Minimalizacja raty odsetkowej kredytu za pomocą inwestycji
Autor | cavaliere [79.189.88.*]
2008-09-03 12:36
Dzień dobry,
Kończę studia i niedługo zacznę pracę i zarabianie pieniędzy. Postanowiłem nauczyć się posługiwać swoimi pieniędzmi i założyłem rejestr funduszy inwestycyjnych na który wpłaciłem 100zł. Czasami mam, co prawda na razie małe, nadwyżki, więc nie powinny leżeć na nisko oprocentowanym ROR-ze, będę je inwestował w fundusze.
Zapewne niedługo będę chciał kupić mieszkanie i zaciągnąć na ten cel kredyt, prawdopodobnie hipoteczny. Zauważyłem że znaczna część całkowitych kosztów kredytu to rata odsetkowa, która może dochodzić do kiludziesięciu procent wartości kredytu.
Z tego co już wiem o zarządzaniu finansami, o wiele lepiej i taniej kupić coś z oszczędności niż na kredyt. Zauważyłem że jest na rynku wiele funduszy inwestycyjnych i lokat, których oprocentowanie jest wyższe niż oprocentowanie kredytów hipotecznych. W związku z tym przyszło mi do głowy, że być może może dałoby się w długim okresie czasu zminimalizować lub nawet kompletnie zredukować część kosztów kredytu hipotecznego, zakładając na ten cel jakąś mało ryzykowną, długoterminową (z horyzontem kilkunastu do kilkudziesięciu lat) ale stosunkowo wysoko oprocentowaną inwestycję kapitałową, chociażby w formie jednorazowej wpłaty kilku-kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Proszę o opinię, czy dobrze myślę, i czy stosuje się takie praktyki?
Kończę studia i niedługo zacznę pracę i zarabianie pieniędzy. Postanowiłem nauczyć się posługiwać swoimi pieniędzmi i założyłem rejestr funduszy inwestycyjnych na który wpłaciłem 100zł. Czasami mam, co prawda na razie małe, nadwyżki, więc nie powinny leżeć na nisko oprocentowanym ROR-ze, będę je inwestował w fundusze.
Zapewne niedługo będę chciał kupić mieszkanie i zaciągnąć na ten cel kredyt, prawdopodobnie hipoteczny. Zauważyłem że znaczna część całkowitych kosztów kredytu to rata odsetkowa, która może dochodzić do kiludziesięciu procent wartości kredytu.
Z tego co już wiem o zarządzaniu finansami, o wiele lepiej i taniej kupić coś z oszczędności niż na kredyt. Zauważyłem że jest na rynku wiele funduszy inwestycyjnych i lokat, których oprocentowanie jest wyższe niż oprocentowanie kredytów hipotecznych. W związku z tym przyszło mi do głowy, że być może może dałoby się w długim okresie czasu zminimalizować lub nawet kompletnie zredukować część kosztów kredytu hipotecznego, zakładając na ten cel jakąś mało ryzykowną, długoterminową (z horyzontem kilkunastu do kilkudziesięciu lat) ale stosunkowo wysoko oprocentowaną inwestycję kapitałową, chociażby w formie jednorazowej wpłaty kilku-kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Proszę o opinię, czy dobrze myślę, i czy stosuje się takie praktyki?


Utwórz nowy wątek
|
|
|