Skarbówki nie interesuje, że twój kontrahent nawalił
No i po jaką cholerę było wplątywać Skarbówkę w artykuł reklamujący firmy windykacyjne i handel wierzytelnościami ? Może lepiej byłoby opowiedzieć, że w rozliczeniach VAT istnieje możliwość wyboru metody kasowej, co powoduje, że VAT od faktury płaci się dopiero po otrzymaniu zapłaty ? Do tego po kilku miesiącach istnieje możliwość skorzystania z tzw. ulgi na złe długi (to jest chyba art. 89a ustawy o VAT) i w tym trybie dość szybko można przynajmniej podatek odzyskać, a ściganiem niepłacącego kontrahenta zajmą się już organa skarbowe. Z podatkiem dochodowym też nie jest tak źle. Przy odrobinie organizacji sądowy nakaz zapłaty można uzyskać w dwa miesiące, a potem tylko kwestia uznania długu przez komornika za nieściągalny i w ten sposób cała kwota netto faktury trafia w koszty równoważąc wcześniejszy przychód.
Wystarczy odrobina dziennikarskiej rzetelności, odpuszczenie sobie szczucia przedsiębiorców na Skarbówkę i odwrotnie, i na prawdę można podpowiedzieć jak pieniądze sprawnie odzyskać nie dając zarobić dziwnym tworom, pewnie jakimś "pralniom brudnych pieniędzy" w postaci firm windykacyjnych, funduszy sekurytyzacyjnych i innych handlarzy długami.
Wystarczy odrobina dziennikarskiej rzetelności, odpuszczenie sobie szczucia przedsiębiorców na Skarbówkę i odwrotnie, i na prawdę można podpowiedzieć jak pieniądze sprawnie odzyskać nie dając zarobić dziwnym tworom, pewnie jakimś "pralniom brudnych pieniędzy" w postaci firm windykacyjnych, funduszy sekurytyzacyjnych i innych handlarzy długami.
« Poprzednia wiadomość
|
Następna wiadomość »
- Skarbówki nie interesuje, że twój kontrahent nawalił markust71, 2012-01-19 11:55


Utwórz nowy wątek
|
|
|