Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi

Re: Klientka Open Finance straciła 160 tys. zł przez doradcę

Autor  |  ~kart [10.15.0.*]    2009-10-30 10:26
+  Przeczytaj komentowany artykuł
Szanowny Panie Bankowiec! Masz Pan rację, że klientka w tym konkretnym przypadku ponosi winę!!! Tak! Winę ponosi klientka, i to w 100 procentach! Jej wina (nieomal grzech pierworodny) polegała na pozostawaniu w błogim przeświadczeniu, że doradca finansowy (profesjonalista, świadczący zawodowo i zarobkowo usługi na rzecz klientów, no chyba, że się mylę...) dopełni wszystkich niezbędnych formalności wymaganych dla ostatecznego załatwienia sprawy zleconej przez klienta, sumiennie przy tym dbając o zabezpieczenie wszystkich interesów klienta z tą sprawą związanych. Może się mylę, ale wydaje mi się, że taki doradca - w przypadku niemożności samodzielnego dokonania jakiejś czynności, nawet mimo posiadania pełnomocnictwa - winien niezwłocznie poinformować klienta o konieczności dokonania tej czynności i dodatkowo monitorować dalszy tok sprawy. Chyba właśnie po to został wynajęty... Jeżeli klient ma sam chodzić i się w bankach o wszystko dopytywać, to powiedz Panie Kolego - po jakiego diabła - klient ma wynajmować doradcę i dawać mu zarobić. No ale w dzisiejszych czasach, gdy liczą się tylko słupki sprzedażowe, a nie jakość tego, co się robi, te moje przypuszczenia (a właściwie oczekiwania) są chyba takie "nieżyciowe", prawda? Wręcz naiwne... Pozdrawiam.


« Poprzednia wiadomość   |   Następna wiadomość »
Sortowanie:     Pokaż treść wszystkich   « Najstarsza   Najnowsza »