Prezydent o roli Polski w odbudowie rodziny w Europie
Dużo dzieci, bieda, głód i ciężka praca w domu od świtu do nocy, taką receptę na dobrobyt społeczeństwa wymyślili dostojnicy kościoła na spotkaniu w Gnieźnie . Niektórzy przedstawiciele mediów z obszaru tzw. laikatu kościoła zastraszali w mediach społeczeństwo, że czeka nas katastrofa, bo mamy mały przyrost naturalny i będzie nas mniej. Zamiast się z tego cieszyć to okropnie się martwią. Pytam po co nam dużo dzieci? , skoro nie mamy dla nich żłobków, mamy za mało przedszkoli, a jak dorosną nie będą mieli pracy ani mieszkania. Skąd w naszym społeczeństwie bierze się taka społeczna schizofrenia? Bogate społeczeństwa Europy już dawno zredukowały duży przyrost naturalny i dlatego że jest ich mniej to żyje im się lepiej. Od wielu lat z dużym przyrostem naturalnym walczą Chiny i uzyskują pod tym względem znaczne zmniejszenie populacji. Pojemność planety ziemi jest ograniczona , braki żywności w świecie są coraz to bardziej dotkliwe. Duża część populacji Afryki i Azji umiera z głodu. Tylko my jak zwykle pod prąd logiki i biegu wydarzeń otrzymujemy z Gniezna przesłanie : " idźcie rozmnażajcie się i zaludniajcie ziemię". Pytam jeszcze raz po co , jeżeli chcemy żyć w dobrobycie nie powinno nas Polaków być więcej niż 26mln. A na przyszłe emerytury nie będą pracowały przyszłe pokolenia bo mamy system kapitałowy a dodatkowo jest fundusz rezerwy demograficznej. Kobiety też powinny mieć czas na wypoczynek, rozrywki kulturalne i wczasy a tu otrzymują przesłanie żeby całe życie spędziły przy pieluchach i były z tego szczęśliwe. Proponuję aby wszyscy księża i zakonnicy , ponieważ nie wychowują dzieci, płacili specjalny podatek na fundusz wsparcia rodziny, lub fundusz rezerwy demograficznej.
« Poprzednia wiadomość
|
Następna wiadomość »
- Prezydent o roli Polski w odbudowie rodziny w Europie ~Parmezanka, 2010-03-12 21:29


Utwórz nowy wątek
|
|
|
|