Myślenie nie boli...
Autor | ~Pracująca:) [85.222.61.*]
2010-03-20 23:22
Widzę, że niektórzy nie potrafię sobie poradzić z własnymi emocjami..
Jestem klientką GB od ok 3 lat i powiem, że Ci którzy na publicznych forach jęczą i narzekają, że bank okrada klientów, że zmienia oprocentowania trochę zapomnieli o pewnych podstawowych faktach....To śmieszne że tak wiele wiedzą o bankowości a tymczasem zachowują się jak dzieci..
Po 1- wszyscy doskonale wiemy, że bank to nie instytucja charytatywna - nie tylko GB ale również każdy inny, bank żyje m.in z prowizji za świadczone klientom usługi. Jeśli się to komuś nie podoba to może zawsze 3mać pieniądze w skarpecie albo zakopać w ogrodzie i zaznaczyć X-em:) jeśli ktoś z Państwa negatywnie się wypowiadających zna jakiś bank gdzie nie pobierają prowizji, wszystko tam jest za darmo to wielkie braaaaaawo, powiedzcie gdzie taki znaleźć to wszyscy przeniesiemy swoje oszczędności i konta właśnie tam..:)
Odnośnie wysyłania listów- hmmm...to jest tak: wysłali-źle ale gdyby nie wysłali to dopiero by się rozpętało piekło...oj by się działo... bank wręcz ma obowiązek poinformowania klientów o zachodzących zmianach! I nie widzę różnicy w jakich kopertach wysyła bo w końcu ktoś dostając list bez pieczątki windykacji mogłby się przyczepić czegoś innego i czy to ma oznaczać, iż powinni zacząć nam przysyłać w pachnącej papeterii aby szanowny Pan Kowalski był usatysfakcjonowany? ja tez dostałam identyczny list i nie miałam palpitacji serca itd z powodu jednej głupiej pieczątki to albo faktycznie ma coś na sumieniu i się tej windykacji obawia albo niech szoruje do apteki po PERSEN na uspokijenie bo może jeszcze zimowa chandra mu się nie skończyła. Inteligentny człowiek przeczyta i jeśli to jego to nie dotyczy zignoruje a (przepraszam za wyrażenie) idiota bedzie szukał dziury w całym aby tylko ponarzekać. Żal Was ludzie...
Jestem klientką GB od ok 3 lat i powiem, że Ci którzy na publicznych forach jęczą i narzekają, że bank okrada klientów, że zmienia oprocentowania trochę zapomnieli o pewnych podstawowych faktach....To śmieszne że tak wiele wiedzą o bankowości a tymczasem zachowują się jak dzieci..
Po 1- wszyscy doskonale wiemy, że bank to nie instytucja charytatywna - nie tylko GB ale również każdy inny, bank żyje m.in z prowizji za świadczone klientom usługi. Jeśli się to komuś nie podoba to może zawsze 3mać pieniądze w skarpecie albo zakopać w ogrodzie i zaznaczyć X-em:) jeśli ktoś z Państwa negatywnie się wypowiadających zna jakiś bank gdzie nie pobierają prowizji, wszystko tam jest za darmo to wielkie braaaaaawo, powiedzcie gdzie taki znaleźć to wszyscy przeniesiemy swoje oszczędności i konta właśnie tam..:)
Odnośnie wysyłania listów- hmmm...to jest tak: wysłali-źle ale gdyby nie wysłali to dopiero by się rozpętało piekło...oj by się działo... bank wręcz ma obowiązek poinformowania klientów o zachodzących zmianach! I nie widzę różnicy w jakich kopertach wysyła bo w końcu ktoś dostając list bez pieczątki windykacji mogłby się przyczepić czegoś innego i czy to ma oznaczać, iż powinni zacząć nam przysyłać w pachnącej papeterii aby szanowny Pan Kowalski był usatysfakcjonowany? ja tez dostałam identyczny list i nie miałam palpitacji serca itd z powodu jednej głupiej pieczątki to albo faktycznie ma coś na sumieniu i się tej windykacji obawia albo niech szoruje do apteki po PERSEN na uspokijenie bo może jeszcze zimowa chandra mu się nie skończyła. Inteligentny człowiek przeczyta i jeśli to jego to nie dotyczy zignoruje a (przepraszam za wyrażenie) idiota bedzie szukał dziury w całym aby tylko ponarzekać. Żal Was ludzie...
« Poprzednia wiadomość
|
Następna wiadomość »
- Myślenie nie boli... ~Pracująca:), 2010-03-20 23:22
- Myślenie nie boli... ~aleSHIT, 2010-03-21 08:01


Utwórz nowy wątek
|
|
|
|