Dyktat terroru: Czy zamachy mają wpływ na gospodarkę?

Zamachy terrorystyczne mogą jedynie zachwiać gospodarką, ale ich skutki wpływają na nią długofalowo i powodują lepszą koniunkturę w sektorach, które żywią się konfliktami.

Zaraz po tragicznych wydarzeniach z 11 września 2001 r. dominował pogląd, że świat nie będzie już taki sam. Czy rzeczywiście? W pięć lat po zamachach na WTC i Pentagon można pokusić się o diagnozę, które obszary życia społeczno-politycznego i gospodarczego uległy trwałym zmianom.

Zdaniem analityków, ataki terrorystyczne wywierają znaczny wpływ na gospodarkę, jednak są to raczej skutki krótkotrwałe, nie decydujące o długofalowej koniunkturze gospodarczej. Wystarczy popatrzeć na Stany Zjednoczone - po zamachach na WTC borykają się co prawda z recesją, jednak objawy gospodarczej zadyszki w USA widoczne były jeszcze przed wrześniowymi wydarzeniami. Zaraz po zamachach notowania giełdowe spadły, a rynki surowców natychmiast zareagowały nerwowo, jednak po pewnym czasie wszystko wróciło do normy. Kolejne zamachy, zaliczane do wojny z terrorem, już nie wywarły tak piorunujących skutków na gospodarkę. Analitycy zwracają więc uwagę, że nawet najbardziej spektakularne ataki terrorystyczne nie są w stanie na długo zaburzyć procesów gospodarczych. Wywołują one skutki krótkotrwałe, odbijające się na wykresach giełdowych notowań, ale raczej obrazujące chwilowe załamania niż długofalowy kryzys.

Celem terrorystycznych ataków jest raczej wywołanie skutków politycznych. Obecny terror fundamentalistów islamskich, oparty na dogmatach religijnych, za cel obiera walkę właśnie z "imperializmem amerykańskim", rozumianym jako styl życia a nie model gospodarczy. I chociaż za symbol tego stylu życia i cel ataku obrano centrum finansowo-bankowe, dla terrorystów był to raczej symbol Ameryki a nie nowoczesnej gospodarki.

W jakim zakresie wojna z terrorem i zamachy przeprowadzone w ostatnich latach wpłynęły na gospodarkę? Na pewno zagrożenie atakami wywołało kłopoty w turystyce, transporcie lotniczym, ubezpieczeniach (konieczność pokrycia gigantycznych odszkodowań), bezpośrednich inwestycjach zagranicznych.

W dalszej perspektywie walka z terrorem wymusiła na państwach ją prowadzących (głównie USA) konieczność zwiększenia fiskalizmu, bo rząd musiał pozyskać pieniądze na odbudowę zniszczeń, pobudzenie sektorów gospodarki podupadłych w wyniku zamachów i wreszcie pokrycie zwiększonych wydatków na zbrojenia. A stąd już tylko krok do pytania o to, na jakie obszary wojna z terrorem wpłynęła pozytywnie?

Co prawda rozpatrywanie pozytywnych tendencji związanych z mordowaniem ludzi wydaje się niestosowne, jednak gospodarka nie jest etyczna - tam gdzie ktoś traci, ktoś zyskuje. Warto więc przyjrzeć się, kto zyskał na zamachach i wywołanej nimi wojnie z terrorem. Na pierwszym miejscu jest przemysł zbrojeniowy - naturalny beneficjent wszelkich konfliktów. Zaraz za nim plasują się koncerny naftowe, które od kilku lat notują wyniki finansowe przyprawiające o zawrót głowy.

Zaognienie konfliktów zbrojnych w rejonach newralgicznych ze względu na zasoby surowców energetycznych spowodowało, że notowania cen ropy naftowej i paliw gotowych poszybowały w górę, a wraz z nimi zyski firm paliwowych. I właśnie tutaj należy upatrywać największych zmian, które wywołały zamachy na WTC. Firmy paliwowe korzystają z zamieszania na Bliskim Wschodzie, a wojna w Iraku pozwoliła "jedynie słusznej demokracji" na odzyskanie dostępu do strategicznych złóż. I chociaż jest to polityka tyleż krótkowzroczna, co po prostu niesprawiedliwa, czerpiący pełną garścią zyski z petrodolarów specjalnie się tym nie przejmują. Tymczasem wysokie ceny paliw to przecież większe koszty działalności lotniczych firm transportowych, które i tak już ledwo zipią z powodu załamania rynku przewozów. To także większe obciążenie kosztami całego sektora transportowo-logistycznego. A co za tym idzie, skok cen i wzrost inflacji.

Beneficjentami każdej wojny są sektory badawcze, które korzystają z popytu na nowe technologie, tak wojenne, jak i wykorzystywane do zabezpieczeń.

Aby pokusić się o ocenę wpływu obecnej wojny z terrorem na światową gospodarkę należałoby więc położyć na szali skutki negatywne i pozytywne. O ile terror może jedynie zachwiać gospodarką, o tyle skutki wywołane jego działaniem wpływają na nią długofalowo i powodują lepszą koniunkturę w sektorach, które żywią się konfliktami. Chcąc nie chcąc, terroryści atakując cywili wywołują skutki przeciwne do zakładanych, wzmacniają bowiem w atakowanych gospodarkach branże, które nastawione są na ich zwalczanie.


Silni przeciwko silnym


Chyba największe piętno zamachy terrorystyczne odcisnęły na psychice ludzi, wpływając na postrzeganie współczesnego świata przez pryzmat terroru. Po kilku latach od zamachów na WTC można zauważyć, że w wielu społeczeństwach narasta podejście nacechowane nieufnością, strachem przed zagrożeniem zewnętrznym i niechęcią wobec obcych kulturowo grup etnicznych czy religijnych. Izolacjonizm ten, w wymiarze gospodarczym, widoczny jest chociażby w przepływie towarów i usług. Segmenty te, stanowiące podstawę globalizacji, hasła tak modnego przed 11 września, mocno ucierpiały z powodu rygorystycznych kontroli granicznych czy dokładniejszego nadzoru nad przepływem kapitału.

Narastającym izolacjonizmem, ale przede wszystkim strachem, można również tłumaczyć większą popularność polityków silnych, zdecydowanych, kładących nacisk na kwestie narodowościowe. Czy nie jest bowiem tak, że wyborcy chętniej szukają wsparcia u osób obiecujących bezpieczeństwo, zapewniających, że ochronią ich przed zagrożeniem, podpierających swój autorytet charyzmą?

Nieufność względem UE, oparcie w sojuszu z USA, okopywanie się w obrębie państwa narodowego, mogły być jednymi z czynników powodzenia wyborczego PiS, którego główny konkurent uosabiał politykę bardziej miękką. Powodzenie PiS wpisuje się też w nieufność do państwa liberalno-demokratycznego, które nie jest szczytem rozwoju społeczno-gospodarczego. Polityka bowiem nie znosi próżni, nie ma systemów skończonych, doskonałych, a wojna z terrorem wydaje się kolejnym etapem w ewolucji systemów politycznych. Tak jak poprzednio napędem rozwoju był konflikt Wschód-Zachód, kolejnym etapem - rozpad Związku Radzieckiego i układu państw satelickich powodujący ekspansję "zachodniej demokracji", czyli właśnie ustrojów liberalno-demokratycznych (co, jak chciał Francis Fukuyama, miało być końcem historii), tak próby (zbrojne) zaszczepienia tejże demokracji na gruncie irackim wydają się rzeczywistym końcem marzeń amerykańskiego myśliciela.

Czy jednak współczesny terroryzm nie ujawnił rzeczywistej erozji liberalnej demokracji? Wydaje się bowiem, że terroryzm "sprawdza się" zdecydowanie lepiej w państwach o ugruntowanym ustroju liberalno-demokratycznym, gdzie szok wywołany zamachami potrafi wstrząsnąć nie tylko opinią publiczną, ale i spowodować zachwianie w elitach władzy. Za przykład może posłużyć chociażby Hiszpania, gdzie zmiana rządu i wycofanie wojsk z Iraku nie nastąpiła co prawda wyłącznie pod wpływem ataków w Madrycie, jednak wybory przeprowadzone w kilka dni po zamachach doprowadziły do władzy siły, które krytykowały udział w tej wojnie.

W państwach o ugruntowanej demokracji zamachy terrorystyczne, czy nawet ich groźby, wpływają na bieżącą politykę. O ile same ataki przyczyniają się do niespotykanego wręcz solidaryzmu i chęci udowodnienia, że terror nie zmieni "naszego stylu życia", jak było np. w Stanach Zjednoczonych czy w Wielkiej Brytanii po zamachach w Londynie, w dłuższej perspektywie społeczeństwo domaga się jednak wycofania z działań zbrojnych. A w systemie demokratycznym oznacza to, że przy okazji najbliższych wyborów to właśnie siły polityczne, które wyrażają te dążenia, mają szansę na wygraną.

Przykładem z drugiej strony jest Rosja, gdzie zamachy (w Teatrze na Dubrowce czy w Biesłanie) posłużyły władzy do legitymizacji działań w Czeczenii. Społeczeństwo nie domaga się raczej zmiany, wręcz przeciwnie, prezydent, prezentujący postawę stanowczą i zdecydowaną, nie cofający się przed działaniami niewiele mającymi wspólnego z demokracją, ma takie wsparcie w społeczeństwie, o jakim zachodni politycy mogą tylko pomarzyć.

Prawdziwym probierzem wpływu terroru będą najbliższe wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Prezydent Bush drugą kadencję wygrał bowiem jeszcze na fali patriotycznego uniesienia, a jego ekipa, kojarzona z konserwatywnym mesjanizmem, idealnie nadawała się do walki z islamskimi fanatykami. Ostatnie lata pokazały jednak, że działania te niespecjalnie sprawdzają się w zderzeniu ze współczesnym terrorem, który nie ma zinstytucjonalizowanych struktur. Nawet najpotężniejszemu państwu i najbardziej sprawnej machinie wojennej trudno bowiem zaatakować wroga, którego trudno namierzyć.


Nie można oddzielić polityki od gospodarki

Krzysztof Liedel, wicedyrektor ds. programowych Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas w Warszawie
- Terroryzm jako metoda realizacji celów politycznych ma wywierać wpływ przede wszystkim w wymiarze politycznym i społecznym funkcjonowania państwa. Jednak pamiętać należy, że we współczesnym świecie nie jest możliwe całkowite oddzielenie życia społeczno-politycznego kraju od jego życia gospodarczego. Stabilność polityczna państwa determinuje jego stabilizację finansową, wpływa też na decyzje indywidualnych konsumentów, warunkujące właściwy rozwój gospodarki państwa. Wskaźnik zaufania konsumentów i przedsiębiorstw oraz podejmowane w związku z nim działania odnoszące się do redukcji lub wzrostu wydatków albo zwiększania oszczędności wywierają łatwy do odnotowania wpływ na gospodarkę państwa.

Nie należy jednocześnie zapominać, że jedną z podstawowych prawidłowości rządzących współczesną gospodarką światową jest jej globalny wymiar, a więc - wciąż rosnące - współzależności pomiędzy poszczególnymi państwami czy regionami w wymiarze gospodarczym. Zaburzenia funkcjonowania jednej gospodarki państwowej, bądź danego regionu ekonomicznego, mogą zachwiać równowagą ekonomiczną na znacznie szerszą skalę. O procesach gospodarczych, a nawet długoterminowych trendach w gospodarce, decydują zachowania ludzi, ich decyzje. Jeżeli osoby zajmujące stanowiska decyzyjne w największych korporacjach lub państwowych agendach gospodarczych odczuwają wpływ zagrożeniem, zmieniają swoje zachowanie, co następnie daje się odczuć w postaci zmiany poszczególnych wskaźników ekonomicznych.

Terroryzm spowalnia wzrost gospodarczy

Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska
- Największy wpływ na gospodarkę światową miał zamach na WTC. Stany Zjednoczone rozpoczęły po nim działania wojenne na dużą skalę, co wpłynęło na zmianę struktury wydatków budżetowych i wielkość deficytu amerykańskiego budżetu państwa. Następne ataki były już tylko wydarzeniami politycznymi i społecznymi, ich skala nie miała żadnych konsekwencji gospodarczych, a reakcja rynków finansowych była krótkotrwała. Polska gospodarka nie odczuła praktycznie żadnych konsekwencji ataków.

Skala zmian w gospodarce, ruchów na rynkach finansowych, a również decyzje polityczne podjęte po atakach nie wpłynęły w widoczny sposób na sytuację ekonomiczną świata i Polski. Jedynym odczuwalnym czynnikiem jest wzrost cen ropy naftowej, co spowalnia wzrost gospodarczy świata, lecz w obliczu rosnącego popytu nie ma gwarancji, że taki wzrost i tak by nie wystąpił nawet w przypadku braku ataków terrorystycznych.

Więcej na zbrojenia, rosną podatki

Bartosz Pawłowski, analityk ING Bank Śląski
- Szacuje się, że zamachy na World Trade Center w 2001 r. zmniejszyły światowe PKB o 1,7 proc. i spowodowały zniknięcie niemal 9 milionów miejsc pracy, w tym 1,1 mln tylko w USA. Ujmując kwotowo, mówi się o bezpośrednim koszcie rzędu 100 miliardów dolarów, a pośrednim na poziomie 2 bilionów dolarów. Dla porównania, roczne PKB Polski to ok. 250 miliardów dolarów.

Są przynajmniej trzy obszary, w których terroryzm może wpływać na gospodarkę. Pierwszy to turystyka, wystarczy przypomnieć wpływ zamachów na wyspie Bali. Po drugie, kraje cierpiące z powodu powtarzających się zamachów terrorystycznych zwykle muszą zwiększyć wydatki na siły zbrojne, co wymusza wyższe podatki lub większe zadłużenie, a oba te czynniki hamują wzrost. Każde zaostrzenie sytuacji na Bliskim Wschodzie kończy się wzrostem cen ropy, co uderza w światowy wzrost gospodarczy. Wreszcie, badania sugerują, że terroryzm ma wpływ na wymianę handlową i napływ zagranicznych inwestycji bezpośrednich. Należy jednak podkreślić, że wpływ zamachów na rynki finansowe jest niezwykle krótkotrwały, np. po atakach w Londynie trwał on 24 godziny.

Jarosław Maślanek
Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~Święty Mikołaj

Ogłoszenie na wyłączność, druga rączka!!!:
Sprzedam działkę gruntu z rozłożonym namiotem wojskowym typu „BECZA”, mocowanie na „śledzie” możliwość zmiany na koła, płozy, łyżwy lub zwisanie z drzewa/drabina i elementy kołysania z ogranicznikami gratis/. Sprężyny z amortyzatorami ze względu na brak wstrząsów tektonicznych pominięto, na życzenie /odpłatnie/.
Położona we wsi Korea Północna na Północ od Wrocławia, aranżacja wnętrz dowolna, ściany typ: zwisające płótno, kolor dowolny /do wyczerpania/, ogrzewanie piec żeliwny na tanią odzież użytkowa, WODA: czerpana z rzeki, wykonanie: rączki własne; ŁAZIENKA: w plenerze, śliczne widoki; KUCHNIA: zbiorowa tzw. GMINNO-SWOJSKA, oświetlenie świecowe, podłoga naturalna typ. Klepisko. I to, co najważniejsze Śliczna SĄSIDKA też z ŁAZIENKĄ w plenerze, tuż obok!!!.
Wersja dla Pań też dostępna, tuż obok, bez stosowania technik, metod SAMOOBRONY.
Możliwość uzyskania dopłaty zdrowotnej 100zł/osobę miesięcznie oraz dopłaty impregnacyjnej namiotu w wysokości 10zł rocznie/m2 pow. użytkową namiotu -WNIOSEK,
powierzchnia użytkowa namiotu jest zwolniona od podatku od nieruchomości, (bo nie dotyczy, na razie!!!)

Cena: 1.000.000 zł /kupujcie, bo taniej nie będzie/, brak opłaty klimatycznej i od uzbrojenia terenu
Kontakt: Biuro Nieruchomości „Pogodny Zachód Słońca”, lokalizacja biura: rzut kamieniem, ilość: 27 razy, kierunek: zachodni od Ratusza Wrocławskiego.


Na poważnie, wersja poprawiona:

Rok temu w II kw. 2005r. kupiłem pod Wrocławiem działkę gruntu za 65 zł/m2 /rola w dobrym sąsiedztwie, woda, prąd i sąsiad wybudowany/. Obecnie nie ma działek poniżej 120 zł/m2 z dobrym sąsiedztwem. Nie jest istotne czy działka jest budowlana lub rolna. Liczy się tzw. dobre sąsiedztwo i uzbrojenie techniczne w media.
Jeśli nie ma Planów Zagospodarowania Przestrzennego to występujemy o Warunki Zabudowy/bo wtedy nawet te działki, które są budowlanymi wymagają takich samych procedur jak działki czysto rolne, nie ponosimy żadnego ryzyka, można wszystkiego dowiedzieć się w Gminie/. Czas wydania Warunków Zabudowy to 2-5 miesięcy. Gminy zawsze odpowiadają pozytywnie, gdy działka jest uzbrojona lub sąsiad jest przynajmniej w trakcie budowy. Gmina nie ma podstaw prawnych do negatywnej odpowiedzi( z resztą, po co przecież to my wydajemy pieniądze: teraz i w przyszłości), chyba żeby chciała budować drogę. Niektóre gminy słyszałem podchodzą jeszcze luźniej tzn. do trzeciej działki włącznie, ale to trzeba sprawdzać. Jeśli chodzi o kredyt, to posiłkujemy się do momentu wydania Warunków Zabudowy pożyczką hipoteczną. Jest ona o droższa od kredytu hipotecznego o
pkt. 2-3%(WIBOR 3M + 3-4%), a następnie po uzyskaniu Warunków Zabudowy na naszej Działce robimy konwersję na tańszy kredyt hipoteczny. Dodatkowe koszt kapitału ok.300zł na 100.000zł (wartości zakupionej działki) do momentu konwersji.
Ja tak zrobiłem i jestem Zadowolony.

Wybudowałem dom za 2500zł/m2. wyposażenie standardowe.
działka 1500m2. Dom 150m2.
Koszt działki w cenie przeliczenia na m2 domu 650zł/m2. Łącznie koszt budowy 2500+650=3150zł/m2!!!. Jakbym kupił działkę 1000m2 to by wychodziło ok. 2950zł/m2 z kosztem działki łącznie.

W cenie 3150zł/m2 do zamieszkania, są wliczone koszty armatury, wyposażenie kuchni w meble i urządzenia AGD + zmywarka, dwie toalety z umywalkami i łazienka(wanna i prysznic, szafki i półki), Podłogi: parkiet i kafelki. Wszystko jest solidne, rzetelny standard

Ceny mieszkań we Wrocławiu 6500-8000zł/m2 stan deweloperski.
Stan do zamieszkania 7000-8500zł/m2.
Ceny kupna do zamieszkania od razu NOWE WYKOŃCZONE 7500-9000zł/m2

Udział koszt działki do około 1500zł/m2 ceny powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego jest do zaakceptowania. Musi być tylko blisko i dobry dojazd do miasta!!!. Jeśli działka nadaje się na dwa domy to możemy ją przeliczyć na podwójna powierzchnię użytkową budynku.

Myślę, że ceny działek gruntu:
pod koniec 2007r. w dobrych lokalizacjach osiągną ceny 180-270zł/m2.
pod koniec 2008r. w dobrych lokalizacjach osiągną ceny 200-330zł/m2.
i są silnie uzależnione od lokalizacji, uzbrojenia terenu, możliwości zabudowy/kształt i wymiary/
Bielany Wrocławskie są szczególnym wyjątkiem z cenami obecnie 300-500zł/m2, koniec 2008r 350-600zł/m2.

Różnica pomiędzy kosztem nowego MIESZKANIA w zł/m2, a DOMEM(kosztu działki + koszt budowy domu) w zł/m2:

8000zł/m2-((1800zł/m2÷3000zł/m2) + (1000zł/m2÷1500zł/m2))=3000÷5200zł/m2

Co to oznacza :
1. zakup MIESZKANIE NOWE WYKOŃCZONE z GARAŻEM lub tzw. zadaszonym miejscem parkingowym:
Cena MIESZKANIA 80m2 = 80m2*8500zł/m2= 680.000zł cena koniec 2006r,
cena koniec 2007r 680.000zł*(1,05÷1,08) = ok. 714.000÷735.000zł

2.Budowa Dom TRADYCYJNY 140m2 w cenach materiału i robocizny na koniec 2007r.:
140m2* ((BUDYNEK (2200÷2800)zł/m2+ DZIAŁKA (1000÷1500)zł/m2)) = ok. 448.000÷602.000zł

3. Budowa Dom „GOTOWY” 140m2 cena 1300-2200zł/m2, alternatywa do budownictwa tradycyjnego w cenach na koniec 2007r.:
140m2* ((BUDYNEK (1300÷2200)zł/m2+ DZIAŁKA (1000÷1500)zł/m2)) = ok. 322.000÷518.000zł

I. Budowa domu w technologii TRADYCYJNEJ 140m2 z kosztem działki, jest tańsza od mieszkania o ok. 112.000÷287.000zł(na dzień zakończenia procesu inwestycyjnego) przy powierzchni użytkowej o 60m2 większej od mieszkania i to w cenach działek gruntu z końca 2007r. tj. 180-270zł/m2 !!!.

Wartość środkowa tej różnicy wynosi ok. 199.500zł, prościej 200.000zł

II. Dom „Gotowy”140m2 z kosztem działki łącznie jest o ok. 196.000÷413.000zł tańszy od mieszkania80m2 z GARAŻEM

Wartość środkowa tej różnicy wynosi ok. 304.500zł, prościej 300.000zł,

ale nas to nie wzrusza, idziemy w zapartego i dalej kupujemy MIESZKANIA!!!!!???.
To jest tylko możliwe na słabo rozwiniętych rynkach nieruchomości np. Afryka Centralna. Wiem, że się mylimy. Nie, to nie możliwe. Czyżbyśmy nie wstąpili to UNII EUROPEJSKIEJ, a może „magiczna ręka rynku” przesunęła Polskę do Afryki Centralnej. Osobiście wolę Afrykę Południową.

Dom można kupić „GOTOWY” cena 1300-2200zł/m2 z VAT, jest to alternatywa do techniki tradycyjnej(100% płatności dopiero po odbiorze technicznym, oddaniu w użytkowanie, to MY decydujemy, co się dzieje z naszymi PIENIĘDZMI !!!).
Musi być tylko dobra izolacja termiczna i od wilgoci od płyty fundamentowej. Ściany zewnętrzne również dobrze zaizolowane łącznie więźbą dachową i stropami!!! Żadne amerykańskie badziewie, nowe sprawdzone technologie. Dom do zamieszkania wykonanie 4-6 miesięcy łącznie z robotami wykończeniowymi.
Jeżeli:
- więźby dachowe wysokość 240mm-300mm są wypełnione wełną mineralną 200-240mm,
- stropy są odpowiednio zaizolowane, materiał izolacyjny sypki wpompowany pneumatycznie w stropy, to koszt roczny ogrzewania budynku o pow. 150m2 jest porównywalny z kosztem ogrzanie mieszkania 90m2, z tą różnicą, że w lecie w takim domku mamy przyjemny chłód.

Za 5-10 lat częstotliwość jazdy AUTOBUSÓW 20-30 osobowych zwiększy się dwu, trzykrotnie lub powstaną nowe linie. Tam gdzie LUDZIE tam AUTOBUSY i INFRASTRUKTURA, bo tam są NASZE PIENIĄDZE(za człowiekiem idzie pieniądz), nie odwrotnie.

Pozdrawiam wszystkich, życząc ZDROWYCH i WESOŁYCH ŚWIĄT
Wasz producent NAMIOTÓW: wyłączność dostaw na rynek Korei Północnej

Święty Mikołaj
: markowitz.praktykant@wp.pl


PS. Jeśli, zmienimy kierunek NASZEGO popytu to ceny mieszkań się ustabilizują. Wtedy mój założony parametr wzrostu cen 1,05÷1,08 rocznie też będzie błędny, wygórowany i dodatkowo tzw. „płytowiska” nawet spadną w cenie. POTRZEBUJEMY ok. 200.000 dodatkowo wykwalifikowanych pracowników budowlanych(budownictwo drogowe i mieszkaniowe), celem realizacji naszych życiowych potrzeb i po to, aby rynkowy koszt kapitału i to nie tylko w segmencie kredytów hipotecznych spowodowany czynnikami inflacyjnymi nie wyśliznął się spod kontroli. „Najważniejsze w ŻYCIU jest samo ŻYCIE”, ale NAMIOTOM i brakowi odpowiednich warunków życiowych mówimy NIE!!!!!. „Nie chcę, żyć sam, jak wszyscy wyjadą, bo wtedy nie ma RYNKU jest PUSTYNIA”. Za PUSTYNIĘ z góry dziękuję, wolę POLSKĘ!!!. „Nie dla Idiotów” – Media Markt, a dlaczego by nie w domyśle POLSKI MARKT NIERUCHOMOŚCI.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~

Kto pisal ten artykul ?!
Jaka recesja w stanach ? Dow Jones kilka dni temu osiagnal nowe szczyty.

Przemysl zbrojeniowy i paliwowy tylko sie ciesza z zamachow.
Co zamach w iraku to paliwo drozeje...

! Odpowiedz
0 0 ~byk

Rok temu w II kw. 2005r. kupiłem pod Wrocławiem działkę gruntu za 65 zł/m2 /rola w dobrym sąsiedztwie, woda, prąd i sąsiad wybudowany/. Obecnie nie ma działek poniżej 120 zł/m2 z dobrym sąsiedztwem. Nie jest istotne czy działka jest budowlana lub rolna. Liczy się tzw. dobre sąsiedztwo i uzbrojenie techniczne w media.
Jeśli nie ma Planów Zagospodarowania Przestrzennego to występujemy o Warunki Zabudowy/bo wtedy nawet te działki, które są budowlanymi wymagają takich samych procedur jak działki czysto rolne, nie ponosimy żadnego ryzyka, można wszystkiego dowiedzieć się w Gminie/. Czas wydania Warunków Zabudowy to 2-5 miesięcy. Gminy zawsze odpowiadają pozytywnie, gdy działka jest uzbrojona lub sąsiad jest przynajmniej w trakcie budowy. Gmina nie ma podstaw prawnych do negatywnej odpowiedzi( z resztą, po co przecież to my wydajemy pieniądze: teraz i w przyszłości), chyba żeby chciała budować drogę. Niektóre gminy słyszałem podchodzą jeszcze luźniej tzn. do trzeciej działki włącznie, ale to trzeba sprawdzać. Jeśli chodzi o kredyt, to posiłkujemy się do momentu wydania warunków zabudowy pożyczką hipoteczną. Jest ona o droższa od kredytu hipotecznego o
pkt. 2-3%(WIBOR 3M + 3-4%), a następnie po uzyskaniu Warunków Zabudowy na naszej Działce robimy konwersję na tańszy kredyt hipoteczny. Dodatkowe koszt kapitału ok.300zł na 100.000zł (wartości zakupionej działki) do momentu konwersji.
Ja tak zrobiłem i jestem Zadowolony.

Wybudowałem dom za 2500zł/m2. wyposażenie standardowe.
działka 1500m2. Dom 150m2.
Koszt działki w cenie przeliczenia na m2 domu 650zł/m2. Łącznie koszt budowy 2500+650=3150zł/m2!!!. Jakbym kupił działkę 1000m2 to by wychodziło ok. 2950zł/m2 z kosztem działki łącznie.

W cenie 3150zł/m2 do zamieszkania, są wliczone koszty armatury i umeblowania kuchnia, dwie toalety z umywalkami i łazienka(wanna i prysznic), Podłogi: parkiet i kafelki. Wszystko jest solidne, rzetelny standard

Ceny mieszkań we Wrocławiu 6500-8000zł/m2 stan deweloperski.
Stan do zamieszkania 7000-8500zł/m2.
Ceny kupna do zamieszkania od razu NOWE WYKOŃCZONE 7500-9000zł/m2

Udział koszt działki do około 1500zł/m2 ceny powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego jest do zaakceptowania. Musi być tylko blisko i dobry dojazd do miasta!!!. Jeśli działka nadaje się na dwa domy to możemy ją przeliczyć na podwójna powierzchnię użytkową budynku.

Myślę, że ceny działek gruntu:
pod koniec 2007r. w dobrych lokalizacjach osiągną ceny 180-270zł/m2.
pod koniec 2008r. w dobrych lokalizacjach osiągną ceny 200-330zł/m2.
i są silnie uzależnione od lokalizacji, uzbrojenia terenu, możliwości zabudowy/kształt i wymiary/
Bielany Wrocławskie są szczególnym wyjątkiem z cenami obecnie 300-500zł/m2, koniec 2008r 350-600zł/m2.

Różnica pomiędzy kosztem nowego mieszkania w zł/m2, a domem(kosztu działki + koszt gruntu wynosi) w zł/m2:

8000zł/m2-((1800zł/m2÷3000zł/m2) + (1000zł/m2÷1500zł/m2))=3000÷5200zł/m2

Co to oznacza :
1. zakup MIESZKANIE NOWE WYKOŃCZONE z GARAŻEM lub tzw. miejscem parkingowym:
Cena MIESZKANIA80m2= 80m2*8500zł/m2= 680.000zł cena koniec 2006r,
cena koniec 2007r 680.000zł*(1,05÷1,08) = ok. 714.000÷735.000zł

2.Budowa Dom TRADYCYJNY w cenach materiału i robocizny na koniec 2007r.:
140m2* ((BUDYNK (2600÷3000)zł/m2+ DZIAŁKA (1000÷1500)zł/m2)) = ok. 504.000÷630.000zł

3. Budowa Dom „GOTOWY” cena 1800-2600zł/m2, alternatywa do budownictwa tradycyjnego
w cenach na koniec 2007r.:
140m2* ((BUDYNK (1800÷2600)zł/m2+ DZIAŁKA (1000÷1500)zł/m2)) = ok. 280.000÷434.000zł

I. Budowa domu w technologii TRADYCYJNEJ140m2 z kosztem działki jest tańsza od mieszkania o ok. 84.000÷231.000zł(na dzień zakończenia procesu inwestycyjnego) przy powierzchni użytkowej o 60m2 większej i to w cenach działek gruntu z końca 2007r. tj. 180-270zł/m2 !!!.

Wartość środkowa tej różnicy wynosi ok. 157.000zł


II. Dom „Gotowy”140m2 z kosztem działki łącznie jest o ok. 280.000÷455.000zł tańszy od mieszkania80m2 z GARAŻEM

Wartość środkowa tej różnicy wynosi ok. 367.500zł,

ale nas to nie wzrusza i dalej kupujemy MIESZKANIA!!!!!???.
To jest tylko możliwe na słabo rozwiniętych rynkach nieruchomości np. Afryka Centralna

Dom można kupić „GOTOWY” cena 1800-2600zł/m2 z VAT jest to alternatywa do techniki tradycyjnej(100% płatności dopiero po odbiorze technicznym, oddaniu w użytkowanie, to WY decydujecie, co się dzieje z waszymi PIENIĘDZMI !!!).
Musi być tylko dobra izolacja termiczna i od wilgoci od płyty fundamentowej. Ściany zewnętrzne również dobrze zaizolowane łącznie więźbą dachową i stropami!!! Żadne amerykańskie badziewie, nowe sprawdzone technologie. Dom do zamieszkania wykonanie 4-6 miesięcy łącznie z robotami wykończeniowymi. Jeżeli więźby dachowe wysokość 240mm-300mm są wypełnione wełną mineralną 200-240mm, stropy są odpowiednio zaizolowane, materiał izolacyjny sypki wpompowany pneumatycznie w stropy, to koszt roczny ogrzewania budynku o pow. 150m2 jest porównywalny z kosztem ogrzanie mieszkania 90m2. Z tą różnicą, że w lecie w takim domku mamy przyjemny chłód.
Za 5-10 lat częstotliwość jazdy AUTOBUSÓW 20-30 osobowych zwiększy się dwu, trzykrotnie lub powstaną nowe linie. Tam gdzie LUDZIE tam AUTOBUSY i INFRASTRUKTURA, bo tam są WASZE PIENIĄDZE(za człowiekiem idzie pieniądz), nie odwrotnie.


Pozdrawiam wszystkich, życząc ZDROWYCH i WESOŁYCH ŚWIĄT
byk

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~druga cenzorka

ogromnie dziękuję byku , piątka z plusem, przekazuję podobne Życzenia, druga cenzorka

! Odpowiedz
0 0 ~drugi cenzor

nimasz to jest nimasz

! Odpowiedz
0 0 ~druga cenzorka

przetłumacz

! Odpowiedz
0 0 ~cenzor

spojrzeć, a nie spojżeć

! Odpowiedz
0 0 ~cenzorka

nie masz, a nie nimasz

! Odpowiedz
0 0 ~też inwestor

maja dobre ssanie

! Odpowiedz
0 0 ~INWESTOR

12-15% rocznie w ciągu następnych 15 lat

!

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr -0,6% XI 2014
PKB rdr 3,3% III kw. 2014
Stopa bezrobocia 11,3% X 2014
Przeciętne wynagrodzenie 4 004,8 zł XI 2014
Produkcja przemysłowa rdr 0,3% XI 2014

Znajdź profil

Księgarnia Bankier.pl

Psychologia szefa 2. Coaching narzędziowy Psychologia szefa 2. Coaching narzędziowy Cena: 59 zł  Zamów książkę

Znajdź nas na Facebooku