Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

Fiskus preferuje tylko miłość małżeńską

Autor  |  ~Dungeon Master [77.222.229.*]    2010-02-13 21:38
+  Przeczytaj komentowany artykuł
Jedna osoba z konkubinatu i tak prawie zawsze rozlicza się jako osoba samotnie wychowująca dziecko, bo w praktyce nie ma szans aby to sprawdzić. I takie rozliczenie jest najczęściej bardziej korzystne niż rozliczenie wspólne małżonków, bo dziecko zwykle w ogóle nie uzyskuje dochodów. Wyroki sądów są w takich sprawach różne.

Poza tym "samotni rodzice" (czyli konkubinaty) mają pierwszeństwo przy przyjmowaniu do przedszkoli publicznych. Moje starsze dziecko nie miało szans dostać się do przedszkola, bo bezmyślnie ożeniłem się z moją żoną ;-) Namawiam ją teraz na separację, bo trzeba myśleć o młodszym dziecku.

I jeszcze, kilka lat temu mogłem odliczyć z żoną tylko jedną ulgę remontową, podczas gdy moi sąsiedzi żyjący w konkubinacie dwie (oczywiście oboje na to samo mieszkanie). Nie mówcie mi więc, że to państwo preferuje małżeństwa. Jest wręcz odwrotnie.


« Poprzednia wiadomość   |   Następna wiadomość »
Sortowanie:     Pokaż treść wszystkich   « Najstarsza   Najnowsza »