Godusławski: Każdy kraj rozwijający się potrzebuje długu

Wartość długu publicznego w Polsce osiągnęła bilion złotych, co w przeliczeniu na mieszkańca Polski wynosi około 26 tys. zł. Czy możemy zadłużać się bez końca? Ile wynosi maksymalny poziom zadłużenia i czy istnieją sposoby na jego spłatę? O to zapytaliśmy Bartka Godusławskiego z "Pulsu Biznesu".

- - Bilion robi wrażenie. Jednak o długu publicznym warto rozmawiać w relacji do PKB, bo to pozwala nam porównywać Polskę do innych krajów i pokazywać, czy jesteśmy w stanie go odsługiwać i odpowiedzieć na pytanie, czy dług publiczny jest, czy nie jest problemem dla kraju. Polska w relacji do PKB ma dług na poziomie 53-54% PKB. Średnia UE to aż 85% PKB, a średnia dla strefy euro to ponad 90% PKB, więc nasz dług nie robi mam nadzieję wrażenia na inwestorach. W każdym razie nie widać tego na rynku obligacji.

Jednak nie wykorzystujemy dobrych dla gospodarki czasów, aby ale go ograniczać, a dług jest na ścieżce wzrostowej. Nie jest to dobra sytuacja. Jak każdy kraj rozwijający się potrzebowaliśmy długu, żeby nadrobić dystans. Nie mieliśmy oszczędności krajowych, które pozwalałyby nam finansować rozwój, a dług był naturalnym źródłem wzrostu. Dzięki temu możemy teraz powiedzieć, że Polska nadrobiła 70% dystansu do średniej rozwoju Unii Europejskiej.

Spłata długu to nie jest rzecz natychmiastowa. Historycznie zawsze mieliśmy deficyt. Jest to oczywiście możliwe w ramach konsolidacji fiskalnej. Tylko należy się zastanowić, czy dług zawsze jest zły, czy jest dług dobry, który przynosi nam inwestycje, które dają nam wyższą stopę zwrotu niż obsługa tego zadłużenia - mówi Bartek Godusławski z "Pulsu Biznesu".

Rozmawiała Anna Drozd

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 10 ~piter

Jestem mikro przedsięborcą. Gdybym co roku miał deficyt w moich finansach rzędu 2-3 tysięcy od razu ogłosiłbym bankructwo i poszukał innej pracy, nieważne jakiej byleby bilans w ujeciu rocznym był na plus. Teraz dowiaduje się z artykułu że krętacze politykierzy zadłuzyli każdego z nas na 26 tysiecy. Mam tylko pytanie: Ile każdy z nas płaci odsetek żeby tą zakłamaną patologię utrzymać. Za 5 lat będzie to 50 tysięcy a za 10 lat 200 tysięcy. Co chcę powiedzieć to to, ze już teraz jesteśmy bankrutami tylko masowa akcja stóp zero procent i miniratki na wszystko sprawiła że głupi polski lud tego nie dostrzega

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 6 ~sdf

moja rodzina i ja nigdy nie wyraziliśmy zgody na zadłuzanie panstwa i beztroskie wydawanie pieniedzy budżetowych. Dzieki politykierom i ich gierkom polegajacym na utrzymaniu się przy korycieza wszelką cene prawo w Polsce jest pod psem a moje obecne zadłuzenie we "franku" jest wyzsze od kredytu jaki wziałem .

! Odpowiedz
7 1 ~Rolnick

Żeby dogonić kraje Europy Zachodniej to potrzebujemy zwiększać budżet, Niemcy, przykładowo, mają 5 razy większy budżet niż Polska. Jak można dogonić Europę? Można się zadłużać lub można też dodrukować. Które rozwiązanie jest bardziej korzystne?

! Odpowiedz
0 12 ~silvio_gesell

Chcecie niezniszczalny pieniądz? To macie niezniszczalny dług. Jesteśmy zadłużeni u ludzi którzy umarli. Hahahahaha.

! Odpowiedz
0 11 ~niepelnosprawny_org

to juz jest przegiecie na calej linii...

! Odpowiedz
0 2 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
4 50 ~pawski

"Każdy kraj rozwijający się potrzebuje długu"- po to, żeby nigdy się nie rozwinął.

! Odpowiedz
1 19 ~GLOS_ROZSADKU

Za ten wpis powinieneś odziedziczyć po mnie nick.

! Odpowiedz
3 2 ~brand-new

o'guru god-ustawski: jutro piatek a potem nieuchronnie sobota

! Odpowiedz
3 35 ~aa

Dług jest potrzebny tylko jednej jedynej instytucji, jest nią bank. To on tylko na tym zarabia. Dodatkowo napędza inflację. Kredyt został wymyślony tylko w jednym celu, biznesowym, to najprostsza metoda zarabiania na świecie, zarezerwowana jednocześnie tylko dla instytucji ucisku.

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl