Inwestycja w fundusze akcji bez dużego ryzyka- zasada Kroczący Stop Loss
Autor | opiekuninwestora.pl [95.108.28.*]
2010-01-27 17:26
Zaznaczam - zasada dotyczy wyłącznie rynku funduszy inwestycyjnych.
Kilka razy podałem ją jako odpowiedź na pytanie jak inwestować. Otrzymałem kilka ciekawych maili na ten temat. Chciałbym przeczytać co o niej sądzicie.
To jedno z rozwiązań, które pozwala w miarę bezpiecznie zainwestować bez konieczności analizowania rynków i przewidywania przyszłości. Moim zdaniem bardzo dobre rozwiązanie, gdy rynkami finansowymi nie chcemy się pasjonować.
Założenia
--------------------
1. Chcemy inwestować agresywnie (fundusze akcji)
2. Liczymy na możliwość dużego zysku
3. Jednocześnie nie akceptujemy dużej straty.
4. Cel nadrzędny - jak najmniejsza strata. Nawet kosztem potencjalnie wysokich zysków.
To trochę sprzeczne z tym co się mówi: "Inwestując w ryzykowne fundusze musisz liczyć się z dużą stratą". "Jeżeli jesteś inwestorem ostrożnym - to raczej fundusze akcji nie są dla Ciebie".
A gdy jeszcze dodam, że korzystając z tej strategii nawet inwestorzy "ostrożni" mogą wybrać fundusze akcji (ale raczej te "akcji polskich uniwersalne" zamiast małych i średnich spółek czy też funduszy zagranicznych.
Zasady
-----------
Określamy próg akceptowlnej straty. Np. 10%. Jeżeli go przekroczymy - bez sentymentów przenosimy pieniądze do inwestycji bezpiecznej.
Dla inwestycji krótkoterminowych
------------------------------------------
Próg straty ustawiamy bardzo nisko. Np. 5% wartości portfela.
Paradoksalnie o to właśnie chodzi, aby "szybko nas wyrzuciło z rynku" jak będzie taki nieduży spadek (mówimy tu o funduszach i takie spadki nie dzieją się tak znowu z dnia na dzień).
Dla inwestycji krótkoterminowej należy dokładnie zrozumieć dlaczego naszym nadrzędnym celem jest aby w najgorszym razie ponieść minimalną stratę a nie zarabiać za wszelką cenę. To dość długa analiza - opisałem ją tutaj:
http://blog.opiekuninwestora.pl/index.php/chce-zainwestowac-agresywnie-na-rok-dwa-w-fundusze-jak-to-zrobic/
W takiej sytuacji wycofujemy się. I musimy się przed sobą przyznać: Tak, tym razem się nie udało. Zrealizowaliśmy cel nadrzędny: nie stracić dużo.
Ale dlaczego od razu mielibyśmy mieć dużego pecha i zaraz po zainwestowaniu pieniędzy od razu stracić? Wtedy kroczący stop loss pozwoli stopniowo podnosić próg alarmowy - i w ten sposób jest duża szansa, że wycofamy się zabezpieczając dotychczas wypracowany zysk.
Dokładniej zasady działania opisałem na tej stronie:
http://blog.opiekuninwestora.pl/index.php/kroczacy-stop-loss-jak-to-dziala/
Szczególnie polecam rozważania na temat co się stanie, jak tuż po tym jak się wycofamy z naszej inwestycji zaczną się wzrosty. Przy tej strategii nie powinno to nas martwić.
Kilka razy podałem ją jako odpowiedź na pytanie jak inwestować. Otrzymałem kilka ciekawych maili na ten temat. Chciałbym przeczytać co o niej sądzicie.
To jedno z rozwiązań, które pozwala w miarę bezpiecznie zainwestować bez konieczności analizowania rynków i przewidywania przyszłości. Moim zdaniem bardzo dobre rozwiązanie, gdy rynkami finansowymi nie chcemy się pasjonować.
Założenia
--------------------
1. Chcemy inwestować agresywnie (fundusze akcji)
2. Liczymy na możliwość dużego zysku
3. Jednocześnie nie akceptujemy dużej straty.
4. Cel nadrzędny - jak najmniejsza strata. Nawet kosztem potencjalnie wysokich zysków.
To trochę sprzeczne z tym co się mówi: "Inwestując w ryzykowne fundusze musisz liczyć się z dużą stratą". "Jeżeli jesteś inwestorem ostrożnym - to raczej fundusze akcji nie są dla Ciebie".
A gdy jeszcze dodam, że korzystając z tej strategii nawet inwestorzy "ostrożni" mogą wybrać fundusze akcji (ale raczej te "akcji polskich uniwersalne" zamiast małych i średnich spółek czy też funduszy zagranicznych.
Zasady
-----------
Określamy próg akceptowlnej straty. Np. 10%. Jeżeli go przekroczymy - bez sentymentów przenosimy pieniądze do inwestycji bezpiecznej.
Dla inwestycji krótkoterminowych
------------------------------------------
Próg straty ustawiamy bardzo nisko. Np. 5% wartości portfela.
Paradoksalnie o to właśnie chodzi, aby "szybko nas wyrzuciło z rynku" jak będzie taki nieduży spadek (mówimy tu o funduszach i takie spadki nie dzieją się tak znowu z dnia na dzień).
Dla inwestycji krótkoterminowej należy dokładnie zrozumieć dlaczego naszym nadrzędnym celem jest aby w najgorszym razie ponieść minimalną stratę a nie zarabiać za wszelką cenę. To dość długa analiza - opisałem ją tutaj:
http://blog.opiekuninwestora.pl/index.php/chce-zainwestowac-agresywnie-na-rok-dwa-w-fundusze-jak-to-zrobic/
W takiej sytuacji wycofujemy się. I musimy się przed sobą przyznać: Tak, tym razem się nie udało. Zrealizowaliśmy cel nadrzędny: nie stracić dużo.
Ale dlaczego od razu mielibyśmy mieć dużego pecha i zaraz po zainwestowaniu pieniędzy od razu stracić? Wtedy kroczący stop loss pozwoli stopniowo podnosić próg alarmowy - i w ten sposób jest duża szansa, że wycofamy się zabezpieczając dotychczas wypracowany zysk.
Dokładniej zasady działania opisałem na tej stronie:
http://blog.opiekuninwestora.pl/index.php/kroczacy-stop-loss-jak-to-dziala/
Szczególnie polecam rozważania na temat co się stanie, jak tuż po tym jak się wycofamy z naszej inwestycji zaczną się wzrosty. Przy tej strategii nie powinno to nas martwić.
« Poprzednia wiadomość
|
Następna wiadomość »
- Inwestycja w fundusze akcji bez dużego ryzyka- zasada Kroczący Stop Loss opiekuninwestora.pl, 2010-01-27 17:26


Utwórz nowy wątek
|
|
|
|