Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

Przestępczość w świecie ubezpieczeń

Autor  |  ~wz43@o2.pl [46.113.181.*]    2011-08-31 20:07
+  Przeczytaj komentowany artykuł
A czy ubezpieczyciele nie oszukują ubezpieczonych? Dlaczego o tym nie piszecie?
Chcecie przykład? Proszę bardzo!
W połowie 2008 roku zacząłem skutkiem zaćmy tracić wzrok w jednym oku, do tego dochodziły inne dolegliwości, co skłoniło mnie do wystapienia do kieleckiego oddziału Zakładu Ubezpieczen Społecznych ( ZUS ) z wnioskiem o rentę inwalidzką z tytułu częściowej niezdolności do pracy, który z końcem roku jak wyzej został rozpatrzony negatywnie. Odwołałem się do Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Kielcach. Oczywiscie mijały kolejne miesiące podczas których zdażyłem oslepnąć na drugie oko i stracić z tego powodu pracę, a także środki utrzymania siebie i rodziny, bo trudno nazwać tak zasiłek dla bezrobotnych, który mi łaskawie przyznano.Ponieważ spłacałem kredyty zaczął sie dla mnie okres kłopotów finansowych, co doprowadzało mnie do białej gorączki, bo zaczeli nekac mnie windykatorzy strasząc komornikiem.
W czerwcu 2009 roku uzyskałem korzystny dla mnie wyrok tego Sądu, który przyznawał mi rentę inwalidzką z tytułu częściowej niezdolności do pracy od grudnia 2008 do grudnia 2010. Od tego wyroku do stosownego wydziału sądu apelacyjnego w Krakowie odwołał się ZUS, który argumentował to tym, że przez ostatnie 180 dni nie opłacałem składek z tytułu ubezpieczenia rentowo-emerytalnego.
Pracodawca wydał mi zaswiadczenie, że odprowadzał za mnie należne składki, czemu ZUS z uporem zaprzeczał. Praktycznie mogłem im skoczyć na ...... . Zrozpaczony skierowałem sprawę na Policję zarzucając kradzież moich składek przez b.pracodawcę bądź ZUS. Przeglądając akta zwiazane z tym postępowaniem w sądzie karnym stwierdziłem tam obecność stosownych poświadczeń dokonywanych wpłat zgodnie z ustawą przez pracodawcę, a na nich daty wpływu do ZUS, które wskazywały na to, że pracodawca mówił prawdę, a ZUS O/Kielce oszukiwał mnie i Sąd Apelacyjny w Krakowie uniemozliwiajac mi otrzymanie należnego świadczenia.
Poszedłem mając skserowane akta do tych oszustów, którzy widząc, że zostali przyłapani na fałszerstwie faksem zwrócili się do sądu w Krakowie informując go, że wycofują swoją apelację w tej sprawie. Na wypłatę zaległych i bieżących świadczeń musiałem czekać do listopada 2011 r.
Na potwierdzenie oszustwa ubezpieczyciela zwanego poszechnie ZUS-em dysponuję stosowną dokumentacją.


« Poprzednia wiadomość   |   Następna wiadomość »
Sortowanie:     Pokaż treść wszystkich   « Najstarsza   Najnowsza »