Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

O czuciu rynku, o inwestowaniu, o dyskusji, itp.

Autor  |  opiekuninwestora.pl [95.108.28.*]    2010-01-25 12:23
Witam czytelników forum bankiera. Zostałem niejako wywołany do odpowiedzi :)

Cenię sobie konstruktywną krytykę i merytoryczną dyskusję. Pomaga ona spojrzeć na sposoby inwestowania od różnej strony - zamiast promować "tę jedyną".

Czułbym się jednak lepiej, gdyby tego typu komentarz pojawił się w pierwszej kolejności lub choćby dodatkowo na moim blogu.

Doskonałym przykładem jak taka dyskusja może wyglądać jest strona www.eportfel.com, którą zawsze polecam na szkoleniach - aby zobaczyć, że na temat np. strategii Darwin Defender można mieć całkiem inne spojrzenie - ale podejmując dyskusję opartą o fakty, liczby i bardzo starannie wykonane analizy. To pozwala spojrzeć na określony temat na różne sposoby. I tak naprawdę do tego wszyscy powinniśmy dążyć.

To co promuje się przy inwestowaniu w fundusze to
------------------------------------------------------------------------
wpłać i trzymaj, dywersyfikuj no i jeszcze uśredniaj. Zarabiaj 300% w 10 lat czyli 30% rocznie :) (to ostatnie nieraz słyszałem z ust osób mających w instytucjach finansowych na wizytówce przed nazwiskiem "dyr."). To przecież może przekonać, że końcu w długim okresie zawsze zarabiamy?

Jako dowód inwestorzy zobaczą odpowiednio dobrane dane, wyniki najlepszych funduszy (całkiem przypadkiem wybbranych z listy kilkuset).

Podkreślam - mój blog i portal kieruję do wszystkich, którzy inwestują na rynku funduszy inwestycyjnych.
-------------------------------------
Zarówno dla bardziej zainteresowanych, jak i dla osób początkujących.

I pokazuję te "lepsze" wyniki, ale też "te gorsze". Okazuje się, że np. 10 lat systematycznych wpłat w fundusz akcyjny mogło spowodować, że dziś mamy mniej niż suma dokonanych wpłat. Tego osoby, które chcą spokojnie oszczędzać na przyszłość dzieci - nie dowiedzą się w firmach, które oferują produkty inwestycyjne. Trudno oczekiwać aby tego typu analizy pokazywane były m procesie sprzedaży czy też w reklamie.

Ale to zupełnie normalne na wolnym rynku. Czy idąc do salonu Volvo możemy spodziewać się, że na powitanie zostanie nam zaprezentowany raport dotyczący usterkowości pewnych elementów tego samochodu albo rankingi z tych czasopism, w których akurat Volvo było na odległych miejscach?

Problem w tym, że o samochodach można znaleść wiele gazet, publikacji, które choć w części są niezależne, i których dziennikarze będą szukać czasem i wad.

W przypadku funduszy - o takie analizy trudno. A wiele osób, które chcą zapewnić dzieciom lepszy start, odłożyć na emeryturę ma jednak inne pasje i zamiłowania niż bycie ekspertem od rynków finansowych lub pasjonowanie się wypowiedziami ekspertów finansowych w prasie czy TV.

Dla tej bardzo dużej grupy osób, która wybrała fundusze, błędnym podejściem jest edukowanie z zaawansowanych analiz finansowych, proponowanie udziału w kursach inwestowania na giełdzie, analizy technicznej itp.

Jednocześnie są to osoby, które rozpoczynając inwestycję ufają w opinie ekspertów. Które pokazują to o czym już pisałem. Czyli reguły, które działają gdy odpowiednio dobierzmy dane. Efekt - widać po spadkach wartości portfeli wielu inwestorów.



250 Wizytówek Premium za jedyne 14zł
dodatkowo metalowy wizytownik ZA DARMO!
Ponad 4000 gotowych wzorów do wyboru
Zamów teraz!
« Poprzednia wiadomość   |   Następna wiadomość »
Sortowanie:     Pokaż treść wszystkich   « Najstarsza   Najnowsza »