Droższe OC za punkty karne i mandaty

Ubezpieczyciele chcą dostępu do danych z CEPiK, żeby osoby łamiące przepisy obciążyć wyższymi składkami - informuje czwartkowa "Rzeczpospolita".

(YAY Foto)

Po gigantycznych podwyżkach cen komunikacyjnych polis OC Polska Izba Ubezpieczeń (PIU) ogłosiła "Strategię poprawy bezpieczeństwa drogowego w Polsce", która ma zmniejszyć liczbę poszkodowanych w zdarzeniach drogowych, a tym samym ograniczyć koszty dla towarzystw.

Wśród postulatów ubezpieczycieli jest m.in. poprawa infrastruktury drogowej, edukacja, zaostrzenie standardów kontroli technicznej pojazdów oraz umożliwienie ubezpieczycielom korzystania z bazy CEPiK w celu taryfikacji składki za polisy OC z uwzględnieniem mandatów i punktów karnych właściciela pojazdu.

W obronie zbierających punkty karne i mandaty staje jednak Ministerstwo Cyfryzacji. Jak tłumaczy jego rzecznik Karol Manys, resort nie jest zainteresowany zmianą przepisów, gdyż dane o mandatach i punktach karnych są wrażliwe i nie powinny być udostępniane podmiotom komercyjnym.

Postulowana przez PIU zmiana pomogłaby szczególnie niewielkim ubezpieczycielom. Duże firmy dysponują sporymi bazami danych, które umożliwiają im skuteczniejsze wyłapywanie niebezpiecznych kierowców.

Najwięcej wypadków ze skutkiem śmiertelnym powodują kierowcy prowadzący auta 10-20-letnie.

Z tego względu Polska Izba Ubezpieczeń postuluje zaostrzenie standardów kontroli technicznej pojazdów. (PAP)

kka/ mars/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 aemm

Przy zakupie OC cena jest priorytetem.Gdzie jest najtaniej można sprawdzić na jakiejś porównywarce np.kalkulatorze cuk

! Odpowiedz
0 0 jarko36

Ja bym proponował, żeby Towarzystwa Ubezpieczeniowe się "ogarnęły", tzn. przyjrzały się sobie i (w końcu) przestały ogłupiać i oszukiwać klientów...

! Odpowiedz
0 2 dzyszla

Proste rozwiązanie: jak ktoś się zgadza - upoważnia. Jak nie, to nie. A ubezpieczyciele niech sami określą, na ile warta jest taka wiedza.

! Odpowiedz
11 7 adiky

Trzeba by zacząć od tego żeby policja drogowa nie brała łapówek, wtedy informacja o mandatach będzie naprawdę pomocna. Uważam, że pomysł ubezpieczycieli jest dobry, niebezpiecznych ludzi trzeba eliminować z dróg wszelkimi sposobami także finansowymi.

! Odpowiedz
13 29 dziki_losos

Przez analogię: czy mamy prawo wiedzieć, że ktoś miał niskie oceny w szkole? Przecież to by nas uchroniło od zadawania się z idiotami. A jednak te dane są chronione. Czemu? Odpowiedź nasuwa się sama.
W ogóle ubezpieczalnie mogłyby mieć dostęp do ciekawych danych - np. kto gdzie parkuje nocą samochód (w ciemnym zaułku? droższe AC!), jak często kupuje leki w aptece, jaki ma refleks w strzelankach on-line. Ale nie muszą, bo biznes i tak im się kręci. Tyle.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
33 25 jaykob

Znowu jakieś układy sprawią, że nie poprawi się bezpieczeństwo na drogach. Dlaczego Dane o mandatach są tak ukrywane? Przecież Ci "mandatowcy" poruszają się po drogach publicznych, a nie prywatnych i jak obywatel mam prawo wiedzieć, że na przykład sąsiad jechał po pijaku lub potrącił dziecko idące do szkoły!

Paranoja jak z foto radarami, gdzie nagle się okazało, że są potrzebne bo śmiertelność przy szkołach wzrosła i wiele osób zginęło w miejscach, które były bezpieczne bo stal foto radar.

Nie oszukujmy się. Polski kierowca ma większą ułańską fantazję niż rosyjski. Polecam kanał polskiedrogi na YT

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl