Jak Brytyjczycy unikają płacenia minimalnej krajowej

"Tylko podawała herbatę i zamiatała podłogi", "Nie był Brytyjczykiem, więc uznałem, że mu się nie należy", "Dopiero się uczy" - to autentyczne wypowiedzi pracodawców z Wielkiej Brytanii, którzy odmówili pracownikom wypłaty minimalnej pensji ustanowionej przez rząd. 

Rząd Wielkiej Brytanii rozpoczął akcję szerzącą świadomość na temat obowiązku pracodawców zapewnienia zatrudnionym minimalnej płacy krajowej. Każdy pracownik, który doświadczył zaniżania wynagrodzenia powinien zgłosić się do ACAS - tamtejszej instytucji do rozwiązywania sporów między pracownikiem a pracodawcą - podaje serwis Independent.  

(YAY Foto)

W ramach kampanii brytyjski urząd podatkowy podaje powody, przez które pracodawcy odmawiali pracującym wypłaty minimalnej krajowej. Pojawia się wśród nich również wątek związany z pochodzeniem pracowników-imigrantów:

  1. "Zatrudniony nie był dobrym pracownikiem. Nie sądzę, aby zasługiwał na minimalne wynagrodzenie krajowe." 
  2. "Niewypłacanie nowozatrudnionym pracownikom przez trzy pierwsze miesiące płacy minimalnej, dopóki nie udowodni tego, że jest warty swojego stanowiska,  to część brytyjskiej kultury".
  3. "Uznałem, że to w porządku nie płacić emigrantom minimalnej płacy - skoro nie są Brytyjczykami, to nie należy im się takie prawo". 
  4. "Ona nie zasługiwała na minimalne wynagrodzenie, ponieważ zajmowała się jedynie podawaniem herbaty i zamiataniem podłóg". 
  5. "Miałem umowę z moimi pracownikami, że nie zapłacę im minimalnego wynagrodzenia - oni to zrozumieli oraz podpisali ze mną takie uzgodnienia na piśmie". 
  6. "Mój księgowy i ja mówimy w różnych językach - on mnie nie rozumie, dlatego nie płaci moim pracownikom odpowiednich stawek". 
  7. "Moi pracownicy lubią o sobie myśleć, że są samozatrudnieni, a minimalna krajowa nie dotyczy osób, które pracują same dla siebie". 
  8. "Moi pracownicy często jedynie stoją w pracy, kiedy nie ma klientów w sklepie. Płacę im tylko wtedy, kiedy faktycznie kogoś obsługują". 
  9. "Mój pracownik jest jeszcze uczniem, dlatego nie należy mu się minimalne wynagrodzenie krajowe". 
  10. "Minimalna krajowa nie dotyczy profilu mojej firmy".  

Zaniżanie wynagrodzeń to problem dotyczący również Polski. Mimo nowelizacji ustawy o zamówieniach publicznych ochroniarze czy osoby zatrudnione do sprzątania nadal otrzymują mniej, niż wynosi minimalna płaca krajowa. Otrzymują wynagrodzenie 5 złotych netto za godzinę pracy, mimo że umowy podpisują z państwowymi instytucjami. Więcej na ten temat pisaliśmy na łamach Bankier.pl w artykule: Emeryt ze stawką 5zł/h. Ochrona jest, ale jej nie ma

Weronika Szkwarek

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
5 2 ~hahaha

5 zl netto hmm gratulacje dla pismaka

! Odpowiedz
1 6 ~StanRS

Widzicie jak zachodnia Europa schodzi na psy. Kombinują już tak jak w Judeopolonii.

! Odpowiedz
6 2 ~rozbawiony

Zach Europa juz dawno zeszla na psy.A UK to juz tragedia.Dziwie sie ze ktos tu jeszcze chce teraz przyjezdzac z Polski.W Polsce jest teraz wiecej mozliwosci lepszego zarobku dla ludzi cos umiejacych.

! Odpowiedz
0 17 ~Turysta

Właściciel restauracji w UK potrącał pracownikom "za zakwaterowanie". Kiedy powiedzieliśmy, że znajdziemy sobie tańsze mieszkanie na zewnątrz, powiedział że to niemożliwe, że musimy mieszkać u niego, nad restauracją. Wytrzymałem tam 6 tygodni. Inni też szybko znikali.

! Odpowiedz
0 8 ~qaz

I prawidlowo. Tak dziala rynek.

! Odpowiedz
19 16 ~qaz

Walka z minimalnym wynagrodzeniem jest bardzo prosta. Zwalnia sie jedna osobe i jej obowiazkami obciaza te, ktore pozostaly. Do tego prowadzi socjalizm - tak bylo, jest i bedzie. To podstawowe prawa "fizyki ekonomicznej". I zamiast 10 ludzi, ktorzy maja troszeczke, zostaje 8 majacych troche wiecej i 2, ktorzy nie maja NIC (i sa obciazeniem dla spoleczenstwa, zwlaszcza w obecnie panujacym socjalizmie). Taka "dobra zmiana".

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 8 ~StanRS

To nie socjalizm gdzie zatrudniano we firmach wielu niepotrzebnych pracowników. W prywatnych firmach wydajność jest tak wyżyłowana na jednostkę, że często pracowników obciąża się obowiązkami ponad miarę. Zwolni się jeden wykwalifikowany pracownik, to nowy który przychodzi bardzo często nie wyrabia normy. I trzeba dużo czasu żeby dorównał starym pracownikom zatrudnionym od długiego czasu.

Pewnie jesteś pryszczem korwinowskim i słuchasz bajdurzenia swojego guru w muszce.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 6 ~cedrik odpowiada ~StanRS

Kontrola NIK sprzed kilku lat ujawniła, że w polskich szpitalach mamy 20%-owe nadzatrudnienie. Innymi słowy, co piątego pracownika można spokojnie zwolnić bez szkody dla funkcjonowania placówki. Prywatne szpitale przynoszą zyski, państwowe - straty. Prywatne linie lotnicze przynoszą zyski, państwowy LOT - straty. Prywatne kopalnie przynoszą zyski, państwowe - straty. Długo można taką litanię ciągnąć. W prywatnych firmach nie ma czasu na obijanie się. Nie ma przerwy na papieroska co pół godziny. Stąd efektywność i rentowność są znacznie wyższe.

Natomiast co do samego artykułu - jeśli faktycznie pracownicy podpisali umowę, że zgadzają się pracować za mniej niż 7 funtów, to widocznie obie strony tak wycenili wartość tej pracy. Dlaczego rząd ingeruje w swobodę zawierania umów?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~be odpowiada ~cedrik

Te państwowe są niezbędne, by prywatne mogly byc dochodowe
Gdzies trzeba kraść

! Odpowiedz
15 12 ~znajSwojaWartosc

minimalne wynagrodzenie to ja mogę dostać za samą gotowość do pracy, a jeżeli dodatkowo coś zrobię w pracy to powinienem dostać więcej, proste..

! Odpowiedz

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.

Księgarnia Bankier.pl

Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego ilustracje: Andrzej Mleczko, Robert B. Cialdini Cena: 34,90 zł  Zamów książkę
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl