10 niedrogich kart kredytowych dla każdego

analityk Bankier.pl

Plastik wydany do podstawowego rachunku z powodzeniem sprawdzi się w większości codziennych sytuacji. Karta kredytowa może się jednak okazać jego cennym uzupełnieniem. Docenimy ją, gdy trafią się większe wydatki lub na zagranicznych wyjazdach – w hotelach czy wypożyczalniach aut. Sprawdziliśmy, gdzie można otrzymać darmową w utrzymaniu kredytówkę, jeśli nie mamy zamiaru z niej intensywnie korzystać.

Odpowiednio wykorzystywana karta kredytowa może okazać się nie tylko wsparciem w zarządzaniu płynnością domowego budżetu, ale również sposobem na zbudowanie pozytywnej historii kredytowej. Korzystając z okresu bezodsetkowego, możemy na krótko pożyczyć pieniądze i w ten sposób bezpłatnie przesunąć konsekwencje wybranych wydatków o kilkadziesiąt dni. Kredytówka przyda się także podczas wojaży. Niektóre linie lotnicze, autobusowe, wypożyczalnie aut czy hotele wymagają, by należność regulować takim plastikiem lub przedstawić go do preautoryzacji jako zabezpieczenie przyszłych wydatków.

Kartę kredytową można mieć za darmo, jeśli jesteśmy gotowi wyciągnąć ją od czasu do czasu z portfela
Kartę kredytową można mieć za darmo, jeśli jesteśmy gotowi wyciągnąć ją od czasu do czasu z portfela (fot. littlebloke / YAY Foto)

Oprocentowanie kart kredytowych w ostatnich latach na polskim rynku stało się niemal jednolite. Banki w przeważającej większości życzą sobie 10 proc. rocznie za wykorzystany limit, czyli tyle, ile dopuszczają regulacje określające maksymalne odsetki. Większe zróżnicowanie widać w opłatach związanych z użytkowaniem plastiku. Banki zachęcają do jak największej aktywności, pobierając prowizje, jeśli klient rzadko korzysta z karty.

Sprawdziliśmy, które z kart kredytowych mogą być darmowe, jeśli jesteśmy gotowi pójść na kompromis i sięgać po plastik od czasu do czasu, jednocześnie nie traktując go jako podstawową formę płatności w codziennych zakupach. Przyjęliśmy, że klient chce miesięcznie wydać kredytówką 600 zł w maksymalnie sześciu transakcjach.

Prawdziwie darmowych kart jak na lekarstwo

Kart, które mogą „leżeć w szufladzie”, pełniąc rolę rezerwy i obciążając użytkownika żadnymi kosztami, jest niewiele. Do końca lipca Bank Zachodni WBK promuje „Kartę na start” Mastercard Silver. To atrakcyjna propozycja dla osób, które nie liczą na wysoki limit wydatków – granicę stanowi kwota 4 tys. zł. Przez dwa lata plastik będzie jednak całkowicie darmowy, a bank dodatkowo znosi w tym czasie opłatę za przewalutowanie transakcji bezgotówkowych, co może okazać się cenne podczas wakacyjnych wyjazdów.

Drugą bezwarunkowo darmową kartą jest Simplicity wydawana przez Citi Handlowy. Nagrodzony „Złotym Bankierem” plastik wyróżnia się brakiem opłat za wydanie i obsługę. Okres bezodsetkowy trwa 56 dni, ale bank za zmianę waluty pobiera jedną z najwyższych opłat na rynku – 5,8 proc. Płatności za granicą mogą zatem okazać się dość kosztowne.

Wybrane oferty kart kredytowych bezpłatnych w obsłudze – przy założeniu wykonania miesięcznie
6 transakcji na łączną kwotę 600 zł

Bank

Karta

Opłata
za
wydanie

Opłata
za
korzystanie
z karty

Warunki
zwolnienia
z opłat

Prowizja za
przewalutowanie
transakcji

Plan ratalny

Bank Millennium

Wszystkie karty
kredytowe

0 zł

4,99 zł - 24,99 zł

5 transakcji miesięcznie

2%

Tak, warunki zależne od typu karty

Bank Zachodni

WBK

Mastercard
Silver w
promocji
"Karta na
start" do
końca lipca
2017

0 zł

0 zł (przez 2 lata)

x

0 zł (promocja)

Do 72 m-cy, prowizja 1% min. 5 zł, oproc. 7,99%

Citi Handlowy

Simplicity

0 zł

0 zł

x

5,80%

Do 60 m-cy, prowizja i oproc. ustalane indywidualnie, dodatkowa opłata do raty 20 zł

Credit Agricole

Visa
Standard

0 zł

4,90 zł

400 zł miesięcznie

3%

Do 24 m-cy, prowizja 1% min. 5 zł, oproc 8%

Getin Bank

Karta
kredytowa
Standard

0 zł

5 zł

5 transakcji

miesięcznie

0 zł

Do 24 m-cy, 0,8% kwoty w każdej racie

Eurobank

Visa
Classic
Standard

0 zł

5 zł

300 zł miesięcznie

3%

Do 48 m-cy, opłata 1% min. 5 zł, oproc. 7,5%

ING Bank Śląski

Karta
kredytowa
Mastercard /
Visa Classic

0 zł

50 zł rocznie

500 zł miesięcznie (średnia dla roku)

0 zł

Nie

PKO BP

Przejrzysta
karta
kredytowa -
Visa i
Mastercard

0 zł

60 zł rocznie

600 zł
miesięcznie
(średnia dla roku)

3,50%

Do 12 m-cy, prowizja 1 zł, oproc. 10%,

Plus Bank

Mastercard
Classic

0 zł

8 zł

500 zł miesięcznie

0 zł

Do 24 m-cy, prowizja 0 zł, oproc. 10%

Raiffeisen Polbank

Wygodna
karta
kredytowa
Visa

x

5 zł

500 zł miesięcznie

5%

Tak, pierwsza transakcja w roku - do 10 rat za darmo

Źródło: Bankier.pl na podstawie ofert banków (18.5.2017)

W Banku Millennium posiadacze którejkolwiek karty z oferty mogą uniknąć opłaty miesięcznej (wynoszącej co najmniej od 4,99 zł), jeśli wykonają w miesiącu 5 transakcji bezgotówkowych. Podobny łatwy do spełnienia warunek stawia Getin Bank w przypadku Karty Kredytowej Standard.

W pozostałych instytucjach mieszczących się w przyjętych przez nas założeniach warunkiem zwolnienia z opłat jest spełnienie kryteriów wartości transakcji. Najniżej próg stawia eurobank, w którym w przypadku podstawowej karty Visa Classic Standard wystarczy w miesiącu dokonać zakupów na 300 zł. Opłaty za wydanie plastiku można uniknąć płacąc kartą co najmniej 3 razy w ciągu trzech miesięcy od otrzymania Visy.

Kartowy kredyt może konkurować z "gotówką"

Karty kredytowe, które znalazły się w naszym zestawieniu, nie różnią się znacząco długością okresu bezodsetkowego. Waha się on pomiędzy 51 (Bank Millennium) a 56 dniami (Raiffeisen Polbank i Citi Handlowy). Niemal wszystkie banki proponują możliwość rozłożenia wybranych większych  transakcji na raty. Pod tym względem na uwagę zasługuje „Wygodna karta kredytowa Visa” wydawana przez Raiffeisen Polbank. Pierwszy plan ratalny w roku z rozłożeniem płatności na 10 transz jest u tego wydawcy darmowy.

Warto zauważyć, że kredyt w karcie, uznawany kiedyś za jedno z najdroższych źródeł finansowania, dziś bywa konkurencyjny wobec kredytów gotówkowych. Wprawdzie limit oprocentowania obowiązujący banki jest w obu przypadkach taki sam, ale kredyty konsumpcyjne często obłożone są wysokimi opłatami i prowizjami podnoszącymi łączny koszt zobowiązania. W przypadku kart, gdzie użytkownik spełnia warunki zwolnienia z opłat, jedynym kosztem pozostają naliczane co miesiąc odsetki.

Michał Kisiel

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~graczkomyowy

WArto by zwrócić uwagę ,że godne zainteresowania są jedynie karty kredytowe , dające szannse na zysk.. A są takowe , które w ramach moneybacku dają od 2 do nawet 10 procent zysku..

! Odpowiedz
2 8 ~SONDA

Czy posiadasz kartę kredytową?

Zielony - Tak
Czerwony - Nie

! Odpowiedz
0 0 mhm

T-Mobile Usługi Bankowe zwalnia z opłaty miesięcznej po tylko 5 transakcjach, wprawdzie jest tam też opłata za wznowienie co roku, dla zwolnienia z której trzeba wydać 15000 zł, ale teraz jest promocja zwalniająca z niej po roku (a do końca 2017 zwalniająca z opłaty miesięcznej nawet przy mniej niż 5 transakcjach), więc w praktyce uzyskuje się łatwo darmową kartę na dwa lata. Jej zaletą jest też moneyback (zwrot kwoty transakcji) 5%, maks. 25 zł/mc (niestety niedawno jeszcze było 50 zł/mc).

Inne banki też miewają promocje zwalniające z opłaty za kartę, np. BZ WBK często miał promocje „Na klik” albo „Na telefon” — karta założona przez internet albo przez telefon jest praktycznie dożywotnio bezwarunkowo darmowa.

A najłatwiejszą metodą na uzyskanie bezwarunkowo bezpłatnej karty w niemal każdym banku, jest zamknięcie jej i oczekiwanie na telefon z działu utrzymania — przeważnie oferują zwolnienie z warunku bezpłatności tylko na rok, więc co roku trzeba operację powtarzać (ale bywa też, że dorzucają jeszcze jakiś moneyback).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~plazowicz

W dniu w którym wprowadzą jakąś opłatę czy prowizję (oczywiście poza intercharge, która dotyczy mnie "jedynie" pośrednio) wywalę taką kartę do śmieci, i to od razu. Jak na razie jest bardzo wygodną formą portfela.

! Odpowiedz
0 7 ~ted

A może po prostu wystarczy żyć za pieniądze, które się ma, i nie potrzebny będzie żadny plastik kredytowy. Ja jakoś żyję za własne, a w razie wydatków wystarczy odłożyć parę miesięcy i se kupić. Natomiast na wypadek naprawdę nieprzewidzianych wydatków trzeba po prostu mieć odłożone na tzw. czarną godzinę i tyle w temacie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 7 mhm

Ja oszczędności mam na kontach oszczędnościowych i lokatach (w PLN i walutach obcych), w akcjach, obligacjach, obligacjach skarbowych, funduszach inwestycyjnych, złocie, srebrze, część nawet w gotówce (w PLN i walutach obcych) — a płacę kartą kredytową, bo tak jest najwygodniej. I tyle w temacie.

! Odpowiedz
1 0 ~ted odpowiada mhm

mhm, mam prawie to samo, co ty, a płacę zwykłą kartą debetową, bo tak jest najwygodniej. Najwidoczniej masz źle ułożone finanse, jeśli przy takich inwestycjach nie starcza ci kasy na życie i musisz korzystać z kredytu.

! Odpowiedz
0 2 mhm odpowiada ~ted

Najwyraźniej masz spore problemy ze zrozumieniem w jaki sposób można poukładać finanse, skoro nie mieści Ci się w głowie, że dla kogoś najwygodniejsze może być trzymanie środków na oprocentowanych kontach oszczędnościowych i lokatach, a do płatności wykorzystywanie DARMOWEGO kredytu na kartach kredytowych. Ja zasadniczo nie widzę powodu, by jakiekolwiek środki (po opłaceniu rachunków i spłaceniu wyciągów kart kredytowych) trzymać na nieoprocentowanym ROR, nawet jeśli wydaję miesięcznie średnio tylko kilka tysięcy, co oznacza koło 100 zł zysku z odsetek rocznie (w porównaniu z nieoprocentowanym ROR), to i tak warto.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 mhm odpowiada ~ted

Nawet, jeśli chcąc w nagłym wypadku wypłacić gotówkę, teoretycznie muszę najpierw zrobić przelew z konta oszczędnościowego (teoretycznie, bo do końca czerwca mam jeszcze 24 tys. na 4% na ROR w BZWBK), to jest to rzecz, która zdarza mi się niezmiernie rzadko, a przynajmniej gdy płacę kartą kredytową, to gdy płacę w sklepie nie grozi mi komunikat „brak środków, nie akceptować”, (oczywiście gotówkowiczom też może sie to zdarzyć, gdy zapomną „zasilić” portfel). Już z tego prostego powodu uważam kartę kredytową za najlepszy środek płatniczy, ale dla siebie, bo nie dla każdego, na pewno nie dla kogoś mało zamożnego, kto musi ograniczać swoje wydatki, tak samo nie dla zakupoholika — jednak zasadniczo łatwiej wydaje się płacąć plastikiem (szczególnie, gdy nie grozi komunikat „brak środków”)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 0 ~ed

Karta kredytowa nie jest dla biedoty. Dobra karta to World Elite, ale niewielu może ją mieć.
Dla majętnych, jeżdżących w wojaże zagraniczne oferta jest ogromna, opłata nie gra roli.
Karta spłaca sie samoczynnie w GP, odsetki są nieistotne.
Dla ciułaczy dobra karta to zyskowna karta, np dająca zwrot za paliwo np Santander TurboKARTA

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Księgarnia Bankier.pl

Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego ilustracje: Andrzej Mleczko, Robert B. Cialdini Cena: 34,90 zł  Zamów książkę

Porównaj i kup ubezpieczenia turystyczne

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl