak, jak to oni, dosyć niedołężnie - powiedział w poniedziałek prezes PiS Jarosław Kaczyński pytany o wniosek Platformy Obywatelskiej o konstruktywne wotum nieufności dla rządu premier Beaty Szydło.

Wniosek - jak wynika z informacji PAP - ma zostać zaprezentowany w piątek. Nie wiadomo jeszcze, kto zostanie wskazany w nim jako kandydat na przyszłego premiera. Posłanka PO Iwona Śledzińska-Katarasińska mówiła w niedzielę, że naturalnym kandydatem jest szef Platformy Grzegorz Schetyna. Poparcie dla wniosku zadeklarowała Nowoczesna.

Inicjatywa PO to pokłosie czwartkowego szczytu unijnego, na którym przywódcy UE ponownie wybrali Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej. Przeciwko jego kandydaturze był tylko polski rząd, który na tę funkcję proponował europosła Jacka Saryusz-Wolskiego.

Kaczyński: Dziś dowiedziałem się o wezwaniu Tuska do prokuratury

Dziennikarze pytali Kaczyńskiego na poniedziałkowej konferencji prasowej o informację, że Donald Tusk został na środę wezwany do Prokuratury Okręgowej w Warszawie jako świadek w śledztwie przeciwko b. szefom SKW o podjęcie bez zgody władz współpracy z rosyjskim FSB. Dopytywali, czy wezwanie to nie ma charakteru nękania szefa Rady Europejskiej i czy nie ma podłoża osobistego.

"Ja mogę na każdą świętość przysiąc, że się dzisiaj o tym dowiedziałem. To nie ma nic wspólnego z moją osobą, bo to chyba o to chodziło, że to jest jakieś osobiste nękanie" - odpowiedział prezes PiS.

"Natomiast jest tak, że w wielu obecnie toczących się postępowaniach nazwisko Donalda Tuska się przewija, to jest fakt związany z normalnym działaniem wymiaru sprawiedliwości. Za czasów Platformy Obywatelskiej wymiar sprawiedliwości działał, można powiedzieć, w sposób dosyć szczególny; dzisiaj powoli, bo to jest jeszcze daleka droga, wraca do normalności" - dodał Kaczyński.

Neumann: Nie wierzę, że wezwanie Tuska odbyło się bez zgody prezesa PiS

Nie chce mi się wierzyć, że wezwanie przewodniczącego Donalda Tuska do warszawskiej prokuratury odbyło się bez zgody prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego - powiedział w poniedziałek przewodniczący klubu PO Sławomir Neumann.

"Jak coś złego się dzieje, to Jarosław Kaczyński mówi, że nic nie wie. Doskonale wszyscy wiemy, że bez zgody prezesa nic się w PiS nie dzieje" - powiedział na briefingu prasowym Neumann. Ocenił, że wezwanie Tuska może być "nadgorliwością Zbigniewa Ziobro, który chce się zasłużyć u prezesa". "Ale nie chce mi się wierzyć, że odbywa się bez zgody prezesa PiS" - podkreślił.

"Taka sytuacja nie pozostaje w Europie bez echa" - zaznaczył szef klubu PO. Podkreślił, że wezwanie świeżo wybranego szefa Rady Europejskiej odbywa się "po blamażu polskiej polityki europejskiej na szczycie, gdzie Polska i pani premier polskiego rządu odstawiła focha". Zaznaczył, że "wezwanie do prokuratury z 48-godzinnym terminem stawienia się to jest obraza".

W poniedziałek o wezwanie Tuska przez prokuraturę byli pytani posłowie PO: Cezary Tomczyk i Rafał Trzaskowski.

"Nie mam najmniejszych wątpliwości, że ten rząd użyje wszelkich instrumentów, także instrumentów państwa polskiego, żeby uderzyć w przewodniczącego Donalda Tuska. Nie udało się stworzyć większości w Radzie Europejskiej, by nie został przewodniczącym. Wobec tego państwo PiS postara się użyć wszelkich instrumentów, by w Donalda Tuska uderzyć" - powiedział Tomczyk. Zaznaczył, że po stronie Tuska "stanie nie tylko opozycja, społeczeństwo, ale przede wszystkim prawda, a prawda się obroni".

Trzaskowski, odnosząc się do wyborów na szefa Rady Europejskiej powiedział, że rząd PiS robił wszytko, by "utrącić Donalda Tuska". "W momencie, kiedy przegrali, próbują dezawuować dalej tego typu kalumniami najważniejszego polskiego polityka na unijnym stanowisku, w momencie, kiedy jest potrzebny kontakt między Tuskiem i rządem PiS, by walczyć o dobre miejsce Polski w Unii Europejskiej" - powiedział poseł PO.

Kaczyński: Kto się potrafi postawić, zyskuje

Uzyskaliśmy zupełnie nową - i to lepszą, mocniejszą niż przedtem - pozycję w Unii Europejskiej, bo kto się potrafi postawić, zyskuje, a nie traci i będziemy z tego korzystać - powiedział w poniedziałek prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS odpowiadając na pytania na konferencji prasowej powiedział, że nie będzie w tej chwili przedstawiał taktyki wobec Unii.

"Z całą pewnością będziemy tutaj aktywni, będziemy zdecydowani. Uzyskaliśmy, czego ogromna część spośród państwa nie rozumie, zupełnie nową - i to lepszą, mocniejszą niż przedtem - pozycję w Unii Europejskiej, bo kto się potrafi postawić, ten zyskuje, a nie traci i będziemy z tego korzystać" - powiedział Kaczyński.

Prezes PiS na pytanie, czy podczas rozmowy z kanclerz Angelą Merkel mówił o europejskim nakazie aresztowania wobec przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, odparł, że jego spotkania z niemiecką polityk - latem ub. roku i ostatnie - były przeprowadzone z obopólnym zastrzeżeniem dyskrecji. "Ta dyskrecja nadal obowiązuje" - zaznaczył.

"Wybór Tuska na szefa RE ważny w sensie prawnym"

Wybór Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej nastąpił i z punktu widzenia prawa europejskiego jest wyborem ważnym - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Lider PiS odniósł się w ten sposób na poniedziałkowej konferencji prasowej do pytania dziennikarzy, czy - w kontekście wezwania Donalda Tuska przez prokuraturę na przesłuchanie w charakterze świadka w śledztwie przeciwko b. szefom SKW o podjęcie bez zgody władz współpracy z rosyjskim FSB, które w ocenie opozycji nieprzypadkowo ma miejsce kilka dni po przedłużeniu jego kadencji jako szefa RE - pogodził się z reelekcją Tuska.

"Wybór nastąpił, z punktu widzenia prawa europejskiego jest wyborem ważnym" - zaznaczył Kaczyński.

"Natomiast łączenie tego wyboru z działaniami polskiego wymiaru sprawiedliwości nie ma żadnych podstaw. To są sugestie, które wynikają z pewnych negatywnych emocji, a niczego innego" - dodał lider PiS.

Były premier był też dopytywany o ofertę złożoną mu przez kandydatkę skrajnej prawicy w wyborach prezydenckich we Francji Marine Le Pen. Jak napisał dziennik "Rzeczpospolita", francuska polityk podczas spotkania z dziennikarzami zapowiedziała, że jeśli wygra wybory podejmie współpracę z Kaczyńskim w celu demontażu UE. Propozycja ma też dotyczyć Węgier.

"Jeżeli takie oświadczenie rzeczywiście padło, to pani Le Pen (...) jest po prostu w błędzie, być może na podstawie stereotypów, które są dzisiaj rozpowszechniane na Zachodzie, ocenia naszą partię" - zaznaczył Kaczyński.

"Europa dwóch prędkości to koniec UE"

Europa dwóch prędkości to koniec Unii Europejskiej w dzisiejszym tego słowa znaczeniu; musimy walczyć o to, by taka koncepcja nie została zrealizowana - podkreślił w poniedziałek prezes PiS Jarosław Kaczyński.

"Musimy dzisiaj zabiegać bardzo zdecydowanie, powiem - walczyć o to, to by taka koncepcja, która w istocie oznacza koniec Unii w dzisiejszym tego słowa znaczeniu, nie została zrealizowana" - mówił lider PiS na poniedziałkowej konferencji prasowej.

Według niego, podczas ubiegłotygodniowego szczytu UE "padły w tej walce pierwsze strzały". "Polska stanęła po właściwej stronie i to jest dla oceny tego wszystkiego, co zdarzyło się ostatnio, coś bardzo ważnego. Ten +czarny czwartek+ Unii Europejskiej był początkiem czegoś, co zadecyduje być może o przyszłości nie tylko Unii, ale i Europy. To jest - jeszcze raz podkreślam - istota tych wydarzeń, które są tak często w Polsce zupełnie mylnie interpretowane" - powiedział Kaczyński.

Decyzja o tworzeniu Unii "różnych prędkości" zapadła w zeszły poniedziałek podczas spotkania przywódców: Francji, Niemiec, Hiszpanii i Włoch. Koncepcja ta ma umożliwić części krajów UE bliższą integrację w wybranych dziedzinach.

"Spór o Donalda Tuska miał oczywiście, i tego nie ukrywamy, aspekt personalny dotyczący postępowania Donalda Tuska od momentu, w którym do władzy doszło PiS. To było postępowanie, które całkowicie pomijało reguły, które obowiązują w UE, a przynajmniej powinny obowiązywać. W związku z tym nie było żadnych możliwości, żebyśmy zaakceptowali tego rodzaju postawę" - powiedział prezes PiS.

Kaczyński dodał, że w tle sprawy był także spór o Europę dwóch prędkości. "Polska, stawiając twardy opór - chcę bardzo serdecznie podziękować pani premier Szydło za jej determinację i odwagę - można powiedzieć stanęła na czele tych, którzy Europy dwóch prędkości nie chcą. Polska stała się państwem, które jest w stanie, ma odwagę przeciwstawić się tej fatalnej, rozbijającej UE i skierowanej przeciwko państwom tej części Europy koncepcji" - podkreślił lider PiS.

Według Kaczyńskiego, "to jest istota tego, co stało się ostatnio". Zaznaczył, że idea Europy dwóch prędkości to program w gruncie rzeczy rozbijania Unii Europejskiej.

(PAP)

mzk/ tgo/ mkr/ eaw/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
2 2 ~anzelm

Wole zgubic z Niemcami niz znalezc z Rosjanami.
Boja sie Niemcow Ci ktorzy ich nie znaja.

! Odpowiedz
1 1 ~Dżejms

A to z historią widzę na bakier. Rozstrzeliwali np profesorów - ogólnie wytrzebili razem z Ruskimi nasze elity i to obecnie widać. Gdzie my mamy elity skoro praktycznie wszystko sprzedane? Nawet ludzie wypisują że nie trzeba się bać. Może i nie bać ale wnioski wyciągać z historii bo jak nie to się ponownie to samo przerabia. Trzeba gonić i gnoić obcych - idź i otwórz poważny biznes konkurencyjny dla Niemca u niego to zobaczysz.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 ~gorszy_sort odpowiada ~Dżejms

Pitolisz jak zwykle. Szwedów tez się mamy bać? I Czechów? A może Tatarów i Mongołów?

! Odpowiedz
0 2 ~abc

z innego forum: isowiec - pot. obraźliwy zwrot używany w szczególności wobec polityków i urzędników (coraz częściej jednak używany do opisu pewnych ogólnych cech charakteru), podkreślający zestaw cech osobowości, z których najważniejsze to: hipokryzja, obłuda, kłamstwo, ignorancja, niekompetencja, zawiść, prymitywizm, chamstwo, pycha, pogarda, mściwość, demagogia. Zwrotem tym określa się również osoby o wąskich horyzontach umysłowych (porównaj: "błaszczaki"), karierowiczów (porównaj: "misiewicze"), a czasem również chorych psychicznie (porównaj: "zespół Macierewicza"). Przekonane o swojej nieomylności, ignorują wszelką krytykę swoich działań, posuwając się do pomówień i oszczerstw wobec interlokutorów. Nie mają zahamowań przed niegodziwymi i bezprawnymi działaniami; uważają, że cel uświęca środki (porównaj: "zero"), czują się bezkarni z powodu znajomości z wyżej postawionymi innymi "pisowcami" (porównaj: "nepotyzm", "kolesiostwo"). Ostentacyjnie obnoszą się ze swoją religijnością, jednak ich działania stoją w jawnej sprzeczności z nauką Chrystusa (por.:"faryzeusz", "Radio Maryja"). Bezrefleksyjnie i z całkowitym posłuszeństwem wypełniają polecenia prezesa partii (por.: "Andrzej Dupa"), którego otaczają swoistym kultem. Posługują się alternatywnymi pojęciami, negującymi ich prawidłowe znaczenie: sprawiedliwość zamiast niesprawiedliwość, prawo zamiast bezprawie, prawda zamiast kłamstwo, honor - hańba, czarne - białe. Wypowiedzi pisowca należy najpierw poddać negacji znaczeniowej, aby uzyskać rzeczywisty sens słów.
Zwrot upowszechnił się po upadku rządów partii Prawo i Sprawiedliwość w roku 2018; pochodzi od skrótu nazwy partii "PiS", której działaczy określano słowem "PiSowiec".

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
10 2 ~lol

Wolę z Rosjaninem zgubić niż z Niemcem znaleźć. Tyle w temacie. Kto się zna to wie o czym mowa.

! Odpowiedz
1 2 ~gorszy_sort

Prawdziwy znawca z ciebie, może wygrasz konkurs w swojej gminie. Tylko uważaj, bo pies sołtysa tez startuje

! Odpowiedz
2 2 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 7 ~mietek

A co na to CBA i ABW, że szeregowy poseł rządzi państwem??? Heloł?

! Odpowiedz
3 0 ~lolopindolo

Najbardzie popularne zdanie na forum bankiera to: wiadomość usunięta przez moderatora, he he he

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl