Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku
W czasie debaty na temat podatków przed wyboram parlamentarnymi w
2005 roku, którą prowadzili Roman Młodkowski z TVN i Krzysztof Bień z
Rzeczpospolitej, orędownik podatku liniowego. premier z Krakowa J.Rokita mówił:
"Bez podatku liniowego nie będzie PO w rządzie. Jak będziemy rządzić
podatek liniowy będzie na 100%. Platforma ma już gotowy projekt ustawy o PIT
z 15% stawką, za to bez ulg. Wciąż liczymy, że uda się ją uchwalić do końca
listopada, tak by weszła w życie w 2006 roku",
O podatku liniowym J. Rokita mówił:
" Chciałbym powiedzieć, że konstrukcja podatku liniowego, w sprawie
której z pewnością dojdziemy do kompomisu z Prawem i Sprawiedliwością
polegać będzie na tym, iż wszyscy w Polsce muszą zapłaić podatek niższy,
albo w najgorszym przypadku taki sam, jak płacili do tej pory.
Po trzecie- chcę powiedzieć, że tylko taka operacja i to jest przeciwko
temu, o czym niestety mówił pan Marek Borowski, z tak ustaloną
dociekliwością intlektualną, pozwoli zlikwidować tą niesłychanie
skomplikowaną deklarację podatkową, którą wszyscy ze strachem wypełniają w
kwietniu, zamienić ją tak naprawdę w deklarację dochodów wielkości
pocztówki, w której wystarczy wpisać jedną liczbę i wysłać pocztą do urzędu
skarbowego, to w następnym roku, w wyniku tej operacji z 66 tysięcy
urzędników skarbowych, których dzisiaj jest tyle i koszt ich funkcjonowania
wynosi 3 miliardy złotych, doprowadzić do tego, aby te liczby zmniejszyły
się między 40 a 50%. I ostatnią rzecz, jeśli państwo pozwolą. Jestem głęboko
przekonany, że stosowanie skomplikowanych podatków opartych na ulgach, z
których jak statystyki wykazują, korzystają przede wszystkim bogaci, a nie
biedni, to jest bardzo ważne, to jest do J.Piechocińskiego, 85% bogatych
korzysta z ulg, a biednych tylko 40%. Opieranie się na tego typu systmie
podatkowym, z ulgami i wysokimi progami podatkowymi, uniemożliwia
zlikwidowanie tego zjawiska, o którym mówił pan Kluska - urzędnik skrbowy
będzie tyranem, a mały przedsiębiorca będzie niewolnikiem. Tylko przez
zlikwidowanie podatku progresywnego ..." Tu prowadzący przerwał wywód
J.Rokity.
No i proszę, "specjalista" od podatku liniowego, J. Rokita wygadywał
niebotyczne bzdury, siedziało sześciu "wybitnych" znawców podatków i dwóch
prowadzących, też z pewnością znawców podatków i żaden z nich nie
powiedział, że J.Rokita wymachując palcem, plecie bzdury, a w każdym jednym
wypowiedzianym zdaniu premier z Krakowa plutł niebotyczne bzdury.
Teraz postaram się udowodnić to co naposałem wyżej.
J. Rokita mówił, że konstrukcja podatku liniowego polegać będzie na tym, iż wszyscy w Polsce muszą zapłacić podatek niższy, albo w najgorszym przypadku taki sam,
jak płacili do tej pory.
Po pierwsze, Panu "specjaliście" od podatku liniowego wypadło z głowy, że
na obniżenie podatków czekają wszyscy, a szczególnie Ci, o nskich dochodach.
I tu jest pytanie, dlaczego na tym prymitywnym podatku mają zarobić podatnicy o wsokich dochodach i bogacze, pan Tusk i pan Rokita i to bardzo duże piekniądze, a inni "w najgorszym przypadku zapłacić taki sam, jak płacili do tej pory"",
czyli na zmianie podatku i niby na obniżce podatku nic nie zyskać.
Po drugie, przy proponowanych przez Platformę Obywatelską podatkach 3 x
15% nie ma możliwości, aby nikt nie stracił. Na podatku PIT w wysokości 15%,
przy likwidacji ulg budowlanych, remontowych, odsetkowych i wspólnego
rozliczenia małżonków i z dziećmi, stracą podatnicy nawet z III - go
przedziału podatkowego, co bardzo łatwo policzyć.
Przychód poniżej którego podatnicy stracą, w przypadku wprowadzenia
podatku liniowego PIT, możemy bardzo łatwo policzyć z poniższego wzoru :
(Xp - Kp - Ko)0,19 - Kz - Up - Uo = 0,15Xp
gdzie:
Xp - przychód (w przypadku rent i emerytur przychód = dochód)
Kp - koszty uzyskania przychodu
Ko - odliczenia od dochodu
Kz - kwota zmniejszająca podatek
Up - ulgi podatkowe
Uo - odliczenia od podatku
Przyjmując tylko likwidację kosztów uzyskania przychodu w wysokości 1227
zł/rok, tj. pracę podatnika w jednym zakładzie pracy i likwidację kwoty
zwolnionej z podatku, to dla roku 2006 otrzymamy:
(Xp - 1227)0,19 - 530,08 = 0,15Px
0,19Xp - 1227*0,19 - 530,08 = 0,15Px
0,19Xp - 0,15Px = 530,08 + 233,13
0,04Xp = 763,21
Xp = 763,21 / 0,04
Xp = 19080 zł/rok
Xp = 1590 zł/miesiąc
Wszyscy podatnicy pracujący, których przychód byłlby mniejszy niż 1590
zł/miesiąc w 2006 roku na tym podatku straciliby.
Dla rencistów i emerytów przyjmując tylko likwidację kwoty zwolnionej z
podatku, dochody poniżej których straciliby w 2006 roku wyniosłyby:
O,19Xp - 530,08 = 0,15Xp
stąd
Xp = 530,08 / 0,04
Xp = 13252 zł/rok
Xp = 1104 zł/miesiąc
Dla roku 2007 dla pracujących otrzymamy następujące przychody, poniżej
których straciliby:
(Xp - 1302)0,19 - 572,54 = 0,15Xp
stąd
Xp = 819,62 / 0,04
Xp = 20490,5 zł/rok
Xp = 1707,5 xł/miesiąc
Renciści i emeryci w 2007 roku straciliby poniżej następującego przychodu:
Xp = 572,54 / 0,04
Xp = 14313,5 zł/rok
Xp = 1192,8 zł/miesiąc
A więc 6,5 miliona rencistów i emerytów na podatku liniowym PIT w wysokści
15% straciłoby, tylko przy uwzględnieniu likwidacji kwoty zwolnionej z
podatku.Oczywiście przy likwidacji wszelkich ulg i odliczeń, ilość
rencistów i emerytów, którzy stracą, znacznie przekroczy liczbę 6,5 miliona.
Przyjmując, że ten podatek liniowy byłby jak coś na kształt świdra, ni to
pies ni to wydra i przyjmowałoby się koszty uzyskania przychodu., to dla
roku 2007 przychody poniżej których straciliby podatnicy pracujący w jednym
zakładzie pracy wyniosłyby:
(Xp - Kp)0,19 - Kz = (Xp - Kp)0,15
0,19Xp - 0,19Kp -Kz = 0,15Xp - 0,15Kp
0,19Xp - 0,15Xp - 0,19Kp + 0,15Kp = Kz
0,04Xp - 0,04Kp = Kz
0,04Xp = Kz + 0,04Kp
0,04Xp = 572,54 + 0,04*1302
0,04Xp = 572,54 + 52,08
0.04Xp = 624,62
Xp = 624,62 / 0,04
Xp = 15615,5 zł/rok
Xp = 1301,3 zł/miesiąc
No i około 5 milionów podatników traci tylko na likwidacji kwoty zwolnionej
z podatku, a co powiedzieć o likwidacji wszelkich ulg podatkowych, zwolnień,
odliczń od podatku, opodatkowania wspólnie z małżonkiem i dziećmi. Gdy to
się uwzględni, to otrzymamy około 22 miliony podatników, a może nawet
więcej, którzy na podatku liniowym PIT w wysokości 15% straciłoby. Zobaczmy,
czym chciał nas uraczyć w 2002 roku profesor L.Balcerowicz. Profesor
L.Balcerowicz forsował wprowadzenie podatku liniowego w wysokości 18% w 2002
roku, ale jak na eksperta od podatków, a szczegłlnie od podatku liniowego,
nie sprecyzował, czy koszta uzyskania przychodu będą uwzględnione, czy też
nie. W różnych wypowiedziach (bełkocie) na ten temat było różnie, więc ja
podam dla przykładu tylko przychody rencistów i emerytów, gdzie nie ma
problemu kosztu uzyskania przychodu.
Przychody ponizej których renciści i emeryci straciliby, w przypadku
wprowadzenia podatku liniowego PIT w wysokości 18% w 2002 roku wyniosłyby:
6516,4 + (Xp - 37024)0,3 = 0,18Xp
6516,4 + 0,3Xp - 37024*0,3 = 0,18Xp
0,3Xp - 018Xp = 37024*0.3 - 6516,4
0,12Xp = 11107,2 - 6516,4
Xp = 4590,8 / 0,12
Xp = 38256,7 zł/rok
Xp = 3188 zł/miesiąc
Tu już mamy curiosum, wszyscy renciści i emeryci tracą, t.j około 9,2
miliona rencistów i emerytów, których tylu było w 2002 roku. Na podstawie
tego wyliczenia (w 2002 roku przeciętne wynagrodzenie 2133,22 zł) wynika, że
na tym liniowym podatku PIT w wysokości 18% straciłoby około 22 miliony
podatników podatku PIT , a więc prawie wszyscy podatnicy podatku PIT. Tylko
z niebotycznej głupoty, z cynizmu i z pazerności na pieniądze, bo oczywiście
podatnicy o bardzo wysokich dochodach na liniowym podatku zarobiliby i to
bardzo dużo, można proponować prymitywny liniowy podatek PIT.
Jeśli ktoś zarabia 25 000 zł/miesięcznie to w 2006 roku podatku zapłaci:
17 611,68 + (300 000 - 74048)0.4 = 107 992,48 zł/rok
W przypadku wprowadzenia liniowego podatkuPIT w wysokości 15%, ktoś ten
zapłaciłby podatku :
300 000 * 0,15 = 45 000 zł/rok
Różnica:
107 992 - 45000 = 62 992 zł/rok
Więc byłby co roku niezłej klasy samochodzik, wakacje zagraniczne w
luksusowym hotelu itp. luksusy, a dla rencisty, czy emeryta kartofelki bez
omasty,.
A trzeba pamiętać, że prawo i sprawiedliwość wprowadziło ustawą w 2009 roku obniżenie stawek podatku dochodowego PIT do wysokości 18 i 32%, a wtedy na tym wspaniałym podatku liniowym straciłoby jeszcze wioęcej podatników, co jest bardzo łatwo policzyć.
Teraz będzie rzecz niesłychana, wręcz niesamowita.
Dalej w swojej wypowiedzi w debacie przed wyborami parlamentarnymi i
prezydenckimi w 2005 roku premier rządu z Krakowa i premier cieniasów mówił:
"... tylko taka operacja (wprowadzenie podatku liniowgo) pozwoli zlikwidować
tą niesłychanie skomplikowaną deklarację podatkową, którą wszyscy ze
strachem wypełniają w kwietniu, zamienić ją tak naprawdę w deklarację
dochodów wielkości pocztówki, w której wystarczy wpsać jedną liczbę i wysłać
pocztą do urzędu skarbowego".
Takie bzdury, to może wygadywać ktoś, kto nigdy nie miał w ręku formularza
PIT, nigdy samodzielnie nie wypełnił tego formularza., a za 10 złotych
wypełniła mu formularz jakaś dziewuszka, albo żona, tj. za posła Chlebowskiego.
Dla kandydata na premiera polskiego rządu i premiera cieniasów niesłychanie
prosta i łatwa deklaracja PIT jest niesłychanie skomplikowana, którą wszyscy ze srtrachem wypełniają w kwietniu.(Na wypełniene zeznania jest 4 miesiące czasu i nie trzeba czekać do kwietnia) Być może, że niezwykle inteligentni członkowie Platformy
Obywatelskiej mają trudności z wypełnieniem formularza PIT, a jak go
wypełniają to są ogarnięci strachem. Dla mnie formularz PIT i ewentualnie
załączniki do niego nie sprawiają żadnej trudności i nie powodują strachu
przy wypełnianiui. Zresztą nie znam nikogo, komu wypełnienie formularza PIT
sprawiało trudności i wywoływało strach. Formularz PIT (Zeznanie o wysokości
osiągniętego dochodu) jest tak łatwy, że aby go wypełnić nie trzeba nawet
czytać instrukcji, wszystkie rubryki są dokładnie opisane i wiadomo, co w
którą rubrykę wpisać. No i pytanie, po co ten formularz wielkości
pocztówki, gdy wszyscy będą płacili podatek w wysokości 15% i nie będzie
żadnych ulg podatkowych i odliczeń. Moja mama i ciocia płaciły podatek
progresywny PIT kilkanaście lat i nie wiedziały nawet, że istnieje taki
formularz. Ja w ciągu 14 lat wypełniałem ten formularzs tylko 5 razy, tj.
wtedy gdy rozliczałem się z ulg podatkowych, a J.Rokita chce podatników
uszczęśliwć jakimś formularzem wielkości kartki pocztowej. Tym stwierdzeniem
J. Rokita potwierdził tylko, że o podatkach nie ma żadnego pojęcia. Dalej J.
Rokita mówił, że w wyniku tej operacji z 66 tysięcy urzędników i 3 miliardów
kosztów ich funkcjonowania liczby te zostaną zmniejszone pomiędzy 40 a 50%.
I tu J.Rokita myli się i to bardzo. Obecnie urzędy skarbowe mają bardzo
minimalne kłopoty z podatkiem dochodowym progresywnym PIT i nie ma tu
znaczenoia, czy to będzie podatek z jedną stawką, czy z kilkoma stawkami,
urzędy skarbowe będą miały prawie taką samą ilość pracy, Tylko trochę
zmniejszy się obciążenie pracą urzędów skarbowych z powodu wyeliminowania
przyjmowania deklaracji podatkowych z ulgami, odliczeniami i wspólnym
rozliczeniem z małżonkiem i z dziećmi i z powodu wyeliminowania zwrotu
podatku PIT, ale jak obliczają specjaliści oszczędności z tego tytułu jeśli
by były, to nie wyniosłyby więcej jak 4 - 5%. Natomiast urzędy skarbowe
mają dużo pracy, kontroli i problemóew z podatkami CIT, PIT 19% od
działalności gospodarczej,VAT, ryczałtem od dochodów ewidencjonowanych, z
kartą podatkową. Nawet gdy te dwa ostatnie podatki zostaną zlikwidowane, co
raczej w obecnej sytuacji jest niemożliwe, to z podatkami CIT, PIT od
działalności gospodarczej i VAT pozostaną te same problemy prawidłowości
naliczania kosztów, prawidłowego naliczania i odprowadzania podatku VAT,
zwrotu podatku VAT i tu nie ma znaczenia, czy te podatki będą w wysokości 19
czy 15%. Dla Janusza Piechocińskego J.Rokita miał informację, że z ulg
podatkowych korzysta 85% bogatych, a tylko 40% biednych. Otóż, gdyby
przyjąć, że podane przez J.Rokitę liczby są prawidłowe to tych 85% bogatych
będzie:
24 500 000 X 0,05 X 0,85 = około 1 040 000 osób
a biednych będzie::
24 500 000 X 0,95 X 0,4 = około 9 310 000 osób.
A więc 9,31 miliona osób biednych, po likwidacji wszelkich ulg straciłoby
przeciętnie po 399 złotych/rok, jak podawał G.Kołodko w swoim Programie
Naprawy Finansów Rzczypospolitej.
Na koniec J.Rokicie wszystko się poplątało i coś bredził o systemie
podatkowym z ulgami i wysokimi progami progresywnymi, uniemożliwiającymi
zlikwidowanie zjawiska, o którym mówił pan Kluska. Otóż wysokie progi
podatkowe są korzystne dla podatników, a pan Kluska nic nie mówił o podatku
PIT, a jedynie mówił o podatku VAT i problemach z jego zwrotem.
Odnośnie wprowadzenia jednolitej stawki VAT w wysokości 15%, to wiadomo,
że obecnie efektywna przeciętna stawka VAT wynosi około 12 - 13%, więc na stawce
15% traci całe społeczeństwo i wiadomo, że dla osób o niskich dochodach,
które przede wszystkim kupują wyroby objęte stawkami VAT 3 i 7%, efektywny
VAT wynosi około 10%, a często nawet mniej,. Również przeciętny podatek CIT
wynosi około 13,%, a niktórzy cwaniacy, mający dobrych doradców
podatkowych, mający dobrych księgowych, prowadzących tzw.kreatywną
księgowość wcale go nie płacą.
A co mówili inni wybitni znawcy i zwolennicy podatku liniowego.
Zbigniew Chlebowski, poseł Platformy Obywatelskiej, cienias do spraw finansów 05.07.2005 roku, w porannym magazynie gospodarczym w radiu TOK FM w dyskusji z Jerzym Hausnerem, przeciwnikiem podatków liniowych 3 X 15% powiedział:
"Na tej reformie według naszych wyliczeń rzeczywiście może stracić około 34%
podatników tych, którzy dzisiaj zarabiają w przedziale od zera (bardzo
ciekawe, zarabiać zero złotych) do 7,5 tysiąca złotych i to jest około
34% podatników, ale nie zapominajmy, że ponad 15 milionów na tej reformie
naszym zdaniem korzysta". Jeśli 34% podatników straci, to w takim razie premier z krakowa, poseł Jan Rokita łże, że na tym podatku nikt nie straci. poseł
Cienias Zbigniew Chlebowski zresztą jak zwykle plótł bzdury. W 2005 roku do 7,5
tysiąca roczie zarabiało około 2% podatników, a poniżej jakich zarobków
podatnicy by stracili, to podałem w moich poprzednich wyliczaeniach. Dokładnie ilu
podatników straciłoby na podatku liniowym, to trzeba wiedzeć, czy będzie to
podatek liniowy, czy podatek z jedną stawką podatkową, czy koszty przychodu
będą utrzymane, czy zlikwidowane i ilu podatników korzystało z ulg
podatkowych i odliczeń. Biorąc pod uwagę likwidację wszelkich ulg
podatkoweych, odliczeń od dochodu, likwidację wspólnego rozliczenia
małżonków i rodziców z dziećmi, nawet gdyby w tym podatku były utrzymane
koszty uzyskania przychodu, to bardzo łatwo obliczyć, że w przypadku
wprowadzenia tego podatku straciłoby około 98% podatników. W tym programie
J.Hausner podawał, że straciłoby około 95% podatników. O wybitnej znajomości
podatków przez cieniasa Z.Chlebowskiego i jego bezdennej głupocie świadczy wypowiedzane przez niego w
tym programie zdanie:
"... no chyba jest jaasne, że 15% stawka w podatku dochodowym jest znacznie
niższa niż 19% i mówienie, że 15% to podwyżka podatku, to przyznam szczerze,
że w żaden spposółb nie jestem w stanie ytergo zrozumieć, dlaczego 15% jest
zwyżką, a 19% jest obniżką podatków - jest zupełnie odwrotnie".
Każdy kto skończył szkołę podstawową, bardzo łatwo może policzyć przy pomocy kalkulatora czterodziałaniowego, że jest zupełnie odwrotnie i do pewnych zarobków, 15% jest podwyżką podatków, o czym sam cienia Z. Chlebowski mówił, że na tym podatku może stracić 34% podatników.
Na raze kończę. W następnym moim komentarzu podam węcej przykładów bzdur
wygadywanych przez przywódców Platformy Obywatelską na temat podatku liniowego.
2005 roku, którą prowadzili Roman Młodkowski z TVN i Krzysztof Bień z
Rzeczpospolitej, orędownik podatku liniowego. premier z Krakowa J.Rokita mówił:
"Bez podatku liniowego nie będzie PO w rządzie. Jak będziemy rządzić
podatek liniowy będzie na 100%. Platforma ma już gotowy projekt ustawy o PIT
z 15% stawką, za to bez ulg. Wciąż liczymy, że uda się ją uchwalić do końca
listopada, tak by weszła w życie w 2006 roku",
O podatku liniowym J. Rokita mówił:
" Chciałbym powiedzieć, że konstrukcja podatku liniowego, w sprawie
której z pewnością dojdziemy do kompomisu z Prawem i Sprawiedliwością
polegać będzie na tym, iż wszyscy w Polsce muszą zapłaić podatek niższy,
albo w najgorszym przypadku taki sam, jak płacili do tej pory.
Po trzecie- chcę powiedzieć, że tylko taka operacja i to jest przeciwko
temu, o czym niestety mówił pan Marek Borowski, z tak ustaloną
dociekliwością intlektualną, pozwoli zlikwidować tą niesłychanie
skomplikowaną deklarację podatkową, którą wszyscy ze strachem wypełniają w
kwietniu, zamienić ją tak naprawdę w deklarację dochodów wielkości
pocztówki, w której wystarczy wpisać jedną liczbę i wysłać pocztą do urzędu
skarbowego, to w następnym roku, w wyniku tej operacji z 66 tysięcy
urzędników skarbowych, których dzisiaj jest tyle i koszt ich funkcjonowania
wynosi 3 miliardy złotych, doprowadzić do tego, aby te liczby zmniejszyły
się między 40 a 50%. I ostatnią rzecz, jeśli państwo pozwolą. Jestem głęboko
przekonany, że stosowanie skomplikowanych podatków opartych na ulgach, z
których jak statystyki wykazują, korzystają przede wszystkim bogaci, a nie
biedni, to jest bardzo ważne, to jest do J.Piechocińskiego, 85% bogatych
korzysta z ulg, a biednych tylko 40%. Opieranie się na tego typu systmie
podatkowym, z ulgami i wysokimi progami podatkowymi, uniemożliwia
zlikwidowanie tego zjawiska, o którym mówił pan Kluska - urzędnik skrbowy
będzie tyranem, a mały przedsiębiorca będzie niewolnikiem. Tylko przez
zlikwidowanie podatku progresywnego ..." Tu prowadzący przerwał wywód
J.Rokity.
No i proszę, "specjalista" od podatku liniowego, J. Rokita wygadywał
niebotyczne bzdury, siedziało sześciu "wybitnych" znawców podatków i dwóch
prowadzących, też z pewnością znawców podatków i żaden z nich nie
powiedział, że J.Rokita wymachując palcem, plecie bzdury, a w każdym jednym
wypowiedzianym zdaniu premier z Krakowa plutł niebotyczne bzdury.
Teraz postaram się udowodnić to co naposałem wyżej.
J. Rokita mówił, że konstrukcja podatku liniowego polegać będzie na tym, iż wszyscy w Polsce muszą zapłacić podatek niższy, albo w najgorszym przypadku taki sam,
jak płacili do tej pory.
Po pierwsze, Panu "specjaliście" od podatku liniowego wypadło z głowy, że
na obniżenie podatków czekają wszyscy, a szczególnie Ci, o nskich dochodach.
I tu jest pytanie, dlaczego na tym prymitywnym podatku mają zarobić podatnicy o wsokich dochodach i bogacze, pan Tusk i pan Rokita i to bardzo duże piekniądze, a inni "w najgorszym przypadku zapłacić taki sam, jak płacili do tej pory"",
czyli na zmianie podatku i niby na obniżce podatku nic nie zyskać.
Po drugie, przy proponowanych przez Platformę Obywatelską podatkach 3 x
15% nie ma możliwości, aby nikt nie stracił. Na podatku PIT w wysokości 15%,
przy likwidacji ulg budowlanych, remontowych, odsetkowych i wspólnego
rozliczenia małżonków i z dziećmi, stracą podatnicy nawet z III - go
przedziału podatkowego, co bardzo łatwo policzyć.
Przychód poniżej którego podatnicy stracą, w przypadku wprowadzenia
podatku liniowego PIT, możemy bardzo łatwo policzyć z poniższego wzoru :
(Xp - Kp - Ko)0,19 - Kz - Up - Uo = 0,15Xp
gdzie:
Xp - przychód (w przypadku rent i emerytur przychód = dochód)
Kp - koszty uzyskania przychodu
Ko - odliczenia od dochodu
Kz - kwota zmniejszająca podatek
Up - ulgi podatkowe
Uo - odliczenia od podatku
Przyjmując tylko likwidację kosztów uzyskania przychodu w wysokości 1227
zł/rok, tj. pracę podatnika w jednym zakładzie pracy i likwidację kwoty
zwolnionej z podatku, to dla roku 2006 otrzymamy:
(Xp - 1227)0,19 - 530,08 = 0,15Px
0,19Xp - 1227*0,19 - 530,08 = 0,15Px
0,19Xp - 0,15Px = 530,08 + 233,13
0,04Xp = 763,21
Xp = 763,21 / 0,04
Xp = 19080 zł/rok
Xp = 1590 zł/miesiąc
Wszyscy podatnicy pracujący, których przychód byłlby mniejszy niż 1590
zł/miesiąc w 2006 roku na tym podatku straciliby.
Dla rencistów i emerytów przyjmując tylko likwidację kwoty zwolnionej z
podatku, dochody poniżej których straciliby w 2006 roku wyniosłyby:
O,19Xp - 530,08 = 0,15Xp
stąd
Xp = 530,08 / 0,04
Xp = 13252 zł/rok
Xp = 1104 zł/miesiąc
Dla roku 2007 dla pracujących otrzymamy następujące przychody, poniżej
których straciliby:
(Xp - 1302)0,19 - 572,54 = 0,15Xp
stąd
Xp = 819,62 / 0,04
Xp = 20490,5 zł/rok
Xp = 1707,5 xł/miesiąc
Renciści i emeryci w 2007 roku straciliby poniżej następującego przychodu:
Xp = 572,54 / 0,04
Xp = 14313,5 zł/rok
Xp = 1192,8 zł/miesiąc
A więc 6,5 miliona rencistów i emerytów na podatku liniowym PIT w wysokści
15% straciłoby, tylko przy uwzględnieniu likwidacji kwoty zwolnionej z
podatku.Oczywiście przy likwidacji wszelkich ulg i odliczeń, ilość
rencistów i emerytów, którzy stracą, znacznie przekroczy liczbę 6,5 miliona.
Przyjmując, że ten podatek liniowy byłby jak coś na kształt świdra, ni to
pies ni to wydra i przyjmowałoby się koszty uzyskania przychodu., to dla
roku 2007 przychody poniżej których straciliby podatnicy pracujący w jednym
zakładzie pracy wyniosłyby:
(Xp - Kp)0,19 - Kz = (Xp - Kp)0,15
0,19Xp - 0,19Kp -Kz = 0,15Xp - 0,15Kp
0,19Xp - 0,15Xp - 0,19Kp + 0,15Kp = Kz
0,04Xp - 0,04Kp = Kz
0,04Xp = Kz + 0,04Kp
0,04Xp = 572,54 + 0,04*1302
0,04Xp = 572,54 + 52,08
0.04Xp = 624,62
Xp = 624,62 / 0,04
Xp = 15615,5 zł/rok
Xp = 1301,3 zł/miesiąc
No i około 5 milionów podatników traci tylko na likwidacji kwoty zwolnionej
z podatku, a co powiedzieć o likwidacji wszelkich ulg podatkowych, zwolnień,
odliczń od podatku, opodatkowania wspólnie z małżonkiem i dziećmi. Gdy to
się uwzględni, to otrzymamy około 22 miliony podatników, a może nawet
więcej, którzy na podatku liniowym PIT w wysokości 15% straciłoby. Zobaczmy,
czym chciał nas uraczyć w 2002 roku profesor L.Balcerowicz. Profesor
L.Balcerowicz forsował wprowadzenie podatku liniowego w wysokości 18% w 2002
roku, ale jak na eksperta od podatków, a szczegłlnie od podatku liniowego,
nie sprecyzował, czy koszta uzyskania przychodu będą uwzględnione, czy też
nie. W różnych wypowiedziach (bełkocie) na ten temat było różnie, więc ja
podam dla przykładu tylko przychody rencistów i emerytów, gdzie nie ma
problemu kosztu uzyskania przychodu.
Przychody ponizej których renciści i emeryci straciliby, w przypadku
wprowadzenia podatku liniowego PIT w wysokości 18% w 2002 roku wyniosłyby:
6516,4 + (Xp - 37024)0,3 = 0,18Xp
6516,4 + 0,3Xp - 37024*0,3 = 0,18Xp
0,3Xp - 018Xp = 37024*0.3 - 6516,4
0,12Xp = 11107,2 - 6516,4
Xp = 4590,8 / 0,12
Xp = 38256,7 zł/rok
Xp = 3188 zł/miesiąc
Tu już mamy curiosum, wszyscy renciści i emeryci tracą, t.j około 9,2
miliona rencistów i emerytów, których tylu było w 2002 roku. Na podstawie
tego wyliczenia (w 2002 roku przeciętne wynagrodzenie 2133,22 zł) wynika, że
na tym liniowym podatku PIT w wysokości 18% straciłoby około 22 miliony
podatników podatku PIT , a więc prawie wszyscy podatnicy podatku PIT. Tylko
z niebotycznej głupoty, z cynizmu i z pazerności na pieniądze, bo oczywiście
podatnicy o bardzo wysokich dochodach na liniowym podatku zarobiliby i to
bardzo dużo, można proponować prymitywny liniowy podatek PIT.
Jeśli ktoś zarabia 25 000 zł/miesięcznie to w 2006 roku podatku zapłaci:
17 611,68 + (300 000 - 74048)0.4 = 107 992,48 zł/rok
W przypadku wprowadzenia liniowego podatkuPIT w wysokości 15%, ktoś ten
zapłaciłby podatku :
300 000 * 0,15 = 45 000 zł/rok
Różnica:
107 992 - 45000 = 62 992 zł/rok
Więc byłby co roku niezłej klasy samochodzik, wakacje zagraniczne w
luksusowym hotelu itp. luksusy, a dla rencisty, czy emeryta kartofelki bez
omasty,.
A trzeba pamiętać, że prawo i sprawiedliwość wprowadziło ustawą w 2009 roku obniżenie stawek podatku dochodowego PIT do wysokości 18 i 32%, a wtedy na tym wspaniałym podatku liniowym straciłoby jeszcze wioęcej podatników, co jest bardzo łatwo policzyć.
Teraz będzie rzecz niesłychana, wręcz niesamowita.
Dalej w swojej wypowiedzi w debacie przed wyborami parlamentarnymi i
prezydenckimi w 2005 roku premier rządu z Krakowa i premier cieniasów mówił:
"... tylko taka operacja (wprowadzenie podatku liniowgo) pozwoli zlikwidować
tą niesłychanie skomplikowaną deklarację podatkową, którą wszyscy ze
strachem wypełniają w kwietniu, zamienić ją tak naprawdę w deklarację
dochodów wielkości pocztówki, w której wystarczy wpsać jedną liczbę i wysłać
pocztą do urzędu skarbowego".
Takie bzdury, to może wygadywać ktoś, kto nigdy nie miał w ręku formularza
PIT, nigdy samodzielnie nie wypełnił tego formularza., a za 10 złotych
wypełniła mu formularz jakaś dziewuszka, albo żona, tj. za posła Chlebowskiego.
Dla kandydata na premiera polskiego rządu i premiera cieniasów niesłychanie
prosta i łatwa deklaracja PIT jest niesłychanie skomplikowana, którą wszyscy ze srtrachem wypełniają w kwietniu.(Na wypełniene zeznania jest 4 miesiące czasu i nie trzeba czekać do kwietnia) Być może, że niezwykle inteligentni członkowie Platformy
Obywatelskiej mają trudności z wypełnieniem formularza PIT, a jak go
wypełniają to są ogarnięci strachem. Dla mnie formularz PIT i ewentualnie
załączniki do niego nie sprawiają żadnej trudności i nie powodują strachu
przy wypełnianiui. Zresztą nie znam nikogo, komu wypełnienie formularza PIT
sprawiało trudności i wywoływało strach. Formularz PIT (Zeznanie o wysokości
osiągniętego dochodu) jest tak łatwy, że aby go wypełnić nie trzeba nawet
czytać instrukcji, wszystkie rubryki są dokładnie opisane i wiadomo, co w
którą rubrykę wpisać. No i pytanie, po co ten formularz wielkości
pocztówki, gdy wszyscy będą płacili podatek w wysokości 15% i nie będzie
żadnych ulg podatkowych i odliczeń. Moja mama i ciocia płaciły podatek
progresywny PIT kilkanaście lat i nie wiedziały nawet, że istnieje taki
formularz. Ja w ciągu 14 lat wypełniałem ten formularzs tylko 5 razy, tj.
wtedy gdy rozliczałem się z ulg podatkowych, a J.Rokita chce podatników
uszczęśliwć jakimś formularzem wielkości kartki pocztowej. Tym stwierdzeniem
J. Rokita potwierdził tylko, że o podatkach nie ma żadnego pojęcia. Dalej J.
Rokita mówił, że w wyniku tej operacji z 66 tysięcy urzędników i 3 miliardów
kosztów ich funkcjonowania liczby te zostaną zmniejszone pomiędzy 40 a 50%.
I tu J.Rokita myli się i to bardzo. Obecnie urzędy skarbowe mają bardzo
minimalne kłopoty z podatkiem dochodowym progresywnym PIT i nie ma tu
znaczenoia, czy to będzie podatek z jedną stawką, czy z kilkoma stawkami,
urzędy skarbowe będą miały prawie taką samą ilość pracy, Tylko trochę
zmniejszy się obciążenie pracą urzędów skarbowych z powodu wyeliminowania
przyjmowania deklaracji podatkowych z ulgami, odliczeniami i wspólnym
rozliczeniem z małżonkiem i z dziećmi i z powodu wyeliminowania zwrotu
podatku PIT, ale jak obliczają specjaliści oszczędności z tego tytułu jeśli
by były, to nie wyniosłyby więcej jak 4 - 5%. Natomiast urzędy skarbowe
mają dużo pracy, kontroli i problemóew z podatkami CIT, PIT 19% od
działalności gospodarczej,VAT, ryczałtem od dochodów ewidencjonowanych, z
kartą podatkową. Nawet gdy te dwa ostatnie podatki zostaną zlikwidowane, co
raczej w obecnej sytuacji jest niemożliwe, to z podatkami CIT, PIT od
działalności gospodarczej i VAT pozostaną te same problemy prawidłowości
naliczania kosztów, prawidłowego naliczania i odprowadzania podatku VAT,
zwrotu podatku VAT i tu nie ma znaczenia, czy te podatki będą w wysokości 19
czy 15%. Dla Janusza Piechocińskego J.Rokita miał informację, że z ulg
podatkowych korzysta 85% bogatych, a tylko 40% biednych. Otóż, gdyby
przyjąć, że podane przez J.Rokitę liczby są prawidłowe to tych 85% bogatych
będzie:
24 500 000 X 0,05 X 0,85 = około 1 040 000 osób
a biednych będzie::
24 500 000 X 0,95 X 0,4 = około 9 310 000 osób.
A więc 9,31 miliona osób biednych, po likwidacji wszelkich ulg straciłoby
przeciętnie po 399 złotych/rok, jak podawał G.Kołodko w swoim Programie
Naprawy Finansów Rzczypospolitej.
Na koniec J.Rokicie wszystko się poplątało i coś bredził o systemie
podatkowym z ulgami i wysokimi progami progresywnymi, uniemożliwiającymi
zlikwidowanie zjawiska, o którym mówił pan Kluska. Otóż wysokie progi
podatkowe są korzystne dla podatników, a pan Kluska nic nie mówił o podatku
PIT, a jedynie mówił o podatku VAT i problemach z jego zwrotem.
Odnośnie wprowadzenia jednolitej stawki VAT w wysokości 15%, to wiadomo,
że obecnie efektywna przeciętna stawka VAT wynosi około 12 - 13%, więc na stawce
15% traci całe społeczeństwo i wiadomo, że dla osób o niskich dochodach,
które przede wszystkim kupują wyroby objęte stawkami VAT 3 i 7%, efektywny
VAT wynosi około 10%, a często nawet mniej,. Również przeciętny podatek CIT
wynosi około 13,%, a niktórzy cwaniacy, mający dobrych doradców
podatkowych, mający dobrych księgowych, prowadzących tzw.kreatywną
księgowość wcale go nie płacą.
A co mówili inni wybitni znawcy i zwolennicy podatku liniowego.
Zbigniew Chlebowski, poseł Platformy Obywatelskiej, cienias do spraw finansów 05.07.2005 roku, w porannym magazynie gospodarczym w radiu TOK FM w dyskusji z Jerzym Hausnerem, przeciwnikiem podatków liniowych 3 X 15% powiedział:
"Na tej reformie według naszych wyliczeń rzeczywiście może stracić około 34%
podatników tych, którzy dzisiaj zarabiają w przedziale od zera (bardzo
ciekawe, zarabiać zero złotych) do 7,5 tysiąca złotych i to jest około
34% podatników, ale nie zapominajmy, że ponad 15 milionów na tej reformie
naszym zdaniem korzysta". Jeśli 34% podatników straci, to w takim razie premier z krakowa, poseł Jan Rokita łże, że na tym podatku nikt nie straci. poseł
Cienias Zbigniew Chlebowski zresztą jak zwykle plótł bzdury. W 2005 roku do 7,5
tysiąca roczie zarabiało około 2% podatników, a poniżej jakich zarobków
podatnicy by stracili, to podałem w moich poprzednich wyliczaeniach. Dokładnie ilu
podatników straciłoby na podatku liniowym, to trzeba wiedzeć, czy będzie to
podatek liniowy, czy podatek z jedną stawką podatkową, czy koszty przychodu
będą utrzymane, czy zlikwidowane i ilu podatników korzystało z ulg
podatkowych i odliczeń. Biorąc pod uwagę likwidację wszelkich ulg
podatkoweych, odliczeń od dochodu, likwidację wspólnego rozliczenia
małżonków i rodziców z dziećmi, nawet gdyby w tym podatku były utrzymane
koszty uzyskania przychodu, to bardzo łatwo obliczyć, że w przypadku
wprowadzenia tego podatku straciłoby około 98% podatników. W tym programie
J.Hausner podawał, że straciłoby około 95% podatników. O wybitnej znajomości
podatków przez cieniasa Z.Chlebowskiego i jego bezdennej głupocie świadczy wypowiedzane przez niego w
tym programie zdanie:
"... no chyba jest jaasne, że 15% stawka w podatku dochodowym jest znacznie
niższa niż 19% i mówienie, że 15% to podwyżka podatku, to przyznam szczerze,
że w żaden spposółb nie jestem w stanie ytergo zrozumieć, dlaczego 15% jest
zwyżką, a 19% jest obniżką podatków - jest zupełnie odwrotnie".
Każdy kto skończył szkołę podstawową, bardzo łatwo może policzyć przy pomocy kalkulatora czterodziałaniowego, że jest zupełnie odwrotnie i do pewnych zarobków, 15% jest podwyżką podatków, o czym sam cienia Z. Chlebowski mówił, że na tym podatku może stracić 34% podatników.
Na raze kończę. W następnym moim komentarzu podam węcej przykładów bzdur
wygadywanych przez przywódców Platformy Obywatelską na temat podatku liniowego.
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-16 02:43
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-16 17:11
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-17 17:37
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~kel, 2008-05-21 23:54
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-23 23:53
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~QQRYQ, 2008-05-31 11:32
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy moĹźliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2009-09-14 11:13
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2011-07-30 14:37
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~Wenecjanin, 2008-05-31 18:00
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-18 01:08
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~Tadeusz, 2008-05-18 10:12
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-18 19:35
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~Tadeusz, 2008-05-18 19:41
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-19 17:00
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-20 03:02
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-20 10:46
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-20 20:02
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~Tadeusz, 2008-05-22 00:13
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~Tadeusz, 2008-05-22 01:06
- O głupocie SLD ~TYGRYS, 2008-05-23 05:10
- O głupocie SLD cd. ~TYGRYS, 2008-05-23 23:44
- O głupocie SLD cd. (3) ~TYGRYS, 2008-05-25 00:02
- Re: O głupocie SLD cd. (3) ~fajne PO:):):), 2008-05-25 02:40
- Re: O głupocie SLD cd. (3) ~TYGRYS, 2008-06-02 10:47
- O głupocie SLD cd. (4) ~TYGRYS, 2008-05-26 05:33
- O głupocie SLD cd (5) ~TYGRYS, 2008-05-27 04:00
- Re: O głupocie SLD cd (5) ~m2, 2008-05-27 08:43
- Re: O głupocie SLD cd (5) ~centurion, 2008-05-27 11:44
- Re: O głupocie SLD cd (5) ~m2, 2008-05-27 14:34
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~michal_84, 2008-05-31 21:37
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-06-02 04:03
- Brednie posła Lisaka. ~TYGRYS, 2008-06-01 01:22
- Re: Brednie posła Lisaka. ~ble ble, 2008-06-02 06:16
- Re: Brednie posła Lisaka. michal_84, 2008-06-02 08:35
- Re: Brednie posła Lisaka. ~m2, 2008-06-02 08:39
- Re: Brednie posła Lisaka. michal_84, 2008-06-02 08:45
- Odpowiedź na komentarz "michała_84" ~TYGRYS, 2008-06-02 13:29
- Re: Odpowiedź na komentarz "michała_84" ~michal_84, 2008-06-02 14:42
- Re: Odpowiedź na komentarz "michała_84" ~ble ble, 2008-06-02 17:11
- Re: Odpowiedź na komentarz "michała_84" michal_84, 2008-06-02 18:16
- Re: Odpowiedź na komentarz "michala_84" ~TYGRYS, 2008-06-02 18:35
- O głupocie posła Palikota. ~TYGRYS, 2008-06-03 02:32
- Bredzenia wicepremiera Pawlaka o podatku liniowym ~TYGRYS, 2008-06-03 10:48
- Brednie Platformy Obywatelskiej na temat podatku liniowego. ~TYGRYS, 2008-06-03 18:05


Utwórz nowy wątek

|
|
|
|