Włoski producent z Bolonii zaprezentował nowego „ulicznego wojownika”, który z pewnością wiele wywalczy na rynku motocyklowym.więcej »
Podczas trwających targów motoryzacyjnych we Frankfurcie Mercedes zaprezentował prototyp o nazwie F 125!więcej »
Kobiece numery 1 według Golf.com
Jedno z najbardziej popularnych czasopism golfowych na świecie – Golf Magazine opublikował ranking: „Numer jeden golfa”.więcej »
Naczekaliśmy się naprawdę sporo na otwarcie największego multimedialnego sklepu internetowego dla polskich klientów.
Nareszcie, po ośmiu latach, nie trzeba podawać fałszywych danych, kupować specjalnych zdrapek itp, żeby korzystać z największej na świecie biblioteki muzyki i filmów.
Polski iTunes oferuje na razie tylko muzykę, na seriale itp będziemy musieli jeszcze poczekać (oby nie 8 lat…). Początkowa ekscytacja fanów marki Apple powoli jednak zmienia się w złość. Coraz więcej komentatorów zwraca uwagę na ceny jakie dyktuje koncern z Cupertino. Ceny zupełnie nie przystające do polskich warunków.
Okazuje się feralny przelicznik waluty jaki stosuje Apple sprawił, że często znacznie bardziej opłaca się po prostu pójść do sklepu i kupić płytę CD z muzyką niż ściągać ją na swojego iPhona/iPoda/iPada. Można było się spodziewać, że z jakiegoś powodu sklep muzyczny Apple będzie droższy od sklepu muzycznego Nokii. Ale tego, że płyta zakupiona w iTunes będzie droższa od CD, chyba nikt się nie spodziewał.W końcu CD trzeba wytłoczyć, dołożyć do niego pudełko, wydrukować okładkę, nie wspominając o różnicy w jakości dźwięku…
Oczywiście nie wszystkie płyty są droższe w iTunes niż na CD, ale i tak trzeba przyznać, że ceny są szokujące. Zwłaszcza jeśli zwrócić uwagę na fakt, że iTunes bynajmniej nie jest jedynym miejscem, gdzie Polak może legalnie zakupić pliki mp3.
autor: Starzyński