Re: sprzedać czy zaczekać?
Autor | remigiusz_s [95.108.28.*]
2009-08-14 22:28
Witam,
mam nadzieję, że Pańskie inwestycje w ostatnich miesiącach odrobinę strat odrobiły.
Niestety w internecie i mediach od kiedy pamiętam bardzo mocno promowane były zasady inwestowania zakładające aby zainwestować w fundusze a potem do nich nie zaglądać "bo jednostek cały czas jest tyle samo". Bardzo rzadko publikowane były moje zalecenia (np. wywiad z września 2007, gdzie mówiłem o zabezpieczaniu zysków i unikaniu strat).
Liczę, że pieniądze, które Pan inwestuje dobrze wykorzystały okres tegorocznych wzrostów.
Warto aby od teraz pieniądze pracowały na zysk, i odpowiednio wcześnie ograniczały straty.
--------------------
Aby móc na nowo spojrzeć na tą inwestycję proponuję (wiem, że może to być trudne) przyjąć, że to dziś zaczynamy inwestowanie z kwotą równą aktualnej wartości jednostek tych funduszy. I nie myśląc o stracie zacząć myśleć o strategii na zarabianie.
--------------------
Jako uzupełnienie poprzednich odpowiedzi przedstawię kilka liczb, które mam nadzieję pomogą podjąć konkretne działania - aby w miarę bezpiecznie odrobić straty i w dłuższej perspektywie osiągnąć zysk.
Przede wszystkim - moim zdaniem (które opieram na kilkunastoletniej historii funduszy) nie mogę uwierzyć w możliwość odrobienia straty 70% poprzez ciągłe trzymanie pieniędzy w tym funduszu.
Jeżeli poprawnie policzymy - to po stracie 70% aby wyjść na "zero" musimy zarobić aż 233% (jeżeli trzymamy pieniądze w tym samym funduszu).
Aby to uzyskać fundusz ten musiałby np. przez 5 lat zarabiać po ok 27% rocznie.
Jeżeli zdecydujemy się na inwestowanie aktywne - to wynik, który musimy osiągnąć (z powodu podatku) to aż 280%
(http://blog.opiekuninwestora.pl/index.php/ile-stracilo-tyle-wzrosnie-no-niekoniecznie/)
Wystarczy kolejna 20, 30 procentowa korekta w tym okresie aby praca, którą wykonały pieniądze znowu została cofnięta. Dlatego polecam inwestowanie aktywne, czyli zakładające dokonywanie konwersji między funduszami reagując na sytuację na rynku.
----------
Warto poznać różne podejścia do inwestowania.
Dlatego zachęcam do zapoznania się z tym, co publikuję na blogu. Wierzę, że znajdzie Pan tam chociaż kilka pomysłów na dalsze inwestowanie.
mam nadzieję, że Pańskie inwestycje w ostatnich miesiącach odrobinę strat odrobiły.
Niestety w internecie i mediach od kiedy pamiętam bardzo mocno promowane były zasady inwestowania zakładające aby zainwestować w fundusze a potem do nich nie zaglądać "bo jednostek cały czas jest tyle samo". Bardzo rzadko publikowane były moje zalecenia (np. wywiad z września 2007, gdzie mówiłem o zabezpieczaniu zysków i unikaniu strat).
Liczę, że pieniądze, które Pan inwestuje dobrze wykorzystały okres tegorocznych wzrostów.
Warto aby od teraz pieniądze pracowały na zysk, i odpowiednio wcześnie ograniczały straty.
--------------------
Aby móc na nowo spojrzeć na tą inwestycję proponuję (wiem, że może to być trudne) przyjąć, że to dziś zaczynamy inwestowanie z kwotą równą aktualnej wartości jednostek tych funduszy. I nie myśląc o stracie zacząć myśleć o strategii na zarabianie.
--------------------
Jako uzupełnienie poprzednich odpowiedzi przedstawię kilka liczb, które mam nadzieję pomogą podjąć konkretne działania - aby w miarę bezpiecznie odrobić straty i w dłuższej perspektywie osiągnąć zysk.
Przede wszystkim - moim zdaniem (które opieram na kilkunastoletniej historii funduszy) nie mogę uwierzyć w możliwość odrobienia straty 70% poprzez ciągłe trzymanie pieniędzy w tym funduszu.
Jeżeli poprawnie policzymy - to po stracie 70% aby wyjść na "zero" musimy zarobić aż 233% (jeżeli trzymamy pieniądze w tym samym funduszu).
Aby to uzyskać fundusz ten musiałby np. przez 5 lat zarabiać po ok 27% rocznie.
Jeżeli zdecydujemy się na inwestowanie aktywne - to wynik, który musimy osiągnąć (z powodu podatku) to aż 280%
(http://blog.opiekuninwestora.pl/index.php/ile-stracilo-tyle-wzrosnie-no-niekoniecznie/)
Wystarczy kolejna 20, 30 procentowa korekta w tym okresie aby praca, którą wykonały pieniądze znowu została cofnięta. Dlatego polecam inwestowanie aktywne, czyli zakładające dokonywanie konwersji między funduszami reagując na sytuację na rynku.
----------
Warto poznać różne podejścia do inwestowania.
Dlatego zachęcam do zapoznania się z tym, co publikuję na blogu. Wierzę, że znajdzie Pan tam chociaż kilka pomysłów na dalsze inwestowanie.
« Poprzednia wiadomość
|
Następna wiadomość »
- sprzedać czy zaczekać? zrozpaczony, 2009-02-17 13:24
- Re: sprzedać czy zaczekać? bernard_waszczyk, 2009-02-23 12:20
- Re: sprzedać czy zaczekać? remigiusz_s, 2009-08-14 22:28


Utwórz nowy wątek
|
|
|