Forum Gospodarka i polityka +Dodaj wątek

Spektakularny sukces < Zgłoś do moderatora

Na premierę "Smoleńska" w Berlinie zorganizowaną przez Klub Polskich Nieudaczników, przybyły tłumy. Większość osób skrytykowała ten gniot nazywany filmem i zażądała zwrotu pieniędzy za bilety.


- Czytałam, że jest fatalny, ale o tym, co zobaczyłam, trudno nawet cokolwiek powiedzieć. To nieudolna propaganda antyrosyjska, która jest straszna i prymitywna. Nie ma żadnej akcji, żadnego sensownego dialogu - stwierdza mieszkająca od 10 lat w Berlinie Urszula.

- Nigdy nie widziałam tak złego filmu. Próbowałam doszukać się czegoś wartościowego, ale nie udało mi się. Niby wszystko było podane jak na tacy, ale trudno dla kogoś z zewnątrz, kto nie śledził tej sprawy krok po kroku, zrozumieć, o co chodzi. Zrozumiałam tylko jedno: winni są Rosjanie - mówi pochodząca z Łotwy Anna.
- Może i wstyd się przyznać, ale musiałam powstrzymywać się od śmiechu, choć w filmie mowa jest o wielkiej tragedii - przyznaje Agata.
Nie każdemu jednak udało się powstrzymać śmiech, również w momentach, które właściwie śmieszne nie były. - Patos też ma swoje granice. Jeżeli jest go za dużo i do tego jest fatalnie zagrany to staje się komiczny - argumentuje Jerzy i dodaje: - Nikt przecież nie śmiał się z tragedii, tylko z tego, jak została w tym filmie pokazana.
Krytyczne opinie, zdecydowanie przeważające po filmie, zaskakujące nie są, bo Klub Polskich Nieudaczników raczej trudno podejrzewać o prawicowe sympatie i prawicową publiczność.
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl