Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi

2009-11-19 08:32 Źródło: Przegląd prasy Bankier.pl

Handlowcy dopłacają do ratalnych zakupów na 0 proc.


Wiele sieci handlowych oferuje zakupy ratalne na 0 proc. Nie wszystkie z udostępnianych w ten sposób kredytów są za darmo. Czasami jednak handlowcy ponoszą dodatkowe koszty, aby zatrzymać klienta i dopłacają do takich kredytów – informuje w dzisiejszym wydaniu ”Dziennik Gazeta Prawna”.

Oprocentowanie nominalne kredytów dostępnych w sieciach handlowych zwykle wynosi 0 proc. To nie oznacza jednak, że klienci dostają kredyt za darmo. Comperia policzyła, ile kosztują kredyty zaciągane w sklepach, przy założeniu, że klient nabywa towar o wartości 3 tys. zł i spłaca raty w rok. Okazuje się, że w niektórych przypadkach rzeczywista, roczna stopa procentowa przekracza nawet 25 proc. W sieci Carrefour klient zaciągający kredyt ratalny musi wykupić obowiązkowo polisę ubezpieczeniową, której cena zależy od zdolności kredytowej. Jej maksymalny koszt to 0,5 proc. wartości kredytu miesięcznie” – czytamy w ”Dzienniku Gazecie Prawnej”.

Potrzebujesz więcej firmowych informacji? Chcesz rozwjać swoje wątpliwości? Wejdź na zakładkę Firma
”W Saturnie można wziąć kredyt na rok, ale poza 5-proc. prowizją trzeba się jeszcze liczyć z dodatkowym kosztem, równym 1 proc. wartości kupionego na raty produktu. Prawdziwy kredyt na 0 proc. w tej sieci dostaje się wtedy, gdy zakupy spłaca się przez 10 miesięcy. Prawdziwe zakupy ratalne na 0 proc. są dostępne również w sieci sklepów Real, Euro RTV i AGD oraz Leroy Merlin. Co ciekawe, roczny kredyt na 0 proc. można dostać w Media Markt, sieci należącej do tego samego właściciela co Saturn, czyli do Media Saturn Holding” – czytamy dalej.

”– Oferty 0 proc. opierają się na korzyściach, jakie mamy z pozyskiwania nowych klientów i na finansowym wsparciu przez sieci handlowe – potwierdza Aleksandra Kwiatkowska z GE Money Bank. Banki zarabiają na kredytach, bo marże płacą im sieci. Te z kolei zyskują, bo dzięki takim pożyczkom zwiększają sprzedaż. Jednak zwykle tego typu promocje nie obejmują wszystkich produktów. W sklepach RTV zazwyczaj na nieoprocentowany kredyt nie można kupić sprzętu komputerowego” – dodaje ”Dziennik Gazeta Prawna”.

Kryzys widoczny jest również w sieciach handlowych. Muszą się one starać, aby utrzymać dotychczasowych klientów, a jednocześnie skusić nowych do zakupów w ich placówkach. Oferują więc klientom zakupy na raty, często reklamowane jako raty 0 proc. W rzeczywistości koszty takiego zakupu są jednak znaczne. Handlowcy decydują się jednak na ich pokrycie za klientów, aby tylko dana osoba dokonała u nich zakupu.

Więcej informacji na ten temat dzisiejszym wydaniu ”Dziennika Gazety Prawnej”, w artykule Romana Grzyba pt. ”Handlowcy dopłacają do nieoprocentowanych kredytów”.

BS
Komentarze do artykułu

Przenieś konto firmowe do mBanku!

  • Bezpłatne prowadzenie konta oraz przelewy do ZUS i US.
  • Dodatkowo możesz dostać nawet do 4 mln kredytu.