przyslowiowa "blondynka" na starcie - fundusze i koszty
Autor | agapi [83.216.77.*]
2008-01-24 00:25
Witam. Niewiele wiem o funduszach, o kosztach manipulacyjnych, maklerskich, podatkach itd.itp. Nie mialam w swoim zyciu na to czasu, ale oto nadszedl moment, w ktorym w cos trzeba zainwestowac. Nie znam sie na gieldzie. Lokaty w bankach sa bezpieczne, ale malo dochodowe. Pomyslalam, ze zainwestuje w fundusze - wybralam jeden zrownowazony, by poczuc sie bezpiecznie i drugi akcji, - mimo ryzyka, ktore poniekad akceptuje, mam szanse na wiekszy dochod. Jednak obawiam sie, tych wszystkich kosztow. Duzo pracuje, dom, dzieci, szkoly - nie mam czasu sledzic tego wszystkiego. Kompletnie nie wiem jakie sa koszty, czy nie strace wiecej, niz zarobie.
Oczywiscie wplacam dodatkowe pieniadze na oba fundusze, to ze ostatnio "bezpieczny" spadl, a "ryzykowny" spadl nizej, choc wlasnie sie dzwiga - nie przeraza mnie, jestem cierpliwa. Jednakze czuje jakis niepokoj. Te koszty sa potracane kazdego roku, czy pobierane w momencie nabycia i ewentualnej zmiany? Podatek jest wtedy, gdy zdecyduje sie je odsprzedac? Ja naprawde niewiele na ten temat wiem. I nie jest mi z tym dobrze. Uprzejmie prosze o jakies rozjasnienie - specjalnie dla blondynki ;) POzdrawiam i dziekuje.
Oczywiscie wplacam dodatkowe pieniadze na oba fundusze, to ze ostatnio "bezpieczny" spadl, a "ryzykowny" spadl nizej, choc wlasnie sie dzwiga - nie przeraza mnie, jestem cierpliwa. Jednakze czuje jakis niepokoj. Te koszty sa potracane kazdego roku, czy pobierane w momencie nabycia i ewentualnej zmiany? Podatek jest wtedy, gdy zdecyduje sie je odsprzedac? Ja naprawde niewiele na ten temat wiem. I nie jest mi z tym dobrze. Uprzejmie prosze o jakies rozjasnienie - specjalnie dla blondynki ;) POzdrawiam i dziekuje.
« Poprzednia wiadomość
|
Następna wiadomość »
- przyslowiowa "blondynka" na starcie - fundusze i koszty agapi, 2008-01-24 00:25


Utwórz nowy wątek
|
|
|