REKLAMA

Inwigilacja KUL

2009-07-04 09:11
publikacja
2009-07-04 09:11
Z raportu na temat inwigilacji KUL przez SB wynika, że duża część stwierdzeń o współpracy arcybiskupa Satnisława Wielgusa to fikcja. "Gazeta Wyborcza" poznała wstępny raport komisji, pracującej pod kierownictwem metropolity lubelskiego arcybiskupa Józefa Życińskiego.

W archiwach IPN w Warszawie i Lublinie członkowie komisji trafili na na dokumenty, wskazujące na rejestrację około 50 osób, związanych z uczelnią. Jednak tylko w 12 przypadkach można je było zweryfikować, bo zachowały się teczki agentów lub personalne.

Historyk z UMCS profesor Janusz Wrona powiedział gazecie, ze w aktach nie ma śladów instrukcji, które wskazywałyby, że lubelska SB zlecała arcybiskupowi Wielgusowi nagrywanie rozmów. "Na podstawie materiałów wywiadu media przed dwoma laty zrobiły z niego superagenta. Ja uważam, że jego współpraca była skromna." - powiedział profesor Wrona.

Arcybiskup Stanisław Wielgus był w latach 1989 - 1998 rektorem, a wcześniej prorektorem KUL. Na początku 2007 roku po oskarżeniach o agenturalność zrezygnował z funkcji metropolity warszawskiego.

"Gazeta wyborcza"/IAR/daw/ab
Źródło:IAR
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki