CBOS: kształcenie wyższe jest masowe, ale i tak warto

Obecnie kształcenie na wyższych uczelniach jest w Polsce masowe, a studiować może każdy - z takim stwierdzeniem zgodziło się 81 proc. badanych przez CBOS. Pomimo tego przekonania, aż 86 proc. ankietowanych uważa, że warto się kształcić.

(fot. moodboard / YAY Foto)

Tylko 14 proc. badanych uważa, że studia wyższe dostępne są jedynie dla najzdolniejszych; 5 proc. wybrało odpowiedź "trudno powiedzieć". Przekonanie, że studia są dostępne dla każdego, minimalnie wzrosło od poprzedniego badania CBOS na ten temat, które przeprowadzono w czerwcu 2013 roku. Wtedy podobnego zdania było 78 proc. badanych.

Pomimo bardzo szeroko rozpowszechnionego poglądu o masowości wyższego wykształcenia, wciąż utrzymuje się przekonanie, że warto się kształcić: uważa tak 86 proc. badanych, natomiast przeciwnego zdania jest jedynie 11 proc. Wynik ten przełamuje trend spadkowy obserwowany od 2009 roku, jednak wiara w wartość wyższego wykształcenia jest wciąż niższa niż w rekordowych latach 2004 i 2007, gdy osiągnęła poziom 93 proc.

Na pytanie, jakiego wykształcenia chcieliby dla swoich dzieci, większość badanych wskazała wykształcenie wyższe - 73 proc. dla córek; 74 proc. dla synów. Wykształcenia wyższego ze stopniem co najmniej doktora dla córek i synów chciałoby odpowiednio: 12 proc. i 10 proc. respondentów. Wykształcenie średnie zawodowe dla córek to marzenie 5 proc. respondentów; a dla synów - 6 proc. Mniejszy odsetek badanych marzy o wykształceniu średnim ogólnokształcącym dla swoich dzieci (3 proc. zarówno dla synów, jak i córek); i zasadniczym zawodowym (2 proc. dla obu płci).

Ci respondenci, którzy sami ukończyli studia wyższe, chcieliby, aby ich dzieci zakończyły edukację na tym samym poziomie, co oni (85 proc. w odniesieniu do córki i 83 proc. w odniesieniu do syna). Nieliczni pragną, by osiągnęły one więcej - chodzi tutaj o co najmniej tytuł doktora (11 proc. chciałoby tego dla córki, a 9 proc. dla syna), lub - jeszcze rzadziej - mniej niż oni (4 proc. w odniesieniu do córki, 7 proc. w odniesieniu do syna).

Z kolei badani, którzy sami nie skończyli studiów, w olbrzymiej większości pragnęliby, by ich dzieci kształciły się dłużej niż oni (89 proc. w przypadku synów i 91 proc. w przypadku córek). Natomiast 6 proc. preferuje wykształcenie niższe niż własne (zarówno w odniesieniu do synów, jak i córek). Jedynie nieliczni pragną, by dzieci zakończyły edukację na tym samym etapie, co rodzice (3 proc. dla córki, 5 proc. dla syna).

Respondenci byli też pytani o wartość dyplomu uczelni wyższej na rynku pracy. Połowa badanych (50 proc.) uznała, że ma on dużą wartość, 43 proc., że małą, a 7 proc. wybrało odpowiedź: "trudno powiedzieć".

1 stycznia 2017 wszedł w życie nowy sposób podziału dotacji między uczelnie, który premiuje m.in. utrzymanie na uczelni relacji pomiędzy liczbą studentów a liczbą kadry dydaktycznej - wynoszącej 13 studentów na jednego wykładowcę. To rozwiązanie popiera 55 proc. ankietowanych przez CBOS (22 proc. zdecydowanie tak, a 33 proc. raczej tak). Rozwiązania nie popiera 24 proc. respondentów (7 proc. zdecydowanie nie, a 17 proc. raczej nie). Nieco ponad jedna piąta badanych (21 proc.) nie potrafiła ustosunkować się do tej kwestii.

Badanie "Aktualne problemy i wydarzenia" przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo w dniach 514 maja 2017 roku na liczącej 1034 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

kflo/ agt/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 3 ~Rick

Państwo kłamie mówiąc, że w Polce uczelnie oferują uzyskanie wykształcenia wyższego. Tak naprawdę jest jedynie wyższe wykształcenie robotnicze. Uczelnie produkują tzw. wyższych robotników kwalifikowanych. Oznacza to, że w żadnym razie ludzie ci nie mogą być ELITĄ narodu. Wręcz przeciwnie, mają o i często bardziej wypasione pojęcie o rzeczywistość niż osoby jedynie ze średnim wykształceniem. Pojęcie " elita natodowa" na uczelniach nie istnieje. W zasadzie na uczelniach dochodzi do deprawacji młodych ludzi pod każdym względem.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 2 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 4 ~Krzysztof

Ja osobiści odpowiedział bym że chciał bym żeby moje dzieci miały wyższe, najlepiej nawet dr.
ALE jeżeli są to sensowne studia, albo niezbędne do wykonywania jakiejś pracy, w korpo, albo np doradca podatkowy. Natomiast jeżeli miali by skończyć zarządzanie i marketing, albo administrację tylko po to żeby skończyć, to wolał bym żeby mieli dobry, konkretny dochodowy zawód, dający możliwość otworzenia swojej firmy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~asdfasdf

Cośty...

! Odpowiedz
1 11 ~BK

Tu trzeba rozróżnić wytwórnie papierów bezwartościowych od prawdziwych ośrodków akademickich. Większość prywatnych i zaocznych studiów wymaga od studentów jedynie znajomości nr konta na które mają wpłacać pieniądze. Tylko potem psycholog,socjolog nr 923845 płacze, że nie ma pracy. Natomiast kształcenie w najbardziej prestiżowych ośrodkach niezmiennie jest w cenie na rynku pracy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 5 ~marcin

Rodzice chcieliby dla swoich dzieci wykształcenia co najmniej tego samego, które mają oni sami, lub wyższego. Ciekawe ile rodziców przejęło się tym co chce (lub mogłoby chcieć) ich dziecko. Ilu mamy w kraju niespełnionych magistrów, którzy wybrali jakiś badziewny kierunek studiów wyższych, bo tego oczekiwali od nich rodzice, a tymczasem oni sami woleli np. pójść do zawodówki czy technikum i założyć własną działalność jako specjaliści... No ale trzeba było realizować marzenia mamusi i tatusia.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
10 10 ~Rekin

Wykształcenie a inteligencja to dwie różne rzeczy

Wykształcenie się zdobywa

Inteligencję się dziedziczy odpowiada za to chromosom 6 w helisie DNA otrzymujemy ją w momencie poczęcia

Nie pomoże tytuł magistra przed nazwiskiem gdy wykształcenie nie idzie w parze z inteligencją

Ja bym poszedł o krok dalej zrobił studia wyłącznie dla ludzi którzy mają iloraz inteligencji przynajmniej 150 wtedy by trafiały tytuły do właściwych osób a tak to mamy masową ilość WYSZTAŁCIUCHÓW u których iloraz inteligencji jest poniżej przeciętnej ale grunt to dobry PR nie jest on zły pod warunkiem, że jest szczery ale to od razu idzie wychwycić po zrobieniu testów psychologicznych

I

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 4 ~Antek

Mógłbyś podac źródło do badań naukowaych na temat twojego stwierdzenia o chromosomie 6 i inteligencji? Bardzo chętnie przeczytam.
P.S HELIOS DNA....

! Odpowiedz
0 2 ~Depo

Warto zauważyć jednak że wysoki poziom IQ bardzo często nie jest jednak liniowo skorelowany z sukcesami naukowymi/biznesowymi. Bywają ludzie bardzo inteligentni i dobrze wykształceni którzy nie potrafią odnaleźć się panującym świecie i zazwyczaj lepiej radzą sobie w życiu osoby właśnie w okolicach 140-160 IQ niż powiedzmy 180-200.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.

Księgarnia Bankier.pl

Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego ilustracje: Andrzej Mleczko, Robert B. Cialdini Cena: 34,90 zł  Zamów książkę
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl