Włoski producent z Bolonii zaprezentował nowego „ulicznego wojownika”, który z pewnością wiele wywalczy na rynku motocyklowym.więcej »
Podczas trwających targów motoryzacyjnych we Frankfurcie Mercedes zaprezentował prototyp o nazwie F 125!więcej »
Kobiece numery 1 według Golf.com
Jedno z najbardziej popularnych czasopism golfowych na świecie – Golf Magazine opublikował ranking: „Numer jeden golfa”.więcej »
Aparat cyfrowy Nadia został zaprojektowany przez Andrew Kupresanina, który umieścił w nim zamiast normalnego ekranu lub wizjera prosty wyświetlacz.
Na nim, zamiast fotografowanego obiektu lub obszaru, widzimy w procentach pomiar walorów estetycznych zdjęcia, które chcemy wykonać.
Wyliczenia dokonuje silnik ACQUINE (Aesthetic Quality Inference Engine), który wartościuje naszą kompozycję i zaleca wykonanie fotki dopiero, gdy oceni ją na 100%. Na szczęście dla profesjonalistów, aparat Nadia jest na razie w fazie prototypowej. Szansa więc, że dyletanci będą zdobywać nagrody Pulitzera w dziedzinie fotografii na razie jest niewielka. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że pomysł zostanie wykorzystany w komercyjnych aparatach. Stanie się to jednak dopiero po tym, jak będzie można samemu zdecydować czy to co podpowiada program zgodne jest z naszymi wrażeniami. Mówiąc krótko, większość z nas chce zobaczyć efekt od razu a nie dopiero po zrzuceniu zdjęcia na komputer.
Źródło: OhGizmo