Założenie firmy w raju podatkowym
OK
Wszytko prawda, tylko w tym artykule nie ma nawet krzty informacji o niekorzystnych aspektach zakładania firmy na Cyprze w kontekście kooperacji z tamtejszymi firmami (np z prawnikami). Nie napisali Państwo w artykule o porażającej ksenofobi i rasizmie. O bardzo nieprzejrzystym prawie rodem z Don Corleone. O strukturach mafijnych które sięgają prawdopodobnie szczytów władzy. O tym że Cypr to taka egzotyka UE, gdzie obywatel UE jest zawsze śmieciem (to w kontekście ksenofobi). No i najważniejsze o niewolnictwie w świetle prawa. I to w państwie które jest rzekomo w EU - KPINA. Bardzo liberalne prawo emigracyjne jest tylko iluzorycznie korzystne dla emigrantów, w istocie nie mają oni żadnych praw. Dla mnie oddzielając biznes od życia na Cyprze, to biznes może jest OK, ale życie przypomina czasy wolnej amerykanki gdzie europejczyk co chwila przeciera oczy ze zdumienia, że tak można naigrawać się z prawa. I proszę się nie łudzić, w razie problemów pozostajemy sami na przeciw wielkiemu mafijnemu organizmowi, który nie da skrzywdzić Swoich i tyczy się to zapewne też biznesu. Ja mając kasę i chcąc uciekać od "polskich dzikich podatków" zastanowił bym się 100 razy czy Cypr to dobra droga. To jest dziki kraj, bardziej mentalnie w Azji i Afryce a nie w Europie.
Artykuł jest sponsorowany więc będzie przedstawiana tylko jedna strona medalu, i temu się nie dziwię.
Jeżeli inwestor nie ma zamiaru pojawiać się na tej wyspie i liczy na to że stan ten będzie trwał dość długo, proszę bardzo - warto przenosić się finansowo na Cypr. Tyle że w kontekście tego że UE już nie raz zapowiadała ukrócenie działalności w rajach podatkowych to nie jest chyba to dobry interes. Firmy prawnicze też nie są tanie w kontekście obsługi, więc taki odpływ na Cypr jest korzystny tylko dla firm przy dość dużych obrotach. Dla małych firm to jest mrzonka.
To tyle moich spostrzeżeń o Cyprze. Kraj na wakacje i to też z wielkimi "ale", a nie do biznesu. Jest masa firm która zapewnia obsługę prawną w zakładaniu biznesu na Cyprze, tyle że nikt nie wie jak zachowują się one w obliczu problemów i sporów prawnych. Może klient zostanie z "ręką w nocniku" ?! Ja nie zaufam żadnemu Cyprusowi. A co do prawa, są tu jeszcze uznawane tzw. umowy ustne, tyle że są one G warte ponieważ każdy Cypruch może udawać Greka (ich EEEEEEEE i zdziwiona mina, załatwia wszystko) ;) KPINA, KPINA, KPINA. Oczywiście moje opinie dotyczą prawa cywilnego, jednak nie sądzie żeby standardy w biznesie były wyższe. Kto jednak ich tam wie. Wizy dla obywateli Rosji w EU są obowiązkowe, no ale na Cyprze "pan Reksio" działa. Jak Rusek ma kasę, to czerwony dywan mu z samolotu pociągną a wiza to się sama stempluje i gdzie tam na 3 miesiące, siedź nasz gościu ile chcesz, tylko wywalaj kasę.
DZIKOLANDIA = CYPR
Wszytko prawda, tylko w tym artykule nie ma nawet krzty informacji o niekorzystnych aspektach zakładania firmy na Cyprze w kontekście kooperacji z tamtejszymi firmami (np z prawnikami). Nie napisali Państwo w artykule o porażającej ksenofobi i rasizmie. O bardzo nieprzejrzystym prawie rodem z Don Corleone. O strukturach mafijnych które sięgają prawdopodobnie szczytów władzy. O tym że Cypr to taka egzotyka UE, gdzie obywatel UE jest zawsze śmieciem (to w kontekście ksenofobi). No i najważniejsze o niewolnictwie w świetle prawa. I to w państwie które jest rzekomo w EU - KPINA. Bardzo liberalne prawo emigracyjne jest tylko iluzorycznie korzystne dla emigrantów, w istocie nie mają oni żadnych praw. Dla mnie oddzielając biznes od życia na Cyprze, to biznes może jest OK, ale życie przypomina czasy wolnej amerykanki gdzie europejczyk co chwila przeciera oczy ze zdumienia, że tak można naigrawać się z prawa. I proszę się nie łudzić, w razie problemów pozostajemy sami na przeciw wielkiemu mafijnemu organizmowi, który nie da skrzywdzić Swoich i tyczy się to zapewne też biznesu. Ja mając kasę i chcąc uciekać od "polskich dzikich podatków" zastanowił bym się 100 razy czy Cypr to dobra droga. To jest dziki kraj, bardziej mentalnie w Azji i Afryce a nie w Europie.
Artykuł jest sponsorowany więc będzie przedstawiana tylko jedna strona medalu, i temu się nie dziwię.
Jeżeli inwestor nie ma zamiaru pojawiać się na tej wyspie i liczy na to że stan ten będzie trwał dość długo, proszę bardzo - warto przenosić się finansowo na Cypr. Tyle że w kontekście tego że UE już nie raz zapowiadała ukrócenie działalności w rajach podatkowych to nie jest chyba to dobry interes. Firmy prawnicze też nie są tanie w kontekście obsługi, więc taki odpływ na Cypr jest korzystny tylko dla firm przy dość dużych obrotach. Dla małych firm to jest mrzonka.
To tyle moich spostrzeżeń o Cyprze. Kraj na wakacje i to też z wielkimi "ale", a nie do biznesu. Jest masa firm która zapewnia obsługę prawną w zakładaniu biznesu na Cyprze, tyle że nikt nie wie jak zachowują się one w obliczu problemów i sporów prawnych. Może klient zostanie z "ręką w nocniku" ?! Ja nie zaufam żadnemu Cyprusowi. A co do prawa, są tu jeszcze uznawane tzw. umowy ustne, tyle że są one G warte ponieważ każdy Cypruch może udawać Greka (ich EEEEEEEE i zdziwiona mina, załatwia wszystko) ;) KPINA, KPINA, KPINA. Oczywiście moje opinie dotyczą prawa cywilnego, jednak nie sądzie żeby standardy w biznesie były wyższe. Kto jednak ich tam wie. Wizy dla obywateli Rosji w EU są obowiązkowe, no ale na Cyprze "pan Reksio" działa. Jak Rusek ma kasę, to czerwony dywan mu z samolotu pociągną a wiza to się sama stempluje i gdzie tam na 3 miesiące, siedź nasz gościu ile chcesz, tylko wywalaj kasę.
DZIKOLANDIA = CYPR
« Poprzednia wiadomość
|
Następna wiadomość »
- Założenie firmy w raju podatkowym ~pit2001, 2009-11-02 08:50
- (wiadomość usunięta przez moderatora) (usunięty), 2009-11-02 13:24
- Założenie firmy w raju podatkowym ~Lewi, 2009-11-02 13:57
- Optymalizacja.CBA.pl godlesso, 2009-11-02 14:35

Utwórz nowy wątek

|
|
|
| 