Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

2009-07-13 05:00 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa

Informacyjna Agencja Radiowa

Horst Koehler: w stosunkach pol.-niem. nie ma miejsca na obarczanie się winą


Horst Koehler przyłącza się do gdańskiej deklaracji z 2003 roku o tym, że w stosunkach polsko - niemieckich nie ma już miejsca na roszczenia i wzajemne obarczanie się winą. Wywiad z prezydentem Niemiec w dniu jego wizyty w Polsce publikuje "Gazeta Wyborcza".


Dziennik przypomina, że Koehler urodził się podczas II wojny światowej w Skierbieszowie na Zamojszczyźnie, gdzie jego rodziców przesiedlono z Besarabii. Zamieszkali w domu, z którego Niemcy wysiedlili Polaków. Po nadejściu Armii Czerwonej Koehlerowie uciekli do Lipska, a kilka lat później dalej na zachód.

Jak mówi niemiecki prezydent w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", jego rodzina kilkakrotnie była przesiedlana lub musiała uciekać. "Nigdy jej jednak nie wypędzano, dlatego ja nie czuję się wypędzonym" - podkreśla Koehler. Dodaje również, że należy uznać niemiecką odpowiedzialność za nazistowskie zbrodnie i wyraża przekonanie, że wystawa niemieckiej fundacji do spraw wypędzonych nie pozostawi wątpliwości, że reżim nazistowski był "pierwotną i najistotniejszą przyczyną" wysiedleń.

Prezydent Niemiec spotka się dziś w Warszawie z Lechem Kaczyńskim i Donaldem Tuskiem.

"Gazeta Wyborcza"/IAR/daw/MagM




Komentarze do artykułu

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail: