Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi

O głupocie SLD cd. (4)

Autor  |  ~TYGRYS [217.113.228.*]    2008-05-26 05:33
+  Przeczytaj komentowany artykuł
Miał być ciąg dalszy o glupocie SLD i jest ciąg dalszy.
27.08.2003 roku, w 2 dniu 55 posiedzenia Sejmu, posłanka SLD Joanna Senyszyn między innymi mówiła:
"Od lat niepokojące jest to, że w naszym kraju w grupie płacących 40-procentowy
podatek znajduje się mniej niż 5% podatników. Oznacza to bowiem, że główny ciężar
utrzymania sfery budżetowej spoczywa na najbiedniejszych obywatelach."
Pani poseł Senyszyn plotła bdury. W Polsce nie ma podatku 40%, jest tylko stawka podatkowa 40%, a to jest całkiem co innego i oznacza, że 40% płaci podatnik od nadwyżki, o którą przekroczył próg podatkowy, np podatnik który w roku 2003 będzie miał przychód 121199 złotych / rok, pracuje w jednym zakładzie pracy, nie ma żadnych ulg podatkowych i odliczeń od dochodu, zapłaci podatku 35 991 złotych tj. 29,7%. W tym czasie według stawki 40%, rozliczało się około 1% podatników podatku docholdowego PIT, a nie 5%. Najbiedniejsi nie utrzymują sfery budżetowej, bo podatków nie płacą, a jak nawet płacą, to bardzo małe. Pani poseł Senyszyn po prostu nie odróżnia osób najbiedniejszych, czy też biednych, od osób o niskich czy też średnich dochodach. Przecież osoba np. mające wynagrodzenie w wysokości płacy minimalnej, wcale nie musi być biedną, czy najbiedniejszą, bo może mieć rodziców mających wysokie dochody, np. tatusia ministra, czy też posła, albo małżonka posiadającego wysokie dochody. A tak pondto, to sfera budżetowa jest utrzymywana przede wszystkim z podatku VAT, akcyzy, podatku CIT, karty podatkowej i ryczałtu ewidencjonowanego, a w bardzo małym stopniu z podatku PIT.
Dalej pani poseł Senyszyn mówiła:
"Dlatego podstawowym problemem nie są stawki podatkowe, te, moim zdaniem
powinny być utrxzymane, ale też nic by się nie stało, gdyby dla naprawdę dużo
zarabiających była i 50-procentowa stawka. Podstawową sprawą są progi
podatkowe. Są one zdecydowanie zbyt niskie i żle się dzieje, że w 2004 r. progi te
mają być znowu takie same, wyjąwszy nieznacznie zwiększoną kwotę wolną od
podatku, która w dalszym ciągu jest zdecydowanie zbyt niska."
Zacznę od końca, tj. od kwoty wolnej. Gadali, gadali, gadali i kwota wolna od podatku, zdaniem wrażliwych lewicowo z SLD zdecydowanie zbyt niska, została bez zmian, aż do 2007 roku. Chyba pani poseł Senyszyn nie wie, co mówi. Najpierw mówi, że niepokojące jest to, że w grupie płacącej 40-procentowy podatek znajduje się mniej niż 5% podatników, a zarasz potem, że progi podatkowe są zdecydowanie zbyt niskie. To tylko świadczy o analfabetyźmie podatkowym pani poseł Senyszyn, bowiem jeśli podwyższy się progi podatkowe, a szczególnie drugi próg podatkowy, to nie tylko, że zmniejszą się wpływy do budżetu, ale podatników rozliczających się z podatku 40-procentowego będzie jeszcze mniej. Przy poziomie płac w 2003 roku podniesienie drugiego progu podatkowego do 84 000 złotych, spowodowałolby, zgodnie z obliczeniami specjalistów z GUS, że w grupie płacącej podatek według stawki 40% znajdowqałoby się około 0,6% podatnikółw podatku dochodowego PIT. Ale jeśli SLD i pani poseł Senyczyn chce, aby z podatku 40-ptrocentowego rozliczało się więcej podatnikółw, to nie potrzeba ruszać ani stawek podatkowych, ani progów podatkowych, a wystarczy podwyższyć płace, które zresztą dzięki rządom SLD są w Polsce bardzo niskie, nirejerdnokrotnie na poziomie głodowym.. Wystarczy, aby w Polsce około 2 miliony podatników miało dochód roczny ponad 74 048 złotych, a około 5 milionów podatników miało docghód w granicach od 37 024 - 74 048 złotych rocznie, wtedy podatników płacących podatek według stawki 40% mielibyśmy około 8,3%, a podatników o średnich dochodach około 21%, co już znacznie zbliżyłoby nas do standardów zachodnioeuropejskich.
Aby to pojąć, to umysły polityków SLD są zbyt ciasne i zmiast prostą drogą drogą dżążyć do zmiany relacji podatkowych przez zwiększanie płac, będą bredzić o problemach z progami, zwichniętych relacjach podatkowych, podatkach dla najbiedniejszych, kwocie wolnej od podatku dla najbiedniejszych itp bzdurach.
Na razie tyle, ale będzie więcej.


« Poprzednia wiadomość   |   Następna wiadomość »
Sortowanie:     Pokaż treść wszystkich   « Najstarsza   Najnowsza »