Forum Ubezpieczenia i emerytury

Re: praca w AXA - opinie - agent

Zgłoś do moderatora

Może z innej beczki. Przyvchodząc do pracy do firmy myślałam o niej w superlatywach. Wydawało mi się, że atmosfera jest tam całkiem fajna, a Dyrekyor i Manager to ludzie poważni. Odbyłam szkolenie w pomieszczeniu górnym i zaczełam pracę. W Opolu byliśmy jeden dzień. Nie było tygodnia AXA. Pracuję (obecnie jestem na zwolnieniu) dla oddziału Opole, Filia Jelenia Góra. Na początku denerwowało mnie to, że kiedy gdzieś dzwoniłam, wiecznie przerywał telefony telefon od Dyrektora albo jego księgowej, brakowało np komputera u nas w filii, potem, że np manager nie chciał pojechać z przedstawicielem dalej w Polskę do klienta. Wytrzymywałam jednak. Pewnego dnia, a dokładnie 20. kwietnia 2009 r. odbyło się spóźnione szkolenie z Analizy Potrzeb Klienta, na drugim piętrze filii Jelenia Góra. W pewnym momencie chciałam zejść po portfel, sfikołkowałam ze schodów. Na dole pomógł mi pewien Pan, który szkoli się na przedstawiciela. Tego dnia miałam mieć spotkanie z klientem. Firma wymaga ubioru, ubrałam buty na obcasie. Przy schodach nie było poręczy, okazały się lakierowane i cyklinowane. Mojego managera w tym momencie interesowało czy odwołałam spotkania. Noga poważnie się złamała. Gdyby nie ten Pan nie była bym w stanie zadzwonić na pogotowie. W zeznaniu świadka mój manager pisze iż jako jeden z pierwszych mi pomagał. Zeznanie osoby, która mi pomogła temu zaprzecza. Firma olała sprawę po wypadku. Jest maj, jestem bez wózka, czy głupiego balkonika aby móc sobie pomóc. Przełożeni nie zrobili nic. Zeznaie odebrał mój tato. Kiedy stwierdził, że nawet te na dole schody są niebezpieczne i ktoś może wcodzić i może mu się coś stać, manager powiedział tylko to nie musi tu wchodzić. Po dwóch tygodniach e-mailem wymusiłam na Dyrektorze Regionalnym aby do mnie zadzwonił. W pierwszym zdaniu zapytał jak widzę dalszą współpracę. Nie mowię już, że akurat jechałam na kolejną zmianę gipsu. Na koncie 10 maja będę miała 1200 zł. Komisja ZUS za 6 tygodni. Schodów do tej pory nie zabezpieczono. Dyrektor twierdzi, że do pomieszczenia, w którym odbywało się szkolenie nie mamy wstępu, a ja jak mogam spaść ze schodów, skoro nie wolno tam pracownikom wchodzić. Firma AXA AVANSSUR POLSKA S. A. manipuluje mną. Postanowiłam podać firmę do sądu. Przestrzegam wszystkich. Tak potraktowano pracownika. To jak można potraktować klienta? Podaję mój numer tel.: 0506780549 dla wszelkich osób chcących się ze mną skontaktować, a także dziennikarzy. PS.: Liczyłam na pomoc ze strony firmy, jak dotąd widzę, ze firmie zależy jedynie na produkcji, produkcji, jeszcze raz produkcji. Powiadmiłam wszlke urzędy, choćby w celu zrobienia czegokolwiek ze schodami i sama jestem ciekawa jak sytuacja dalej się rozwinie. Owszem zamartwili się o to abym chociaż te 1200 zł w tym miesiącu zarobiła ale mi więcej nie pomogli.