Cichy rok złota

główny analityk Bankier.pl

Po burzliwym 2013 w mijającym roku o złocie było znacznie ciszej. I dobrze, bo duże pieniądze nie lubią rozgłosu. Na rynku złota działo się dużo, ale kurs metalu zachowywał się dość spokojnie.

W rok 2014 złoto wchodziło poturbowane najsilniejszym spadkiem (-28% w USD) od 32 lat, ciesząc się skrajnie negatywnym sentymentem inwestorów i analityków. Przez ostatnie 12 miesięcy bardzo niewiele się w tej materii zmieniło: zarówno jeśli chodzi o ceny, jak i sentyment.  

Taki cichy rok był złotu potrzebny, aby mogło odzyskać blask i zbudować podwaliny pod kolejną falę wzrostów w ramach sekularnej hossy rozpoczętej w roku 2000.

Ceny uncji (31,1 gram) złota w wybranych walutach

Waluta

USD

EUR

CHF

PLN

Koniec 2013

1204,12

875,088

1073,84

3633,48

Max

1388,34

999,532

1211,8

4238,19

Min

1131,78

857,753

1052,84

3557,7

Stan na 15.12.2014

1213,20

975,79

1171,78

4072,79

Stopa zwrotu YTD

0,8%

11,5%

9,1%

12,1%

Źródło: stooq.pl

Gdyby zapytać, jak złoto prezentowało się w roku 2014, większość analityków zapewne odparłoby, że średnio. I tak faktycznie było, ale tylko wtedy, gdy mówimy o cenie złota wyrażonej w dolarze amerykańskim. Ze względu na największe od 32 lat umocnienie dolara, ceny złota wyrażone w większości głównych walut poszły ostro w górę. Do 15 grudnia złoto w Polsce podrożało o 12%, czyli ponad 400 złotych na uncji.

Od 1,5 roku cena uncji złota (bez marży dilerskiej) oscyluje wokół 4.000 zł (Bankier.pl)

Złoto w ujęciu fundamentalnym

W tym punkcie mogę powtórzyć to, co napisałem rok temu. „Fundamenty stojące za wzrostem cen z lat 2008-11 pozostają aktualne i wręcz uległy wzmocnieniu. Kryzys nadmiernego zadłużenia, choć ostatnio mniej widoczny, jest groźniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Długów jest więcej, niż było. Sztucznie zaniżane stopy procentowe i fala pustego pieniądza zalewająca rynki finansowe tylko utrzymują nas w iluzji poprawy sytuacji i "zakończenia kryzysu". Okres bolesnego delewarowania - czyli realnej redukcji długów - jeszcze na dobre się nie rozpoczął.”

W kwestii bilansu popytu i podaży fizycznego złota rok 2014 przyniósł stabilizację. Przez trzy pierwsze kwartały zakupy kruszcu na świecie utrzymywały się na poziomie około tysiąca ton kwartalnie. Po rekordowym roku 2013 nieznacznie spadł popyt zgłaszany przez jubilerów, wyraźnie zmalały zakupy złota inwestycyjnego i ograniczeniu uległa aktywność banków centralnych. ETF-y, które rok wcześniej sprzedały bezprecedensowe 880 ton żółtego metalu, w 2014 roku (stan na 9.12) rzuciły na rynek niespełna 159 ton. Stabilne było wydobycie złota, ale podaż złotego złomu drastycznie spadła i w trzecim kwartale była aż o jedną czwartą mniejsza niż rok temu.


Prognozy Bankier.pl na 2015 rok [ANKIETA]

W 2014 roku kontynuowany był proces wyprzedaży złota przez spekulacyjnie nastawionych inwestorów, o czym świadczy redukcja stanu posiadania funduszy typu ETF. Według stanu na 9. grudnia ETF-y posiadały 51,7 mln uncji złota, czyli o 5,1 mln mniej (-9%) niż na koniec 2013 roku i najmniej od 5 lat. Może to oznaczać, że większość tzw. „słabych rąk” pozbyła się swych inwestycji.

Spekulacyjna pozycja netto w kontraktach na złoto jest większa niż w czerwcu i grudniu 2013 roku (Bankier.pl)



Do takiej kapitulacji najprawdopodobniej jeszcze nie doszło na rynku kontraktów terminowych, gdzie długa spekulacyjna pozycja netto na początku grudnia sięgała niemal 90 tys. kontraktów i była trzykrotnie wyższa niż w grudniu 2013 r. Dużych spekulantów z nowojorskiego Comeksu nie przestraszyło przełamanie wsparcia w postaci 1.180 USD/oz. Może to oznaczać, że przed wznowieniem hossy rynek złota czeka kolejna fala spadków.

Nasilone migracje złota

Rok 2014 stał pod znakiem nasilających się żądań repatriacji narodowych rezerw złota, które wiele państw trzyma w skarbcu Banku Anglii i nowojorskiego oddziału Rezerwy Federalnej. W ślady niemieckiego Bundesbanku poszła Holandia, która w listopadzie sprowadziła 122,5 ton złota przechowywanego uprzednio w Stanach Zjednoczonych.

Kwestia repatriacji złota była też podnoszona w Francji, gdzie o audyt francuskich rezerw zaapelowała szefowa Frontu Narodowego Marine Le Pen.  Zakupy kruszcu kontynuował Bank Rosji, który do końca października zwiększył swoje rezerwy o 153,6 ton. Nieoficjalnie mówi się, że zakupy złota na szeroką skalę nadal prowadzili Chińczycy. Za to w tajemniczych okolicznościach z Kijowa zniknęły 42 tony ukraińskiego złota.

Ta wzmożona „ruchliwość” złota w systemie banków centralnych może być sygnałem, że po 40 latach banicji żółty metal wróci do łask i zajmie należne mu miejsce w światowym systemie monetarnym. Pojawiają się nawet spekulacje, że złoto może zostać włączone w skład koszyka SDR w ramach odbywającej się co 5 lat rewizji tej jednostki rozliczeniowej. W dalszej perspektywie SDR miałby zastąpić dolara jako podstawowa waluta rezerwowa świata.

Ostatni rok bessy?

W mojej ocenie rok 2014 był okresem ubijania dna pod kolejną falę wzrostu cen złota. Bessę zainicjowaną we wrześniu 2011 roku postrzegam jako korektę w ramach sekularnej hossy rozpoczętej 14 lat temu. Złoto traktowane jako polisa ubezpieczeniowa przed szaleństwami polityków i bankierów centralnych jest równie przydatne (a może nawet bardziej) jak kilka lat temu. Średnioterminowa bessa powoli zmierza ku końcowi, choć nikt nie da gwarancji, że zakończy się ona w ciągu następnych 12 miesięcy. Potencjał do dalszych spadków cen złota oceniam jako niewielki (15-20%), ale zejścia poniżej tysiąca dolarów za uncję także nie można wykluczyć.

Wsparcie na 1.180 pękło, ale rok kończymy powyżej 1.200 USD/oz. Średnioterminowo nadal obowiązuje trend spadkowy. (Bankier.pl)

Warunkiem koniecznym do zakończenia bessy na rynku złota jest odwrócenie kierunku strumieni pieniężnych, w ramach których gotówka płynie na Wall Street i do dolara. Aby tak się stało, wymagane jest pogorszenie kondycji gospodarki amerykańskiej, na co w krótkim terminie się nie zanosi. Z drugiej strony rynek ma to do siebie, że wycenia przyszłość z pewnym wyprzedzeniem i w roku 2015 może zacząć dyskontować problemy w USA, których obecnie nawet nie dostrzegamy.

Niezależnie od przyszłorocznych przewidywań nadal uważam, że ryzyko braku złota w portfelu inwestycyjnym jest obecnie wyższe od ryzyka posiadania rozsądnej ilości królewskiego kruszcu. Jeśli fizyczne złoto stanowi mniej niż 20% twojego portfela, to bieżące ceny w mojej ocenie stanowią dobry moment do zakupu. Jeśli jednak liczysz na szybki zarobek w perspektywie roku, to lepiej poszukaj innych aktywów do takiej spekulacji.

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 3 ~pinokio

ssameryka nie oddala zlota niemcom ,ba nawet do skarbca nie puscili.

! Odpowiedz
0 10 ~DK7

Najbardziej znani zwolennicy złota w Polsce - K.Kolany, A.Szczepieniec (cynik9) czy Trader21 - są zgodni co do tego, że złoto fizyczne powinno stanowić TRZON PORTFELA INWESTYCYJNEGO (10-20%). Niech o tym pamięta każdy palant wieszający psy na "goldbugs", który imputuje innym rzekomy zamiar sprzedaży całego majątku w celu kupienia złota.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 1 ~pablo

20% utopić w złocie20% w rosyjskiej giełdziena kolejne 20% jeszcze coś się wymyśli, pewnie gazno i może jeszcze 20% na cośa ostatnie 20% to sobie już zachowaj, guru ci powie że dzięki niemu uratowałeś 20% a mogłeś stracić :D a co złego to wina ameryki

! Odpowiedz
0 11 ~jasnowidz

Nie trzeba być zwolennikiem. Aby to wiedzieć ludzie od tysięcy lat to wiedza. Tylko obecnie banksterzy młodym z mózgu kisiel zrobili, i młokosy nie odrywają nosa o Ipoda powtarzają zasłyszane brednie, i podparte malwersacyjnie ceny. Ale na Śmietniku papierów niebawem złoto zabłyśnie na nowo ze zwielokrotnioną siłą. Jak powiedział święty Łukasz, papierowym pieniądzem złota nie oszukasz.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 2 ~erererer odpowiada ~jasnowidz

my młodzi głupi nie będziemy inwestować w złoto na górce przed krachem ani w akcje rosyjskie przed krachem, to robią tylko mądrzy i doświadczeni życiowo ludzie...

! Odpowiedz
0 4 ~as

Liczy się spekulacja a nie złoto!!! Zobaczcie na Ruskich!

! Odpowiedz
2 25 ~facet50

Wszystko co napisał Pan K.K popieram całkowicie w 100 %

! Odpowiedz
3 9 ~eryk

I ja też,a głupio mądrym już dziękujemy za ich wywody na temat AU

! Odpowiedz
9 2 ~tapir

Chciałbym wiedzieć jak się czują ci którzy ustawiali się w kolejce żeby kupić po 2 kg złota w cenie 1800 usd za uncję...

! Odpowiedz
7 17 ~tyle

mają to w nosie, nawet nie pamiętają o tym, bo metale kupuje się na dziesięciolecia, czasem na całe życie i dopiero dzieci mogą zacząć się ślinić i nie jest to zabawa dla ludzi pow. 50 roku życia z powodu krótkiego okresu życia jaki im został (uważam, że najpóźniej do 30 roku żzycia można w to inwestować), reszta to spekulacja i złoto nie jest to tego wymagane, grać jak w kasynie można na wielu innych rzeczach

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl