Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi

LUKAS BANK - kantuje klientów

Autor  |  ~Thomas [193.227.131.*]    2007-05-28 15:18
Witam,

Spłacałem sobie spokojnie kredycik w tym smutnym banczku i niestety tak zdefiniowałem zlecenie stałe, że nie objęło ono ostatniej raty.
Moja wina! Dostalem rozliczenie kredytu z wezwaniem i wpłaciłem to co było potrzeba łącznie z odsetkami karnymi (jak mówiłem - moja wina).
Minął jakiś czas, a bank przysyła mi groźbbę, że mnie poda do sądu bo są jeszcze jakieś zaległości... Podobno wysłali mi posłańcem kolejne wezwanie i ta "usługa" kosztuje ponad 70PLN!!! Po pierwsze kurierem byłoby taniej, więc ta kwota na pewno przekracza koszty, a po drugie żaden posłaniec u mnie nie był! Kiedy to mówiłem bankowi, ten twierdził, że posłaniec doręczył mi list wkładając go w drzwi! To jakaś abstrakcja! Przecież to pismo mógł ktoś wyjąć (naruszenie tajemnicy bankowej?), albo nawet zeżreć pies sąsiada!
W każdym razie upierają się, że ponieśli koszty, które mam im zwrócić. Z kolei moim zdaniem jest to próba wyłudzenia, ponieważ nikt u mnie nie był i nic w drzwiach nie znalazłem. Co mogę zrobić dalej?

Przy okazji, czy ktoś wie, czy ludzie roznoszący korespondencję w imieniu LUKASA są w nim zatrudnieni, czy pracują na zasadzie samozatrudnienia?

Pozdrawiam
Tomek

-------------
LUKAS BANK - TAK NIE POWINNO BYĆ W ŻADNYM BANKU!!!


« Poprzednia wiadomość   |   Następna wiadomość »
Sortowanie:     Pokaż treść wszystkich   « Najstarsza   Najnowsza »
« Poprzednia strona     1 2 3 4     Następna strona »