Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku
Ponieważ w moim komentarzu napisałem, że osoby które wypowiadają się na temat podatków nie mają o nich zielonego pojęcia, podam na początek charakterystyczny przykład:
22 grudnia 1997 roku ukazał się w "Zyciu" artykuł "Dlaczego nie płacimy?"
Roberta Gwiazdowskiego, polskiego prawnika, ekonomisty, komentatora
gospodarczego, eksperta w dziedzinie podatków w Centrum im. Adama Smitha,
który w części artykułu z podtytułem "System przeciw klasie średnuej" pisał:
(bredził):
"Przy znacznym zróżnicowaniu stawek podatkowych powodowało to dyskomfort
pewnej grupy podatników, którą można próbować określić mianem klasy
średniej. Uniemożliwiono jej praktycznie oficjalną akumulację kapitału,
spychając w objęcia 'szarej strefy'. W trakcie roku podatkowego, mimo
zwiększenia aktywności zawodowej, jej przedstawiciele musieliby, za sprawą
przekroczenia kolejnego progu podatkowego, zanotować znaczne pogorszenie
własnej sytuacji mająytkowej.. Osoba uzyskująca w roku 1997 dochód brutto
3500 złotych miesięcznie, w połowie roku otrzymała nagle 420 złotych mniej.
Dla podatników z wynagrodzeniem na poziomie całkowitym tychże 420
złotych miesięcznie pozostała kwota 3080 złotych może w dalszym ciągu
wydawać się niebotyczna. Ale realne, gwałtowne (z miesiąca na miesiąc) i
stosunkowo wysokie (ponad 20 proc.) zwiększenie obciążeń podatkowych, które
teoretycznie powinny tworzyć podwaliny klasy średniej, uniemożliwiające im
akumulację kapitału, wzbudza u nich dyskomfort psychiczny, skłaniający do
poszukiwania "niekonwncjonalnych" metod poszukiwania zarobkowani w celu
pozostania w niższym progu podatkowym".
No i pan Robert Gwiazdowski,. ekspert w dziedzinie podatków pisze
bzdury. Według niego cała armia dyrektorów przedsiębiorstw i różnych
instytucji, prezesów banków, np. Leszek Balcerowicz, pracowników o
wysokich zarobkach itd. będzie szukać "niekonwencjonalnych" metod
zarobkowania, aby pozostać w niższym progu podatkowym. Toż to niebotyczna
bzdura, wygadywanoa peaez analfabetę podatkowego.j "Niekonwencjonalne" metody zarobkowania i szara strefa dotyczy wyłącznie pracowników niewykwalifikownych, o niskim wykształceniu i o niskich zarobkach nie przekraczających na ogół nawet połowy pierwszego kprogu podatkowego. A te 420 złotych ekspert od podatków to wytrzasnął z
kosmosu, albo policzył tak:
3500 x 0,32 - 3500 x 0,20 = 1120 - 700 = 420
No to z pana R,. Gwazdowskiego taki ekspert od podatków, jak z koziej d..y
trąba.
W 1997 roku obowiązywały stawki podatkowe 0, 20, 32 i 44 % i progi podatkowe do 1391 zł/rok I póg, 20868 zł/rok II próg, do 41736 zł/rok III próg tj do 3478 zł/miesiąc. Więc
jeśli komuś zwiększył się dochód brutto do 3500 zł/miesiąc, to przekroczył
III próg podatkowy i zarobił dodatkowo 22 zł/miesiąc brutto, od których podatku zapłacił
22 x 0,44 = 9,68 zl
22 - 9,68 = 12,32 zł
a więc dodatkowo zarobił 12,32 zl netto, a nie stracił 420 złotych.
Trzeba być kompletnyn idiotą podatkowym, aby pisać takie bzdury, że osoba, która zarobiła więcej, nagle otrzymała 420 złotych mniej i to w dodatku w środku roku.
Nie ma nigdzie na świecie takich systemów podatkowych, na których przy wzroście zarobków lub po przekroczeniu progu podatkowego traci się.
Ni dziwnego, że młodzi ludzie, po wysłuchaniu takich "wybitnych specjalistów" od podatków jak pan Gwiazdowski, premier Tusk i inych zaczynają wierzyć w ten prostacki podatek liniowy, no bo zawsze zapłacą ten sam procent podatku i nie spotka ich nieszczęście, że przy wzroście wynagrodzejnia lub przekrczeniu progu podatkowego nagle stracą.
22 grudnia 1997 roku ukazał się w "Zyciu" artykuł "Dlaczego nie płacimy?"
Roberta Gwiazdowskiego, polskiego prawnika, ekonomisty, komentatora
gospodarczego, eksperta w dziedzinie podatków w Centrum im. Adama Smitha,
który w części artykułu z podtytułem "System przeciw klasie średnuej" pisał:
(bredził):
"Przy znacznym zróżnicowaniu stawek podatkowych powodowało to dyskomfort
pewnej grupy podatników, którą można próbować określić mianem klasy
średniej. Uniemożliwiono jej praktycznie oficjalną akumulację kapitału,
spychając w objęcia 'szarej strefy'. W trakcie roku podatkowego, mimo
zwiększenia aktywności zawodowej, jej przedstawiciele musieliby, za sprawą
przekroczenia kolejnego progu podatkowego, zanotować znaczne pogorszenie
własnej sytuacji mająytkowej.. Osoba uzyskująca w roku 1997 dochód brutto
3500 złotych miesięcznie, w połowie roku otrzymała nagle 420 złotych mniej.
Dla podatników z wynagrodzeniem na poziomie całkowitym tychże 420
złotych miesięcznie pozostała kwota 3080 złotych może w dalszym ciągu
wydawać się niebotyczna. Ale realne, gwałtowne (z miesiąca na miesiąc) i
stosunkowo wysokie (ponad 20 proc.) zwiększenie obciążeń podatkowych, które
teoretycznie powinny tworzyć podwaliny klasy średniej, uniemożliwiające im
akumulację kapitału, wzbudza u nich dyskomfort psychiczny, skłaniający do
poszukiwania "niekonwncjonalnych" metod poszukiwania zarobkowani w celu
pozostania w niższym progu podatkowym".
No i pan Robert Gwiazdowski,. ekspert w dziedzinie podatków pisze
bzdury. Według niego cała armia dyrektorów przedsiębiorstw i różnych
instytucji, prezesów banków, np. Leszek Balcerowicz, pracowników o
wysokich zarobkach itd. będzie szukać "niekonwencjonalnych" metod
zarobkowania, aby pozostać w niższym progu podatkowym. Toż to niebotyczna
bzdura, wygadywanoa peaez analfabetę podatkowego.j "Niekonwencjonalne" metody zarobkowania i szara strefa dotyczy wyłącznie pracowników niewykwalifikownych, o niskim wykształceniu i o niskich zarobkach nie przekraczających na ogół nawet połowy pierwszego kprogu podatkowego. A te 420 złotych ekspert od podatków to wytrzasnął z
kosmosu, albo policzył tak:
3500 x 0,32 - 3500 x 0,20 = 1120 - 700 = 420
No to z pana R,. Gwazdowskiego taki ekspert od podatków, jak z koziej d..y
trąba.
W 1997 roku obowiązywały stawki podatkowe 0, 20, 32 i 44 % i progi podatkowe do 1391 zł/rok I póg, 20868 zł/rok II próg, do 41736 zł/rok III próg tj do 3478 zł/miesiąc. Więc
jeśli komuś zwiększył się dochód brutto do 3500 zł/miesiąc, to przekroczył
III próg podatkowy i zarobił dodatkowo 22 zł/miesiąc brutto, od których podatku zapłacił
22 x 0,44 = 9,68 zl
22 - 9,68 = 12,32 zł
a więc dodatkowo zarobił 12,32 zl netto, a nie stracił 420 złotych.
Trzeba być kompletnyn idiotą podatkowym, aby pisać takie bzdury, że osoba, która zarobiła więcej, nagle otrzymała 420 złotych mniej i to w dodatku w środku roku.
Nie ma nigdzie na świecie takich systemów podatkowych, na których przy wzroście zarobków lub po przekroczeniu progu podatkowego traci się.
Ni dziwnego, że młodzi ludzie, po wysłuchaniu takich "wybitnych specjalistów" od podatków jak pan Gwiazdowski, premier Tusk i inych zaczynają wierzyć w ten prostacki podatek liniowy, no bo zawsze zapłacą ten sam procent podatku i nie spotka ich nieszczęście, że przy wzroście wynagrodzejnia lub przekrczeniu progu podatkowego nagle stracą.
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-16 02:43
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-16 17:11
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-17 17:37
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~kel, 2008-05-21 23:54
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-23 23:53
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~QQRYQ, 2008-05-31 11:32
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy moĹźliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2009-09-14 11:13
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2011-07-30 14:37
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~Wenecjanin, 2008-05-31 18:00
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-18 01:08
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~Tadeusz, 2008-05-18 10:12
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-18 19:35
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~Tadeusz, 2008-05-18 19:41
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-19 17:00
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-20 03:02
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-20 10:46
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-20 20:02
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~Tadeusz, 2008-05-22 00:13
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~Tadeusz, 2008-05-22 01:06
- O głupocie SLD ~TYGRYS, 2008-05-23 05:10
- O głupocie SLD cd. ~TYGRYS, 2008-05-23 23:44
- O głupocie SLD cd. (3) ~TYGRYS, 2008-05-25 00:02
- Re: O głupocie SLD cd. (3) ~fajne PO:):):), 2008-05-25 02:40
- Re: O głupocie SLD cd. (3) ~TYGRYS, 2008-06-02 10:47
- O głupocie SLD cd. (4) ~TYGRYS, 2008-05-26 05:33
- O głupocie SLD cd (5) ~TYGRYS, 2008-05-27 04:00
- Re: O głupocie SLD cd (5) ~m2, 2008-05-27 08:43
- Re: O głupocie SLD cd (5) ~centurion, 2008-05-27 11:44
- Re: O głupocie SLD cd (5) ~m2, 2008-05-27 14:34
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~michal_84, 2008-05-31 21:37
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-06-02 04:03
- Brednie posła Lisaka. ~TYGRYS, 2008-06-01 01:22
- Re: Brednie posła Lisaka. ~ble ble, 2008-06-02 06:16
- Re: Brednie posła Lisaka. michal_84, 2008-06-02 08:35
- Re: Brednie posła Lisaka. ~m2, 2008-06-02 08:39
- Re: Brednie posła Lisaka. michal_84, 2008-06-02 08:45
- Odpowiedź na komentarz "michała_84" ~TYGRYS, 2008-06-02 13:29
- Re: Odpowiedź na komentarz "michała_84" ~michal_84, 2008-06-02 14:42
- Re: Odpowiedź na komentarz "michała_84" ~ble ble, 2008-06-02 17:11
- Re: Odpowiedź na komentarz "michała_84" michal_84, 2008-06-02 18:16
- Re: Odpowiedź na komentarz "michala_84" ~TYGRYS, 2008-06-02 18:35
- O głupocie posła Palikota. ~TYGRYS, 2008-06-03 02:32
- Bredzenia wicepremiera Pawlaka o podatku liniowym ~TYGRYS, 2008-06-03 10:48
- Brednie Platformy Obywatelskiej na temat podatku liniowego. ~TYGRYS, 2008-06-03 18:05


Utwórz nowy wątek

|
|
|
|