Włoski producent z Bolonii zaprezentował nowego „ulicznego wojownika”, który z pewnością wiele wywalczy na rynku motocyklowym.więcej »
Podczas trwających targów motoryzacyjnych we Frankfurcie Mercedes zaprezentował prototyp o nazwie F 125!więcej »
Kobiece numery 1 według Golf.com
Jedno z najbardziej popularnych czasopism golfowych na świecie – Golf Magazine opublikował ranking: „Numer jeden golfa”.więcej »
Położona w samym centrum Puszczy Piskiej wioska została odkryta przez turystów w latach międzywojennych.
Tętniący letnim życiem Krutyń z pewną przesadą nazywany bywa mazurskim Zakopanem. Współcześnie wzniesione kwatery i pensjonaty stoją pośród tradycyjnych, drewnianych domów mazurskich ozdobionych uroczymi gankami. W centrum wsi niewielki, ale gwarny jarmark kusi przybyszów możliwością zakupu grzybów, miodu, pięknych haftów i wyrobów z bursztynu. Warto też wstąpić do znajdującej się w pobliżu restauracji "Krutynianka" i spróbować serwowanych tu pysznych potraw regionalnych. Jedną z oryginalniejszych pozycji w menu jest zupa z pokrzyw.
W Krutyni ma swoją siedzibę Dyrekcja Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Ochroną objęto w nim obfitujące w zwierzynę lasy Puszczy Piskiej oraz towarzyszącą im unikalną mozaikę łąk, pól, jezior, bagien i torfowisk. Przed wycieczką do lasu warto zobaczyć niewielkie Muzeum Przyrodnicze. Można tu stanąć oko w oko z wypchanym bielikiem, bobrem i innymi okazami puszczańskiej fauny.
Jednak największą atrakcją wioski jest wijąca się leniwie rzeka Krutynia i pływające po niej wieloosobowe łodzie - pychówki. Już w 1922 r. Mieczysław Orłowicz określił organizowane przez tutejsze hotele przejażdżki po rzece "najpiękniejszą wycieczką na Mazurach". Przewoźnik, nazywany z niemiecka "sztakerem", prowadzi łódź odpychając się od dna długim drągiem, czyli pychem. Łodzie wyruszają z przystani obok mostu w górę rzeki. Po chwili wpływają w zielony tunel, utworzony przez zwieszające się nad wodą gałęzie drzew. Między ich konarami często bawią się wiewiórki, a w wodzie uwijają się stada małych rybek. W czasie godzinnej przejażdżki pychówki docierają do wypłycenia rzeki nazywanego "Żółtym Piaskiem", a następnie z prądem wracają do Krutyni. Wynajęcie łodzi na pół godziny dłużej pozwala dotrzeć aż do Jeziora Krutyńskiego.



Źródło: PolskaNiewykla.pl
Zdjęcia: km_nida, encore55,