Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

Rafako za Fryko

Autor  |  ~~jjjj [83.23.201.*]    2012-02-09 04:18
Zobacz wątki dotyczące Rafako
Zobacz profil Rafako
Od tygodnia z okładem nie łapałem rybek. Dorodne okonie i brzuchate leszcze chodziły za mną jak cień w słoneczny dzień. Jednak rozsądek brał górę nad ciągątami. Lód na jeziorze pomimo mrozów był jeszcze zbyt niepewny. Wczoraj przy minus 16 spakowałem sprzęt, pieskom założyłem antypoślizgowe skarpety i z sankami poczłapałem na taflę lodową pokrywającą jezioro prawie 25 cm warstwą. Zdecydowałem się na połów okoni. Leszcze zostały już odłowione w poprzednim roku nie tylko na tym jeziorze ale i na Rafci. Wiem jednak, że pozostały jeszcze wymiarowe okonie no i kilka naprawdę grubych ryb z gatunków tfi, o_fe. Co prawda tfi z miasta nyroli popłynął jak legendarna arka z gołębicą o_fe Viva na pokładzie już w poprzednim roku. Wcześniej nakarmieni białorybem oddawali swoją zdobycz za pól darmo lokalnemu sponsorowi. Jednak instynkt łowcy podpowiadał mi, że to jeszcze nie koniec. Naprawdę wielkie żarcie dopiero przed nimi i że na pewno się odpasą po wydawałoby się chudym roku.
Kombinacje myślowe skracały mi czas wędrówki na łowisko. Pieski posłusznie ciągnęły sanki, słoneczko jakby za mgiełką wróżyło kolejny mroźny dzień, głęboki odcień błękitu tafli lodu kończył się na ścianie lasu porastającego wysokie zbocza Olszowego Rogu. Pieski wyczuwały już miejsce łowiska, szarpały się w zaprzęgu , ochoczo ujadając na swój wyczuwany przydział rybek. Jak to zazwyczaj bywa mieszańce (czyli zwykłe kundelki) to nadzwyczaj sprytne ale także złośliwe pieski. Tego łaciatego nazwałem AIKI na cześć pewnego forumowicza podpisującego się podobnie brzmiącym nickiem. Obaj są równie inteligentni. Jak wabię tego pieska to z reguły wybiera kierunek przeciwny zupełnie jak pudle. Drugiego pieska wabię z francuska FOUX PAS, też w nawiązaniu do nicka innego forumowicza, który ciągle popełniał błędy w ocenie bieżących sytuacji na Rafci.
Ślizganie się po gładkim lodzie to naprawdę wielka frajda, po godzinie dotarliśmy do łowiska i na szarpaka zwanego blejanką (nazwa od ołowiu) zasadziłem się na okonie. Siedziałem na sankach, szarpałem blejanką i od czasu do czasu odczepiałem złowionego okonia. Pierwsze dwa poszły dla piesków, następne do saka. Pieski po chwili harców uwaliły się na sankach na grubym pledzie, zwinęły się w kłębek i posnęły. Zostałem na lodzie sam ze swoimi myślami. Zastanawiałem się , kto będzie kolejną żertwą wypasionych nyroli.? Nieprawdopodobne ale jednak wydumałem ścieżkę scenariusza w którym nie będzie praktycznie ofiar, będą wszyscy zadowoleni. A najbardziej zadowolony będzie lokalny sponsor, który przejmie Rafcie za fryko, czyli nie będzie go nic to kosztować. Odzyska całą wyłożoną kasę i będzie miał 50%+1 akcje i to nie poprzez wieloletnie, mozolne zwroty z inwestycji , tylko jednym ruchem . Mało tego , na ubiegłorocznej sprzedaży poniżej powszechnie domniemanej wartości rynkowej papierów Rafci zarobią również chłopcy w czerwonych szelkach!. Jak ja bym to zrobił?
Ano tak: Zebrałbym z rynku ok.90 % papierów. Jest to zupełnie możliwe.! 66% już jest., 5% jest u zaprzyjaźnionych &#8222;inwestorów&#8221; (to te 4 100 000 szt, które nie odpowiedziały na wezwanie , minus niewielka ilość w posiadaniu białorybu, który nie miał łatwego dostępu do POK-ów przyjmujących zgłoszenia na wezwanie). Kolejne <10% jest u chłopców w czerwonych szelkach, 2% jest w o fe VIVA. Razem daje 83%. Mało! Ale pozostałe ofe mają >4%, które nie skuszą się ceną 7,5 &#8211; 10zł. Trzeba kupić drożej, może po 13,22? Gdy ten manewr by się udał to brakuje 3%, które z palcem w nosie można wyciągnąć od nierozgarniętego białoryby. Jak już miałbym te 90% to wykonuje prosty manewr, winduje kurs powyżej 20 zł , trzymam ten poziom powiedzmy przez pól roku. I teraz rzecz najważniejsza: zwołuje NWZA, zgłaszam projekt emisji nowej serii akcji w ilości nie większej, niż 55 000 000 szt bez prawa poboru i skierowany do wybranych inwestorów (oczywiście będą tam również chłopcy w czerwonych szelkach i o fe VIVA) po cenie dwukrotnie niżej, niż średnia cena za ostatnie 6 m-cy., czyli 10 &#8211; 11 zł. Oczywiści Ci jeszcze co się ociągali w pozbyciu się papieru po cenach >20 zł dostają ostro po pupci, ponieważ papier w tym momencie pikuje ostro w dół. Ale kto by się tym przejmował, to zaledwie 5-7 mln szt w posiadaniu białorybu. Kasa z emisji 55 mln szt po 10-11 zł, to 550 &#8211; 605mln zł i licząc na palcach tyle kasy lokalny sponsor wyłożyć musi na skup 90% akcji (razem jest 6900000szt) . Szczęśliwi wybrancy ukierunkowanej emisji po 10-11/akcje będą oczywiście wypuszczać swoje pakiety białorybowi po cenach odpowiednio wyższych .
Pytanie zasadnicze, czy taki scenariusz jest możliwy ? Wg mnie tak, są oczywiście i inne scenariusze z wycofaniem RFK z GPW włącznie ale w takim przypadku to RFK nie będzie za fryko. Jeżeli się gdzieś pomyliłem w swoim myśleniu to pardon . Wg mnie obecny wzrost cen to już realizacja tego scenariusza i próba wyciągania papierów z pozostałych 5 OFE, które w roku 2011 nie zmniejszyły swojego zaangażowania w RFK. I tak tanio nie oddadzą swoich walorów.

P.s. Pozdrawiam wszystkich zaangażowanych w Rafcie i <alex`a< też.



250 Wizytówek Premium za jedyne 14zł
dodatkowo metalowy wizytownik ZA DARMO!
Ponad 4000 gotowych wzorów do wyboru
Zamów teraz!
« Poprzednia wiadomość   |   Następna wiadomość »
Sortowanie:     Pokaż treść wszystkich   « Najstarsza   Najnowsza »


Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją. Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.