Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi

Nieruchomości, czyli czy łapać spadający nóż?

Autor  |  ~Toreon [213.17.163.*]    2008-08-08 08:34
+  Przeczytaj komentowany artykuł
Dobry artykuł. Aczkolwiek autor pomija tzw. polską specyfikę. U nas zawsze było nieco na opak, ludziom łatwiej było i jest wmówić że są podstawy do dalszych zwyżek. Np. Euro 2012 teoretycznie nie powinno mieć bezpośredniego przełożenia na wzrost cen nieruchomości, ale jak znam polskie podwórko - ludzie to "łykną" i zaakceptują. Odwołujemy się do Berlina i Wiednia, to wszystko racja. Ale u nas jest taki głód mieszkań, że ludzie pomijają fakt że np. warszawskie ceny są wzięte z księżyca. Dopóki będzie ich chociaż "na styk" stać - będą kupować. U nas dopóki gospodarka w miarę się rozwija, nie będzie krachu na rynku nieruchomości, czyli spadki typu 30-50%. Realny scenariusz to kilkuprocentowe spadki cen ofertowych jeszcze 1-2 lata, a w latach 2010-2012 kilkuprocentowe wzrosty. Ale pola do takich wzrostów jak w latach 2005-2006 już z całą pewnością nie ma. Pozdrawiam


« Poprzednia wiadomość   |   Następna wiadomość »
Sortowanie:     Pokaż treść wszystkich   « Najstarsza   Najnowsza »