Bezrobotni dla komfortu. Młodzi na rynku pracy

Młodzi w wieku 15-34 lat wolą nie pracować w trakcie nauki. Po ukończonym preferowanym poziomie wykształcenia, zatrudnienia szukają przez przyjaciół i rodzinę. Jeśli nie mogą pracować w obecnym miejscu zamieszkania, niechętnie rozważają dojazdy do pracy do innego miasta. Główny Urząd Statystyczny przedstawił dane dotyczące młodych na rynku pracy w II kwartale 2016 roku. 

(FORUM)

Ponad połowa Polaków w wieku 15-34 lat postanowiła nie wykonywać żadnej pracy w trakcie nauki. Ci, którzy zdecydowali się na podjęcie zatrudnienia, w tym czasie przede wszystkim posiadali wykształcenie zasadnicze zawodowe (73,7 proc.) oraz wykształcenie wyższe (62,2 proc.). Niemal połowa osób wykonywała w tym czasie niepłatną pracę. 

44,5 proc. pracowników najemnych w młodym wieku znalazło pracę dzięki pomocy przyjaciół, znajomych lub rodziny, a w drugiej kolejności poprzez bezpośredni kontakt z pracodawcą (26,9 proc.). 

22,6 proc. osób młodych uważa, że zdobyte wykształcenie nie pomaga w wykonywaniu zadań służbowych, a 17.8 proc. jest zdania, że jest pomocne, ale w niewielkim stopniu. Większości jednak zdobyte wykształcenie pomaga w stopniu dużym i średnim (odpowiednio 39,4 proc. oraz 20,2 proc.). 

Osoby, które w młodym wieku były bierne zawodowo, w większości nie były skłonne do podjęcia pracy, która wymagałaby długiego dojazdu (dłuższych niż godzina w jedną stronę). Niechęć ta była niezależna od deklarowanego wykształcenia. Podobnie sprawa wygląda w kwestii zmiany miejsca zamieszkania. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego jedynie 5,7 proc. młodych pracujących zmieniło miejsce zamieszkania w związku z podjęciem obecnie wykonywanej pracy. W tej grupie 71,2 proc. przeprowadziło się w obrębie kraju, a 24,4 proc. znalazło zatrudnienie na terenie Unii Europejskiej. 

Młodzi pracownicy według fakty zmiany miejsca zamieszkania w celu podjęcia obecnie wykonywanej pracy
Wyszczególnienie Ogółem Osoby, które nie zmieniły miejsca zamieszkania w celu znalezienia pracy Osoby które zmieniły miejsce zamieszkania w celu znalezienia pracy
razem Na terenie Polski Na terenie Unii Europejskiej
Ogółem 5566 5251 316 225 77
Kobiety 2429 2300 130 102 23
Mężczyźni 3137 2951 186 123 54
Źródło: Główny Urząd Statystyczny

Jedynie 1/3 niepracujących (35,3 proc.) zadeklarowała skłonność do zmiany miejsca zamieszkania w celu znalezienia lub podjęcia pracy. Zdecydowana większość wolała pozostać w mieście, w którym pozostałaby bierna zawodowo. 

Weronika Szkwarek

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~kk

Tak pisowcy załatwili wielu studentów na uczelniach państwowych : " http://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/1012777,rok-akademicki-2017-2018-mniej-miejsc-dla-studentow.html Dodam ,że gowiny czekali az do kwietnia z dotacjami dla uczelni aby sesja zimowa posłużyła do wywalania studentów. Tak nie było nawet za PRLu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~franek

Kiedy już pozdaję egzaminy uniwersyteckie popylam w Impelu na mopie przez dwa miech, a nastepny zwiedzam świat za własną kasę.

! Odpowiedz
0 1 ~klimek

A ja poprawiam statystyki i chce mi się mieć pieniadze własne nie chapane z domu, każde wakacje to robota za granicą, najbliższa po holendersku z OTTO-posrednictwem.

! Odpowiedz
1 2 ~oref

Nie mogę czytać tego, że przez 7 lat (18-25) można sobie dorobić na dom 100 tys. Po 1. Ja na swoim przykładzie w LO dorabiałam. Niewiele. Coś na zasadzie "Dajemy Ci córko dach nad głową, a resztą typu kino,jeansy sama sobie kup". No OK. Dorabiałam w granicach 100-300zł. CZASEM. Studia - stancja, rodzice dawali na pokój, trochę socjalu, a resztą musiałam dorobić. Moje "doświadczenie" w MACU nie dało nic pracodawcy. Jego to NIE INTERESOWAŁO. Studiowałam FiR, dla niego "klepanie kotletów i wkładanie do bułki" nie miało znaczenia przy szukaniu kogoś do księgowania.
No ok, bo zbaczam z tematu. Nie wiem kto mógłby oszczędzić 100 tys przez 7 lat.
Obecnie mam może kilka tys oszczędności. KILKA. Nie kilkaset.
Trochę stanęłam na nogi, ale co z tego... Pracuję nie w zawodzie. Kto miał szczęście to się załapał.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 4 ~dd

3500 netto ( na rękę ) po 2 latach pracy to dużo czy mało?

! Odpowiedz
0 1 ~Kasia

Zależy w jakim mieście czy metropolia czy miasto 100 tys minus koszty w metropoliach są znacznie wyższe niż w mniejszych miastach

! Odpowiedz
1 2 ~PiP

Pracy na rynku jest bardzo dużo, różnorakiej, również tej słabo płatnej, bardzo ciężkiej i słabo rozwijającej. Jestem za tym żeby pracować, ale również kalkulować wynagrodzenie, sprawdzać umowy i "być fair" w stosunku do pracodawcy.

! Odpowiedz
0 13 ~Daly

Z pierwszego wykresu pod tytułem "młodzi pracownicy według wybranych metod znalezienia pracy" wynika jak bardzo potrzebne są urzędy pracy i poziom ich skuteczności.

! Odpowiedz
4 5 ~WD40

Chyba na odwrót. Po co ci one skoro wykres pokazuje, że ich skuteczność jest beznadziejna. Lepiej zwolnić tych urzędasów, wydatki publiczne będą mniejsze.

! Odpowiedz
2 0 ~ewa

gdyby nie staże, siedziałabym w domu ze 3 lata.
a tak co prawda 1000 zł to niewiele, ale ZAWSZE miałam coś. Dopiero po kilkudziesięciu rozmowach o pracę i kilkuset wysłanych CV dostałam coś stałego. No i jednak staże dały mi jakieś doświadczenie. Mam też koleżanki, które po stażach dostały umowy na stałe. Także...nie należy deprecjonować UP.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.

Księgarnia Bankier.pl

Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego ilustracje: Andrzej Mleczko, Robert B. Cialdini Cena: 34,90 zł  Zamów książkę

Porównaj i kup ubezpieczenia turystyczne

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl