NBP nie dopomógł, bankom spółdzielczym doskwiera nadpłynność
Może NBP powinien również mieć na uwadze interes oszczędzającego klienta. Urzędnicy namawiają do oszczędzania wskazując na przyszłą emeryturę czy na zabezpieczenie pod kredyty być może inwestycyjne a nie wyłącznie konsumpcyjne. Wiadomo, że dla banków odsetki od depozytów to koszty a odsetki od kredytów to dochody. Czy urząd państwowy powołany do regulacji krajowego rynku finansowego, może bardziej pomagać jednym podmiotom np. bankom komercyjnym a innym mniej np. bankom spółdzielczym ? Przecież i tu i tu są zdeponowane pieniądze naszych obywateli i firm. Do pobudzenia gospodarki potrzebna jest płynność budżetów państwowych i samorządowych, banków , firm oraz zwykłych konsumentów. W ustroju kapitalistycznym wolnorynkowym podstawowym instrumentem regulującym gospodarkę jest instrument finansowy w odróżnieniu od systemu państwowej gospodarki socjalistycznej, w którym regulacje gospodarcze wynikały z decyzji nakazowych bo politycznych a nie rynkowych. Straty banków spółdzielczych mogą spowodować wzrost oprocentowania kredytów dla klientów banków spółdzielczych, wzrost opłat czy prowizji a to z kolei niekorzystnie może się odbić na sytuacji finansowej kredytobiorców czy przełożyć się na wzrost cen dla klientów i konsumentów a to z kolei spowoduje spadek dochodów realnych przy obecnym bezrobociu i niskich dochodach z pracy.
« Poprzednia wiadomość
|
Następna wiadomość »
- NBP nie dopomógł, bankom spółdzielczym doskwiera nadpłynność ~podatnik, 2010-03-15 13:19


Utwórz nowy wątek

|
|
|
|