Amerykańska gospodarka ostro wyhamowała

Annualizowana dynamika produktu krajowego brutto Stanów Zjednoczonych wyniosła w pierwszym kwartale 2017 roku zaledwie 0,7% - podało wstępne dane rządowe Biuro Analiz Ekonomicznych (BEA). Rezultaty okazały się znacznie słabsze od oczekiwań ekspertów.

Mediana prognoz ekonomistów kazała spodziewać się annualizowanej dynamiki amerykańskiego PKB na poziomie 1,1% wobec 2,1% w czwartym kwartale 2016 roku.

(Bankier.pl na podstawie danych BEA.)

Wzrost w ujęciu annualizowanym o 0,7% oznacza ostre hamowanie największej gospodarki świata. Oznacza bowiem, że względem poprzedniego kwartału PKB realnie wzrósł o niespełna 0,2%. Licząc „po europejsku” dynamika PKB Stanów Zjednoczonych w pierwszym kwartale wyniosła 0,17% kdk i 1,92% rdr.

Dzisiejsze dane mocno zaskoczyły zawodowych ekonomistów, natomiast nie były niespodzianką dla amatorów śledzących stronę Rezerwy Federalnej z Atlanty. Ten model prognostyczny od kilku tygodni wskazywał na bardzo niską dynamikę amerykańskiego PKB w pierwszym kwartale. Najświeższy szacunek mówił o wzroście o zaledwie 0,2%.

Ciekawe, czy i tym razem słabszy wynik pierwszego kwartału będzie tłumaczony „ciężką zimą”? Tak się jakoś składa, że w poprzednich czterech latach wyniki pierwszego, „zimowego” kwartału były wyraźnie słabsze od pozostałych. Sytuacja była na tyle nieprzyjemna dla władz USA, że rządowi statystycy postanowili zaaplikować danym za pierwszy kwartał „podwójne dostosowanie sezonowe”. Cóż, w tym roku jakoś to nie pomogło i wzrost PKB był wręcz szokująco słaby. Zresztą tak samo, jak rok wcześniej.

Negatywną wymowę raportu BEA nieco łagodzi jego kompozycja. Zmiana zapasów odjęła aż 0,93 pkt. proc. od anualizowanej dynamiki amerykańskiego PKB. Kolejne 0,3 pkt. proc. odjęły wydatki publiczne. Bez uwzględnienia tych pozycji wzrost wyniósłby 1,9%, co byłoby już wynikiem całkiem przyzwoitym.

Niemniej jednak mocno rozczarował bardzo niski wzrost konsumpcji (tylko 0,3% wobec 3,5% kwartał wcześniej) oraz niższa dynamika inwestycji przedsiębiorstw (4,3% wobec 9,4% w IV kw.).

Opublikowane dziś dane mają charakter wstępny i będą podlegać jeszcze dwóm regularnym rewizjom. Pierwsza z nich zostanie opublikowana 26 maja. W poprzednich latach wielokrotnie zdarzało się, że pierwotnie słabe wyniki były następnie rewidowane w górę.

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 ~lolopindolo

Wzrost długu wyprzedza 2-3razy wzrost pkb. Ucieczki do przodu nie da się robić w nieskończoność. To musi się skończyć krachem finasowym, giełdowym i gospodarczym lub pełną kontrolą systemów finansowych przez rządy i pełnym skupem aktywów przez banki centralne. Komunizm wtedy zawita na całego w każdym aspekcie życia.

! Odpowiedz
1 8 ~ANI

ani nie jestem za ani przeciw. ani nie mam nic ciekawego do powiedzenia. jestem tu dla hejtu

! Odpowiedz
0 5 ~nakiblusram

No ale co się dziwuja ile można konsumowac od czego się tyje i paska nie starcza a dobre spodnie kosztują.

! Odpowiedz
6 7 ~baca

Powaznie? W USA nikt tego nie zauwazyl... Skad takie ifo?

! Odpowiedz
14 7 ~zenek

Ja tam kocham USA. Tylko USA a to ze robia wojny i z tego zyja to trudo,moze maja takie prawo. Gdybym mogl kupilbym kazda ilosc dolarow za 5 zl. Tylko dolary- to jest to.

! Odpowiedz
10 12 ~pytanie

to światowy bandyta nie wie że wojenki i mordowanie niewinnych ludzi kosztuje i to kosztuje krocie

! Odpowiedz
2 1 ~Wiera

Gdyby nie USA to gadałbyś po rusku i chodził w kufajce. Zamiast papieru toaletowego miałbyś trawę za stodołą.

! Odpowiedz
3 26 ~hehehe

Nie wieze zadnej statystyce,
której sam nie sfalszowalem - Winston Churchill

! Odpowiedz
0 11 ~silvio_gesell

Kto ma wyższe realne stopy ten berek.

! Odpowiedz
9 8 ~Reporter

Taka ciekawostka: USS RONALD REAGAN (Aircraft carrier) I parę innych z floty USA w czasie katastrofy Fukushima zostały napromieniowane, tego oczywiście się powszechnie nie rozgłasza, są w zasadzie nieużyteczne w normalnej służbie: Teraz - część tej floty zbliża się do N Korei - Czy nie dobrym pomysłem by było go “zatopić” I obwinić N Koreę wykorzystując to jako przyczynek do uderzenia na nią? Nie żebym coś sugerował ale znam się na „polityce”

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl